Mecz na szczycie w Żywcu
Piłkarki z Żywiecczyzny jako jedyna ekipa w Ekstralidze grają bezkompromisowo - do tej pory zanotowały tylko zwycięstwa (7) lub porażki (4). Natomiast ani razu nie zremisowały. Na brak rozstrzygnięcia nie zanosi się też w najbliższym pojedynku. Raz, że przyjeżdża zdecydowany faworyt a dwa, że podopieczne Beaty Kuty tracą niemal tyle samo bramek, co strzelają (bilans 17-16). To oznacza, że kibice mogą obejrzeć dobre widowisko. Tym bardziej, że Medyk lubi sobie postrzelać, co udowodnił w meczach z Olimpią Szczecin czy pucharowym boju z KKP Bydgoszcz. Bez znaczenia jest też, czy koninianki grają u siebie czy na wyjeździe. Kolejna statystyczna ciekawostka jest taka, że na tę chwilę, mistrz Polski ma drugi (po Górniku Łęczna) atak i najlepszą obronę w lidze.
Jak już jesteśmy przy statystykach: Medyk w Żywcu jeszcze nie przegrał. Ba! Nawet nie zremisował a stracił tylko dwie bramki przy 25 strzelonych. Inną okolicznością, która powoduje, że Mitech może tego meczu nie wygrać jest to, że w tygodniu pożegnał się z Pucharem Polski po porażce w Łodzi z UKS SMS 1:3. Jeżeli chodzi o pozytywy w drużynie Mitechu, to w jego kadrze znajdziemy kilka perspektywicznych zawodniczek. Są to z całą pewnością reprezentantki kraju w kategorii U19 czyli Katarzyna Rozmus, Kinga Szemik i Aleksandra Nieciąg.
Po raz kolejny będzie to sentymentalne spotkanie dla bramkarki Aleksandry Komosy i obrończyni Karoliny Wiśniewskiej, które do Mitechu trafiły właśnie z Konina. Przy czym Komosa zapewne usiądzie na ławce, a Wiśniewska powinna pojawić się w pierwszym składzie.
W drużynie z Konina zabraknie Gabrieli Grzywińskiej, która w meczu z Zagłębiem Lubin doznała groźnej kontuzji i w tym roku na boiskach Ekstraligi już jej nie zobaczymy. Spotkanie zostanie rozegrane sobotę o godzinie 12, w Radziechowach.
Jak już jesteśmy przy statystykach: Medyk w Żywcu jeszcze nie przegrał. Ba! Nawet nie zremisował a stracił tylko dwie bramki przy 25 strzelonych. Inną okolicznością, która powoduje, że Mitech może tego meczu nie wygrać jest to, że w tygodniu pożegnał się z Pucharem Polski po porażce w Łodzi z UKS SMS 1:3. Jeżeli chodzi o pozytywy w drużynie Mitechu, to w jego kadrze znajdziemy kilka perspektywicznych zawodniczek. Są to z całą pewnością reprezentantki kraju w kategorii U19 czyli Katarzyna Rozmus, Kinga Szemik i Aleksandra Nieciąg.
Po raz kolejny będzie to sentymentalne spotkanie dla bramkarki Aleksandry Komosy i obrończyni Karoliny Wiśniewskiej, które do Mitechu trafiły właśnie z Konina. Przy czym Komosa zapewne usiądzie na ławce, a Wiśniewska powinna pojawić się w pierwszym składzie.
W drużynie z Konina zabraknie Gabrieli Grzywińskiej, która w meczu z Zagłębiem Lubin doznała groźnej kontuzji i w tym roku na boiskach Ekstraligi już jej nie zobaczymy. Spotkanie zostanie rozegrane sobotę o godzinie 12, w Radziechowach.