Niemcy i Brazylia poza burtą!

Ćwierćfinały niemieckiego mundialu okazały się nieszczęśliwe dla gospodyń turnieju. W Wolfsburgu po dogrywce Japonki za sprawą rezerwowej Kariny Murayamy pokonały Niemki 1:0. Nie był to udany mecz w wykonaniu Niemek, które nie potrafiły zdominować Azjatek w efekcie czego same w dogrywce straciły bramkę i sensacyjnie odpadły z turnieju.

W kolejnym ćwierćfinale dopiero rzuty karne wyłoniły lepszą drużynę. Angielki objęły prowadzenie po bramce Jill Scott, która przelobowała źle ustawioną francuską bramkarkę Celine Deville. Trójkolorowe dążyły do wyrównania i udało się tuż przed końcowym gwizdkiem. Elise Bussaglia popisała się precyzyjnym strzałem, a piłka odbijając się od słupka wpadła do bramki. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia i o awansie decydowały rzuty karne, które lepiej egzekwowały zawodniczki Francji.

W meczu ćwierćfinałowym rozgrywanym w Augsburgu Szwedki w miarę łatwo wyeliminowały Australię już po 16 minutach prowadząc 2:0 po bramkach Therese Sjogran i Lisy Dahlkvist. Tuż przed przerwą pięknym strzałem z dystansu popisała się Ellyse Perry i Australijki do szatni schodziły z jednobramkową stratą. Tuż po przerwie jednak katastrofalny błąd obrony wykorzystała Lotta Schelin i ustaliła wynika na 3:1 dla Szwecji.

Ostatni ćwierćfinał w Dreźnie zapowiadał się emocjonujący. Naprzeciw siebie stanęły bowiem reprezentacje Brazylii i USA. Mecz idealnie rozpoczął się dla Amerykanek, bowiem już w 2. minucie po samobójczej bramce Daiane objęły prowadzenie z którym zakończyły pierwszą połowę. W drugiej części gry kluczowa była 68. minuta. Najpierw za faul w polu karnym na Marcie z boiska wyleciała Rachel Buechler. Następnie do piłki ustawione na 11 metrze podeszła Cristiane, ale jej strzał obroniła Hope Solo. Arbiter spotkania nakazała jednak powtórzenie rzutu karnego. Tym razem do piłki podeszła Marta i zdobyła wyrównanie.

Dogrywka zaczęła się podobnie jak całe spotkanie – tyle, że bramkę zdobyły Brazylijki, a konkretnie Marta, które w trudnej sytuacji potrafiła skierować piłkę do siatki. Amerykanki dążyły do wyrównania i swój cel osiągnęły w doliczonym czasie dogrywki! Niepewne wyjście z bramki Andrei wykorzystała Abby Wombach i głową skierowała piłkę do siatki.

Rzuty karne okazały się szczęśliwe dla USA. W trzeciej serii spudłowała pechowa tego dnia Daiane co wobec braku pomyłki ze strony przeciwniczek dało awans do półfinału Amerykankom!

W jutrzejszych półfinałach spotkają się w Moenchengladbach Francja z USA (godz. 18:00) i we Frankfurcie Japonia ze Szwecją (godz. 20:45)