W Turcji praca nad taktyką

W drugim tygodniu lutego reprezentacja Polski wyleci na zgrupowanie do Turcji.

Wczoraj selekcjoner reprezentacji Polski Roman Jaszczak ogłosił listę zawodniczek powołanych na zgrupowanie w Turcji. Pisaliśmy o tym tutaj . Dziś przedstawiamy bliżej plany reprezentacji na ten okres.

Zgrupowanie będzie w zasadzie jedyną okazją, żebyśmy się przekonali o przydatności nowych zawodniczek na które z nich możemy liczyć w perspektywie spotkań eliminacyjnych. - mówi selekcjoner reprezentacji Polski.

Na 10 lutego planowany jest wylot do Turcji. Wcześniej kadrowiczki odbędą jeszcze trening w Słubicach. Już w drugi dzień zgrupowania - 11 lutego Polki zagrają z Kazachstanem. Trzy dni później rywalkami będą reprezentantki Białorusi. W międzyczasie będą dwa dni treningowe z czego jeden będzie poświęcony głównie na odnowę po meczu z Kazachstanem. Będzie to więc bardziej konsultacja niż zgrupowanie, bowiem biorąc pod uwagę, że 15 lutego zaplanowano powrót do Polski Roman Jaszczak w zasadzie będzie miał tylko jeden pełny dzień treningowy.

Plan jest taki, aby ciągle doskonalić taktykę, bo przecież jako trener kadry nie przygotuję w ciągu dwóch dni zawodniczek motorycznie. Możemy jedynie poprawiać taktykę. Liczymy, że takie kluby jak Unia Racibórz, Medyk Konin czy kluby z ligi niemieckiej, na których jest oparta reprezentacja będą pracować z dziewczynami pod kątem motoryki, a my na tym będziemy bazować - mówi Roman Jaszczak.

W powołanej kadrze pojawiły się dwa nowe nazwiska. O Sandrze Szopieray piszemy tutaj. Drugą młodą zawodniczką jest Emilia Zdunek z Pogoni Women Szczecin.
Ta zawodniczkę monitorowałem już wcześniej. Zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie podczas Halowych Mistrzostw Polski w 2010 roku. Później zatrzymała ją trochę kontuzja, ale ostatnio znów miałem okazję obserwować ją podczas Halowych Mistrzostw Polski w Sosnowcu. Bardzo mi się tam podobała i stąd powołanie, bo tak jak zapowiadałem, na każdą konsultację chcę powoływać jedną młodą zawodniczkę. Teraz udało się akurat wziąć dwie takie zawodniczki (jeszcze Sandra Szopieray – przypomina red.), bo mogę w sumie do Turcji zabrać większą 23-osobową kadrę. - wyjaśnia Roman Jaszczak.