Chcę podwyższać swoje umiejetnosci!

W ubiegłym tygodniu podpisała kontrakt z niemieckim BV Cloppenburg. Niedługo z reprezentacją walczyć będzie o awans do Mistrzostw Świata. Mowa o Dominice Wylężek.

Skąd pomysł na grę w niemieckim klubie ?
Chcę podwyższać swoje umiejętności, a Zachód to dobre miejsce na realizacje tego. Swoje cele postawiłam sobie wyżej, więc muszę dążyć do tego, aby do nich dojść. Chcę także spróbować czegoś innego, zobaczyć jak to jest grać w zagranicznym klubie. Z tego co wiem to żadna Polska bramkarka nie grała i nie gra w Niemczech, więc muszę być pierwsza.

Trudno było podjąć Ci decyzję o wyjeździe za granicę ?
Bardzo trudno. Ciężko było mi się rozstać z rodziną (choć już od 5 lat nie mieszkam w domu, ale zawsze to było 200km a nie 1000), znajomymi z którymi utrzymuje kontakt, ale to jednak nie to samo... Musiałam zmienić swoje życie o 360 stopni, ale odważyłam się. a świat należy do odważnych i jak na razie niczego nie żałuję!

Treningi w Niemczech różnie się znacznie od tych w Polsce ?
Jestem bramkarką, a w moim nowym klubie jest trener bramkarek. Codziennie mam treningi bramkarskie, czego nie miałam w Polskim klubie, a to jest naprawdę bardzo ważne do rozwijania swoich umiejętności bramkarskich. Trener ten koncentruje się tylko na bramkarkach i poprawia to co nie do końca nam wychodzi. Tak powinno być, aby stawać się coraz lepszym.

A jakbyś oceniła bazę treningową ?
Nasza baza treningowa jest zdecydowanie lepsza od mojego poprzedniego klubu. Mamy tutaj wiele boisk na których trenujemy i główną płytę. W AZSie było główne boisko na którym trenowałyśmy (nie najlepsze) i mniejsze. Ale nie ma co porównywać, bo wiadomo ze piłka nożna kobiet w Niemczech jest zdecydowanie bardziej rozwinięta niż w Polsce.

A dużo już wiesz o nowej drużynie ? Jak przyjęły Cie koleżanki, trener?
Od samego początku jak tu jestem wszyscy są bardzo mili, uśmiechnięci i przyjaźni. Dziewczyny przyjęły mnie bardzo dobrze, już po pierwszym treningu zaprosiły mnie na drużynowego grilla gdzie się integrowałam z nimi. Dużo rozmawiam z nimi (po angielsku), ale dziewczyny uczą mnie niemieckiego, więc jest naprawdę śmiesznie. Trener również dba, aby wszystko było dobrze i aby niczego mi nie brakowało. Z dnia na dzień dowiaduję się coraz więcej o drużynie i na dzień dzisiejszy mogę śmiało powiedzieć, że jest to naprawdę bardzo fajna i zgrana ekipa.

A jak spędzasz wolny czas poza treningami ?
Spaceruję po Cloppenburgu, poznaję mowę, zakamarki, a także koleżanki z klubu starają się, aby mi się nie nudziło i zabierają mnie na spotkania czy zakupy. Często też rozmawiam z rodziną i znajomymi na skype i opowiadam im co się u mnie dzieje i odwrotnie .

Wróćmy do piłki nożnej - niedługo przed naszą reprezentacją decydujący mecz z Ukrainą i potem ewentualne baraże. Jak według Ciebie daleko nam do Finałów Mistrzostw Świata?
Dwa kroki i jesteśmy w finale. Jeden krok już postawiłyśmy, teraz trzeba wygrać, bądź też zremisować z Ukrainą i nasz dotychczasowy cel zostanie osiągnięty. Następnie, aby postawić drugi trzeba pokazać w barażach na co nas stać, że zasługujemy na wejście do finału, o czym strasznie marzymy.

Piłka nożna kobiet, głównie dzięki dobrym wynikom reprezentacji notuje ostatnio większe zainteresowanie. Jak myślisz czego brakuje nam, aby to zainteresowanie jeszcze zwiększyć?
W Polskiej piłce brakuje jeszcze większego rozgłosu. Dzięki dobrym wynikom reprezentacji Polski liczba kibiców wzrosła, więc liczmy na to, że za parę lat na te wspaniałe widowiska sportowe będzie przychodziło tyle samo kibiców (jak nie więcej) co w Niemczech i nasze stadiony będą zapełniane a kibice będą usatysfakcjonowani przyjściem na to widowisko

A Ty pamiętasz swoje początki z piłką ? Koledzy i koleżanki nie dziwili się widząc Cie z piłką przy nodze?
Wszystko zaczęło się właśnie od kolegów którzy wyciągali mnie i moja siostrę na "doły" gdzie mieliśmy zrobione boisko i bramki z drzew . Codziennie chodziliśmy tam i graliśmy. Chłopcy nie chcieli stać na bramce, więc prosili mnie abym stała i tak to się zaczęło z moim graniem i pozycją na boisku...

I spodobała Ci się bramka ? Nie chciałaś wtedy i potem trenując już w klubie strzelać goli ?
Nie ukrywam, że czasami chciałam zmienić pozycję.  Za kadencji trenera Basiuka w AZSie miałam swoje debiuty na boisku jako snajper i nawet udało mi się strzelić bramkę w meczu z Białą Podlaską, kiedy  wygrałyśmy 2:0, a druga bramka została strzelona po mojej asyście.  

A gdyby piłkarska złota rybka miała spełnić Twoje boiskowe marzenie to o co byś poprosiła ?
A może spełnić dwa życzenia? Moim marzeniem byłby finał Mistrzostw Świata w Niemczech. A dla mojej własnej osoby to granie w najlepszej niemieckiej drużynie i bycie numerem jeden!

W takim razie tego życzę i (oficjalnie) dziękuję za rozmowę  
Również dziękuje.

Rozmawiał: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)