Recepta na sukces

Ważne jest poważne traktowanie piłki przez dziewczyny - nie jako formę walki z cellulitem tylko jako sposób na życie.

Ważne jest poważne traktowanie piłki przez dziewczyny - nie jako formę walki z cellulitem tylko jako sposób na życie. Dążenie do zawodowstwa, piłkarskiej perfekcji pod każdym względem pamiętając, że kariera piłkarek jest krótsza niż piłkarzy. Im wcześniej zdadzą sobie z tego sprawę tym lepiej dla nich. – to recepta na sukces według Krzyśka Wajdy, człowieka stojącego za transferami m. in. Dominiki Wyleżęk, Dagmary Grad, Marty Stobby czy Agnieszki Winczo do Niemiec.

Kim jest Krzysztof Wajda – bramkarz, trener czy manager ?
Bramkarzem to jest Wojtek Szczęsny, ja co najwyżej byłem kandydatem na bramkarza, niestety zdrówko nie dopisało i marzenia o wielkiej karierze trzeba było odpuścić... Na szczęście na mojej drodze pojawił się Marek Dragosz - założyciel szkoły bramkarskiej KeeperLeo i zacząłem się spełniać jako trener bramkarzy i bramkarek, a od listopada zeszłego roku jestem trenerem bramkarzy w Reprezentacji Polski osób po amputacjach. Wróciły więc odłożone marzenia, które sukcesywnie się spełniają - mam to szczęście i zaszczyt, że jest mi dane nosić Orzełka na piersi, a na przełomie listopada i grudnia wyjeżdżamy na Mistrzostwa Świata w AMP Futbolu. W międzyczasie udało mi się nawiązać kontakt z Kubą Słowikiem i jego niemiecką agencją managerską Rock the Ball. Troszkę czasu zajęło mi przekonanie go do transferów piłkarek, ale jak widać po tym co już osiągnęliśmy wspólnie, było warto.

W środowisku piłkarskim często panuje opinia, że menedżer tylko "miesza w głowie" piłkarzom. Jaki według Ciebie powinien być menedżer piłkarski ?
Tak, tak to stereotyp, z którym muszę walczyć od mojego pierwszego dnia w Rock the Ball. Zazwyczaj przedstawiciele klubów za nami nie przepadają, bo... dbamy o dobro zawodników. Śmiesznie to brzmi, ale tak jest. Nasze zawodniczki i zawodnicy mają trenować i grać, całą resztą zajmujemy się my. Zawodnik musi mieć głowę "wolną" od rozpraszających go spraw, ma robić to co najlepiej umie, czyli trenować i grać na maksimum swoich umiejętności.

Czyli dobro zawodniczek na pierwszym miejscu ?
Nawet podczas negocjacji kontraktowych, dyskutujemy cały czas i roztrząsamy każdą ofertę na wszelkie możliwe sposoby. I najważniejsze, decyzję ostateczną zawsze zawodniczka podejmuje sama, nikogo do niczego nie zmuszamy. Najlepszym przykładem jest na to jedna z najlepszych Polskich piłkarek, która miała już gotowy do podpisania kontrakt w jednym z niemieckich klubów i po przemyśleniu, po zastanowieniu się doszła do wniosku, że jednak nie satysfakcjonuje jej w pełni i odrzuciła propozycję.

Co byś poradził młodej polskiej piłkarce, która mimo wszystko chce w życiu postawić na piłkę nożną ?
Nade wszystko konsekwentnie powinna dążyć do obranego celu. Dziewczyny, które wyjechały już przetarły szlak i pokazały, że jest to możliwe. Trzeba tylko chcieć i ciężko pra cować. Przestrzegam przed podpisywaniem długoterminowych umów, które z jednej strony zapewniają stabilizację, ale często stają na przeszkodzie w wyjechaniu za granicę w tym momencie, w którym ma się na to ochotę. Zachęcam też do kontaktowania się z nami, specjalizujemy się zarówno w szukaniu klubów zawodniczkom, jak i odwrotnie, zgłaszają się do nas kluby, które poszukują zawodniczek na konkretne pozycje.

Kluby kobiece w Polsce i zawodniczki chętnie korzystają z pomocy managerów?
Jestem w stałym kontakcie z kilkoma klubami zarówno z pierwszej jak i drugiej ligi. Co do zawodniczek to przekonują się do instytucji menagera coraz bardziej i to cieszy, bo znaczy to, że poważnie podchodzą do swojej kariery i chcą coś osiągnąć nie tylko na naszym podwórku, ale także poza granicami kraju. Oprócz Dominiki Wylężek, Dagmary Grad, Agi Winczo i Marty Stobby, a także Izabeli Frączek jestem w stałym kontakcie z kilkunastoma zawodniczkami, głównie reprezentantkami kraju w różnych kategoriach wiekowych. Całkiem niedawno umowę z naszą agencją podpisała również Katarzyna Kiedrzynek, którą specjalnie na tę okoliczność odwiedziłem na obozie przygotowawczym w Wiśle.

Jak wygląda codzienna praca managera ?
Na co dzień polega ona na gromadzeniu informacji np. ile dana zawodniczka rozegrała meczy, ile strzeliła bramek. Jest to tworzenie takiego piłkarskiego portfolio piłkarki, która nas interesuje. Dodatkowo w każdej kolejce staram się wybrać na kilka meczy plus dodatkowo na mecze pucharowe i oczywiście obowiązkowo na mecze Reprezentacji. Jest okazja żeby przyjrzeć się jak dana zawodniczka radzi sobie w grze czy to ze słabszym czy lepszym przeciwnikiem no i przede wszystkim jest też okazja, żeby się poznać i porozmawiać. Kilka razy w tygodniu za pomocą skypa zdaje raporty do biura jak wyglądają postępy monitorowanych zawodniczek i czy warto dalej przyglądać się ich rozwojowi. Najbardziej gorący okres to moment kiedy otwierają się okienka transferowe. Zdarza mi się wtedy przeprowadzać po kilkadziesiąt rozmów telefonicznych dziennie, dlatego wtedy wychodząc z domu oprócz telefonów zabieram ładowarki. Kilka miesięcy pracujemy sumiennie po to, żeby w jak najlepszym stopniu wykorzystać moment kiedy zawodniczki mogą zmieniać barwy klubowe.

Największe talenty nieodkryte jeszcze w reprezentacji to według Ciebie... ?
Trener Jaszczak ma swój pomysł na grę reprezentacji i dobiera sobie piłkarki, które według niego najlepiej będą się w niej sprawdzać. Ja osobiście jestem pod bardzo dużym wrażeniem gry Patrycji Balcerzak, która ma wszelkie predyspozycje ku temu, żeby być w niedalekiej przyszłości liderką kadry. Bardzo chciałbym zobaczyć jak na tle kadrowiczek prezentuje się Magda Stachnik, jedna z najlepszych piłkarek z Katowic, a także jedne z najbardziej utalentowanych piłkarsko sióstr w Polsce Dagmara i Dominika Grad, odpowiednio z Cloppenburga i Czwórki Radom. Wierz e również, że szybko do pełni zdrowia wróci Ola Adamska i zacznie pukać do drzwi reprezentacji. Zwróciłbym uwagę na Agatę Sobkowicz - reprezentantkę młodzieżówki. Trzymam mocno kciuki za Izę Fraczek oraz powracającą po poważnej kontuzji Aleksandrę Gizę.

Niedawno PZPN chwalił się dynamicznym rozwojem piłki kobiecej - jakie jest Twoje zdanie na ten temat ? Kto według Ciebie najbardziej przyczynia się do tego rozwoju ?
Bez wątpienia cieszy fakt, że w Polsce działają aż 142 drużyny kobiece i coraz więcej pań decyduje się na uprawianie właśnie tej dyscypliny sportu. Pytanie tylko jaka jest w tym zasługa Związku ? Poza tym wydaje mi się, że dynamicznym rozwojem można by się tak na prawdę chwalić dopiero wtedy gdybyśmy jako Reprezentacja albo któryś z naszych klubów zaistnieli na arenie międzynarodowej... Na razie takiego sukcesu brakuje, a jestem zdania, że właśnie takie wydarzenie spowodowałoby taki prawdziwy rozwój i modę na piłkę nożna wśród kobiet. Mocno trzymam kciuki za Kadrę trenera Jaszczaka i mocno wierzę w awans, który wszystkim nam, mającym cokolwiek wspólnego z kobiecą piłką dałby dodatkową siłę do działania.

Szykujesz jakiś hit transferowy ?
Zdecydowanie ! Dziewięć miesięcy temu przygotowaliśmy z moją partnerką hit transferowy - początkiem marca na świat przychodzi nasza córeczka! A tak poważnie to prowadzę pewne rozmowy, jedne bardziej zaawansowane inne mniej, a czy zawodniczki zmienią barwy już teraz czy dopiero w lipcu - czas pokaże. Mogę zdradzić, że czterema czołowymi zawodniczkami naszej Reprezentacji zainteresowane są topowe kluby Bundesligi i na meczach naszych Pań na pewno będą pojawiać się menagerowie nie tylko zza naszej zachodniej granicy.

A jak oceniasz obecne okienko transferowe ?
Z posiadanych przeze mnie informacji oraz z tego co już oficjalnie wiadomo, bardzo mądry ruch zrobił prezes Trawiński pozyskując Nataszę Górn icką, która z całą pewnością wprowadzi mnóstwo spokoju i pewności czy to w linii obrony czy pomocy. Widać również, że wypożyczenie posłużyło Dżesice Jaszek, która solidnie prezentuje się w sparingach. Bez wątpienia należy zwrócić uwagę na siostry Magdalenę i Kamilę Rosińskie, które podpisały kontrakty w Bydgoszczy, a znajdowały się w orbicie zainteresowań Górnika Łęczna. Bardzo ciekawa walka zapowiada się w pierwszych ligach, Piaseczno wzmocniło swoją linię defensywną bardzo solidną, ekstraligową bramkarką Kają Ożgo. Zagłębie Lubin też ma przygotowane asy w rękawie, czas tylko pokaże czy zdecydują się ich użyć. Czarne Sosnowiec wzmocniły defensywę pozyskując z Katowic Anię Błażejewską, ale trzeba pamiętać, że straciły Jaszek i Wieczorek. Bardzo ciekawe przymiarki transferowe ma zespół AZS UJ Kraków, ale jest za wcześnie żeby mówić o konkretach. Możemy być pewni, że walka o mistrzostwo jak i o awans będą bardzo zacięte i emocjonujące!

Piłkarkom na zakończenie rozmów życzę zdrowia, trenerom zwycięstw, a czego można życzyć Tobie ?
W życiu zawodowym - zdrowia oraz wysokiej i równiej formy... moich zawodniczek! A w życiu prywatnym - zdrowia i szczęścia dla naszej Trójki :)

Rozmawiał: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)