Wulgaryzmami gwizdał na piłkarki
Do skandalu sędziowskiego doszło w niedzielnym meczu III liga kobiet, gr. mazowiecka pomiędzy Tygrys Huta Mińska - Loczki Wyszków (4:2). Na dziesięć minut przed końcem meczu jedna z zawodniczek drużyny gospodarzy została obrzucona wyzwiskami przez sędziego asystenta.
Około 70. minuty meczu przy wyniku 4:2 sędzia odgwizdywał rzut wolny dla prowadzącego Tygrysa Huta Mińska. Do wykonania stałego fragmentu gry podeszła jedna z najbardziej doświadczonych zawodniczek Tygrysa i... od znajdującego się nieopodal sędziego bocznego usłyszała wiązankę popularnych słów powszechnie uznawanych za obraźliwe.
Wulgarne słowa wypowiedziane przez sędziego w stosunku do piłkarki zostały usłyszane nie tylko przez piłkarki Tygrysa Huta Mińska ale także przez zawodniczki Loczków Wyszków. Słyszące to zawodniczki natychmiast ruszyły do sędziego głównego i jego pomocnika aby wesprzeć piłkarkę której naubliżał sędzia...
W efekcie boiskowa sytuacja uwłaczająca godności dziewczyn grających w piłkę nożną zakończyła się... żółtą kartką dla jednej z zawodniczek zbulwersowanych zaistniałą sytuacją. Po meczu krewki sędzia został dodatkowo doceniony. Jego praca i szczególnie bogaty zasób łacińskiego słownictwa zostały nagrodzone ironicznymi brawami.
Klub GKS Tygrys Huta Mińska złożył do Kolegium Sędziów protest na sędziów prowadzących niedziele spotkanie. Ciekawe jaka kara spotka sędziego, który podczas i w związku z pełnieniem przez siebie obowiązków sędziowskich używa słów powszechnie używanych za obelżywe. I ciekawe również jakie wnioski z zaistniałej sytuacji wyciągną związkowi działacze kierujący sędziów na mecze ligi kobiecych, bo niejednokrotnie słyszeliśmy o sędziach którzy nawet nie wiedzą że mecz III ligi kobiet trwa 80 minut...
Około 70. minuty meczu przy wyniku 4:2 sędzia odgwizdywał rzut wolny dla prowadzącego Tygrysa Huta Mińska. Do wykonania stałego fragmentu gry podeszła jedna z najbardziej doświadczonych zawodniczek Tygrysa i... od znajdującego się nieopodal sędziego bocznego usłyszała wiązankę popularnych słów powszechnie uznawanych za obraźliwe.
Wulgarne słowa wypowiedziane przez sędziego w stosunku do piłkarki zostały usłyszane nie tylko przez piłkarki Tygrysa Huta Mińska ale także przez zawodniczki Loczków Wyszków. Słyszące to zawodniczki natychmiast ruszyły do sędziego głównego i jego pomocnika aby wesprzeć piłkarkę której naubliżał sędzia...
W efekcie boiskowa sytuacja uwłaczająca godności dziewczyn grających w piłkę nożną zakończyła się... żółtą kartką dla jednej z zawodniczek zbulwersowanych zaistniałą sytuacją. Po meczu krewki sędzia został dodatkowo doceniony. Jego praca i szczególnie bogaty zasób łacińskiego słownictwa zostały nagrodzone ironicznymi brawami.
Klub GKS Tygrys Huta Mińska złożył do Kolegium Sędziów protest na sędziów prowadzących niedziele spotkanie. Ciekawe jaka kara spotka sędziego, który podczas i w związku z pełnieniem przez siebie obowiązków sędziowskich używa słów powszechnie używanych za obelżywe. I ciekawe również jakie wnioski z zaistniałej sytuacji wyciągną związkowi działacze kierujący sędziów na mecze ligi kobiecych, bo niejednokrotnie słyszeliśmy o sędziach którzy nawet nie wiedzą że mecz III ligi kobiet trwa 80 minut...