Przed decydujacymi meczami

Koncentrujemy się na najbliższym meczu z Węgrami, ale o awans najprawdopodobniej przyjdzie nam się zmierzyć 25 sierpnia na Ukrainie - mówi przed decydującymi spotkaniami selekcjoner Robert Góralczyk.

W ubiegły czwartek w naszej grupie eliminacyjnej doszło do spotkania Ukrainek z Węgierkami. Nadspodziewanie dobrze radzące sobie w tych eliminacjach Madziarki tym razem nie sprostały swoim rywalkom i uległy 2:4. Na spotkaniu obecny był selekcjoner reprezentacji Polski Robert Góralczyk, który podzielił się swoimi spostrzeżeniami z naszym portalem:
Wynik potwierdza to co należało się spodziewać - Ukrainki są silniejszym zespołem. W pewnym momencie jednak Węgierki doprowadziły do wyrównania, choć gra na to nie wskazywała. Zmobilizowało to jednak Ukrainę i pokazało że drzemię w nich duże możliwości. Mnie ten wynik nie zaskoczył - mówił o meczu selekcjoner.

Polki w czerwcu czekają dwa spotkania. Najpierw z Węgierkami 19 czerwca w Kielcach, a potem z Bośnią i Hercegowiną 24 czerwca w Raciborzu.
Nie możemy nikogo lekceważyć. Obserwowałem Węgierki, bo to najbliższy rywal. Mamy teraz dobre rozeznanie i mam nadzieję, że uda się to wykorzystać. Chciałbym, aby dziewczynom dopisało zdrowie i żebym na decydujące mecze miał wszystkie do dyspozycji. Musimy się liczyć z tym, że 25 sierpnia na Ukrainie rozegramy mecz decydujący o awansie do baraży - zapowiada Robert Góralczyk.