PP: Bydgoszcz - Górnik 0:2

Puchar Polski, 11.03.2012 r. godz. 14:00
KKP MAX-Sprint Bydgoszcz - GKS Górnik Łęczna 0:2 (0:1)
Sznyrowska 43, Alekperova 86 (k)

Żółta kartka: Sieradzka
Czerwona kartka: Godzińska 70
Sędziował: Mariusz Korzeb

KKP MAX-Sprint: K. Rosińska - Chyżewska (80 Lipowska), Mrozek (60 Raczkowska), Pencherkiewicz, Daleszczyk - Krychowiak (86 Stępień), Sass, Sieradzka, Makowska - Kryszak - M. Rosińska (65 Siekierska)

Górnik: Godzińska - Huzarewicz, Kudyte, Stępniewska (70 Mitrus), Hajduk - Pakuła, Alekperova, Kwietniewska, Zubczyk (75 Podsiadła) - Dudek, Sznyrowska (85 Siczek)

Na ćwierćfinale zakończyły swoją przygodę z Pucharem Polski zawodniczki KKP MAX-Sprint Bydgoszcz. Drużyna dowodzona przez Remigiusza Kusia uległa w niedzielę na sztucznej nawierzchni przy ul. Glinki Górnikowi Łęczna 0:2 (0:1). Zespół Mirosława Stańca zwyciężył w pełni zasłużenie, jednak bydgoszczanki nie były dla niego wygodnym przeciwnikiem. KKP MAX-Sprint był zupełnie inną drużyną niż ta sprzed tygodnia, która została rozbita przez Medyka Konin.

Od 70 minuty gospodynie grały w przewadze jednej zawodniczki po czerwonej kartce pokazanej bramkarce "górniczek" Izabeli Godzińskiej. Niestety, nawet mając o jedną piłkarkę więcej bydgoszczankom nie udało się sforsować bardzo solidnej defensywy przyjezdnych. Bramki dla Górnika zdobyły Anna Sznyrowska (43) i Ana Alekperova (86 k).

W drugiej połowie zagraliśmy lepiej niż w pierwszej i pokazaliśmy, że z Górnikiem Łęczna można nawiązać walkę. Z tej części gry mogę być naprawdę zadowolony i na tej bazie będziemy szykowali się do pierwszego meczu ligowego z Pogonią Women Szczecin. Cały czas niestety szwankują u nas przyjęcie piłki i wychodzenie na pozycje. Mogliśmy zagrać także trochę odważniej, zwłaszcza kiedy graliśmy w przewadze liczebnej przy stanie 0:1. Szkoda, że nie udało nam się wykorzystać tego, że przez 20 minut mieliśmy o jedną zawodniczkę więcej - skomentował trener Kuś.