Kiedrzynek: Mecz z Francją niesamowitym przeżyciem

W ubiegłą środę we francuskim Lens Polki zmierzyły się czwartą drużyną ostatnich Mistrzostw Świata – z reprezentacją Francji. Rezultat 0:2, mimo porażki wielu uznało, że pozytywny, biorąc pod uwagę przegraną 0:5 w ubiegłym roku. Należy jednak przyznać, że w Lens niski wynik zawdzięczamy dobrym interwencjom Katarzyny Kiedrzynek.

Jak każdy mecz w barwach narodowych tak i mecz z reprezentacją Francji był niesamowitym przeżyciem. Bardzo się cieszę, że udało mi się zagrać w meczu przeciwko czwartej drużynie świata. W naszej grze widać postęp w porównaniu z poprzednim spotkaniem i to napawa optymizmem - powiedziała nasza bramkarka.
Co do mojej gry... No cóż zawsze mogłoby być lepiej, ale w przekroju całego spotkania jestem zadowolona. Cieszę się, że mogłam zagrać przy tak wspaniałej i okazałej publiczności. Mam nadzieję, że doczekam chwili, kiedy w Polsce na mecze reprezentacji kobiet kibice będą również tak tłumnie przychodzić.

Katarzyna Kiedrzynek dobre noty zbiera nie tylko w kadrze. Górnik Łęczna, którego jest zawodniczką jest póki co rewelacją rundy jesiennej i z kompletem punktów prowadzi w tabeli Ekstraligi.

W tamtej rundzie do każdego meczu podchodziłyśmy z wielkim dystansem. Takie drużyny jak Medyk czy Unia były dla nas nie do ogrania. Ale oczywiście do czasu. Na pewno bardzo pomogła nam końcówka wcześniejszego sezonu - tylko jeden przegrany mecz! Trener postawił przed nami cel, czyli miejsce w pierwszej trójce i miejmy nadzieję, że się to uda. Do końca sezonu zostało jeszcze trochę czasu, ale jesteśmy dobrej myśli no i oczywiście w wysokiej formie
– optymistycznie zapowiedziała bramkarka Górnika.