Derby Krakowa dla Podgórza

Walka, zaangażowanie, emocje i doping do ostatniego gwizdka towarzyszyły krakowskim derbom... kobiet! We wtorkowe popołudnie lepsze okazało się Podgórze.

II liga kobiet, grupa: śląska
Bronowianka Kraków - Podgórze Kraków 0:1 (0:0)
Bramka: Chrapkiewicz 58

Żółte kartki: Wójcik - Nechajewicz, Łukawska, Chrapkiewicz
Sędziowała: Gabriela Szymska
Widzów: 100

Bronowianka: Tokarz - Wrona (65 Wiewióra), Kuśmierczyk, Kasprzycka, Rudzka - Podżus, Wójcik, Helizanowicz, Gibalska (70 K. Kowalczyk) - Nalepka, Gruszka (70 Michalik)

Podgórze: Rączka - Klimkiewicz, Nechajewicz, Doroż, Iskra - Kurek (68 Biernat), Żak, I. Kowalczyk (60 Gurba), Sekuła (52 Chrapkiewicz) - Łukawska, Czopik

Wynik spotkania nie miał już żadnego wpływu na końcowe rozstrzygnięcia w II lidze. W niedzielę grę w barażach zapewnił już sobie Mitech Żywiec i wtorkowe derby Krakowa były tylko grą o prestiż. Dziewczyny jednak pokazały kolegom z Orange Ekstraklasy jak powinno wyglądać spotkanie derbowe i zapewniły dosyć licznie zgromadzonym widzom widowisko, które trzymało w napięciu do końca, a jedyne czego można żałować, to fakt, że padła tylko jedna bramka.
Podgórze mogło już w 6. minucie objąć prowadzenie. Nieporozumienie w szeregach obronny próbowała wykorzystać Aleksandra Łukawska, ale jej lekki strzał minimalnie minął słupek. Kolejne sytuacji miałe już miejsce tylko pod przeciwną bramką. O tym, że Podgórze nie schodziło na przerwę z bagażem 2-3 bramek zadecydowała świetnie dysponowana bramkarka Elżbieta Rączka. Najpierw w 21. minucie Nalepka znalazła się w idealnie sytuacji sam na sam na wprost bramki, ale w decydującej fazie zbyt daleko wypuściła sobie piłkę czym umożliwiła interwencję Rączki. 7 minut później ta sama zawodniczka po nieporozumieniu w obronie stanęła przed kolejną wyśmienitą okazją, ale tym razem strzeliła wprost w bramkarkę Podgórza. Chwilę później prosty błąd popełniła Sekuła i sam na sam z Rączka znalazła się Sandra Podżus, jednak znów pani z numerem 1 na plecach okazała się górą w tym pojedynku.
Początek drugiej połowy nie wskazywał na to, że faworyzowane Podgórze będzie w stanie na stadionie Bronowianki osiągnąć korzystny rezultat. Już pierwsza akcja po przerwie powinna przynieść gola gospodyniom. Sandra Podżus zagrała z prawej strony w pole karne, gdzie Barbara Wójcik (jesienią występująca w Podgórzu) mając przed sobą tylko pustą bramkę źle trafiła w piłkę i ta minęła bramkę. Chwilę później Dominika Nalepka groźnie strzeliła z 16 metrów nad poprzeczką. W 50. minucie Karolina Gruszka przebiegła poł boiska i w sytuacji sam na sam strzeliła... obok słupka.
W 52. minucie nastąpiła kluczowa dla losów spotkania zmiana. Niepewnie grająca Sekułę zmieniła Kinga Chrapkiewicz. Ta zawodniczka w 6 minut później zdobyła zwycięską bramkę. Akcję rozpoczęła Anna żak. Zagrała na lewą stronę do Magdy Czopik, której strzał sparowała Angelika Tokarz, ale wprost pod nogi Chrapkiewicz. Doświadczonej zawodniczce Podgórza nie pozostało nic innego jak wbić futbolówke do pustej bramki. Od tego momentu gra bardziej się wyrównała. Bronowianka nie miała już takiej przewagi jak w pierwszej części gry, a Podgórze (głownie za sprawą Chrapkiewicz) dochodziło do groźnych sytuacji bramkowych. Gospodynie mogły jeszcze wyrównać w 77. minucie. Znów Sandra Podżus zagrała z prawej strony do bardzo aktywnej Barbary Wójcik, ale tym razem strzał pomocniczki Bronowianki znów minął słupek.
Po raz drugi w kobiecych derbach Krakowa lepsze okazało się Podgórze, choć zawodniczki Bronowianki z przebiegu gry zasłużyły na 3 punkty. Liczy się jednak to co w sieci...