Potknięcie Górnika

Zapraszamy na podsumowanie XIV kolejki Ekstraligi kobiet.

GKS Górnik Łęczna - MUKS Dargfil Tomaszów Mazowiecki 1:1 (1:0)
Anna Sznyrowska (29) - Marta Grabalska (80)

Żółte kartki: Patrycja Marciniak

Górnik Łęczna: Izabela Godzińska – Dorota Mitrus (67 Anna Rukasz), Raymonda Kudyte, Magdalena Dudek, Dominika Kwietniewska, Marina Huzarewicz, Olha Zubczyk, Anya Alekperowa, Agata Siczek (46 Paulina Pakuła), Marlena Hajduk, Anna Sznyrowska

MUKS Dargfil: Joanna Dziubek - Gabriela Daleszczyk, Aleksandra Wójciak, Patrycja Marciniak, Anna Pioruńska (71 Paulina Poborczyk), Marta Grabalska, Marta Gajak, Ilona Syrewicz, Małgorzata Kamocka, Paulina Socha, Patrycja Królikowska

Spotkanie w którym liczono na pewne zwycięstwo Górniczek poprzez niespodziewany podział punktów urosło do rangi hitu 14. kolejki Ekstraligi. Podopieczne trenera Mirosława Stańca do konfronacji z zamykającym tabele Dargiflem Tomaszów Mazowiecki przystąpiły bez trzech podstawowych zawodniczek. Z powodu nadmiaru żółtych kartek jeden mecz musiała pauzować Julija Sokolova, a z powodu drobnych urazów niedostępne były Agata Guściora oraz Justyna Stępniewska. Drużyna gości zaskoczyła aspirujące do swojego pierwszego Mistrzostwa Polski, Górniczki swoim zaangażowaniem i ogromną determinacją. Po uważnym z obu stron początku spotkania gra stawała się coraz bardziej zacięta. Powoli jednak zarysowywała się przewaga piłkarek z Łęcznej, które w 29. minucie wyszły na prowadzenie po strzale swojej najskuteczniejszej napastniczki Anny Sznyrowskiej. Optymalna przewaga miejscowych i częste ataki na bramkę Joanny Dziubek dawały spokojną nadzieje że gospodynie jeśli nie utrzymają do końca korzystnego wyniku to lada moment podwyższą prowadzenie. Nic jednak bardziej mylnego. W 80. minucie piłkarki z Tomaszowa Mazowieckiego za sprawą Marty Grabalskiej doprowadziły do wyrównania. Górniczki próbowały się jeszcze podnieć i do samego końca spotkania ambitnie walczyły o bramkę która pozwoliłaby im dopisać do swojego konta trzy punkty. Co ciekawe, po stracie bramki trener Staniec na boisko od razu wpuścił bramkarkę Katarzynę Kiedrzynek, która zagrała jako zawodniczka z pola.


KKP MAX-Sprint Bydgoszcz - RTP Unia Racibórz 0:8 (0:7)
Patrycja Wiśniewska (18, 23.), Gloria Chinasa (21,26.), Patrycja Pożerska (3), Anna Żelazko (16), Dorota Leśnik (29), Agata Tarczyńska (74)

Żółte kartki: Magdalena Rosińska - Marta Mika, Patrycja Pożerska, Dorota Leśnik

KKP Bydgoszcz: Daria Granowska - Natalia Arbuz (72. Grzesik), Agnieszka Pencherkiewicz, Barbara Mrozek, Joanna Daleszczyk, Karolina Pancek, Magdalena Siekierska (46 Anna Pawłowska), Marta Kryszak, Agata Stępień (70 Gabriela Sass), Natalia Makowska (46 Ilona Raczkowska), Magdalena Rosińska.

Unia Racibórz: Daria Antończyk - Dorota Leśnik, Natasza Górnicka, Hanna Konsek, Natalia Chudzik, Marta Mika (46 Katarzyna Krupa), Patrycja Pożerska (46 Aleksandra Sosnowska), Ivana Istokova (46 Agata Tarczyńska), Anna Żelazko, Gloria Chinasa, Patrycja Wiśniewska.

Mecz miał zdecydowanie zdecydowanie dwa oblicza - pierwszą i drugą połowę. Podczas pierwszych 45-minut Mistrzynie Polski grały z polotem co przełożyło się na siedmiobramkowe prowadzenie już po 29. minutach gry! Festiwal bramkowy piłkarek z województwa Śląskiego rozpoczął się już w 3. minucie meczu kiedy to wynik po bezpośrednim strzale z rzutu rożnego otworzyła Patrycja Pożerska. Po kwadransie gry strzałem zza pola karnego gola zdobyła Anna Żelazko a dwie minuty później po zagraniu Żelazko w sytuacji sam na sam Darię Granowską pokonała Patrycja Wiśniewska. W 21. minucie było już 0:4. Ponownie w roli asystującej wystąpiła Żelazko a na listę strzelców wpisała się liderka klasyfikacji strzelczyń ligi - Chinasa Okoro Gloria. Do końca pierwszej połowy Unitki jeszcze trzykrotnie wbijały piłkę do bydgoskiej bramki a czyniły to kolejno Wiśniewska, Chinasa oraz Dorota Leśnik. W przerwie trener Unitek, Remigiusz Trawiński wprowadził na boisko Agatę Tarczyńską, Aleksandrę Sosnowską oraz Katarzynę Krupe. Szczególnie z postawy tych dwóch ostatnich Trawiński po meczu nie mógłbyś zadowolony. Zawodniczki zamiast poprowadzić swój zespół do jeszcze wyższego zwycięstwa pełniły tylko rolę statystek na boisku. Ostateczny wynik na 0:8 w 74. minucie ustaliła Agata Tarczyńska. W najbliższym meczu z Dargfilem Tomaszów Mazowiecki, Unia Racibórz będzie musiała sobie poradzić bez Marty Miki i Patrycji Pożerskiej, które w Bydgoszczy otrzymały  swoje czwarte żółte kartki w obecnym sezonie.


Pogoń Women Szczecin - 1. FC AZS AWF Katowice 4:0 (1:0)
Patrycja Balcerzak (63, 70),  Zsuzsanna Sinka (29), Emilia Zdunek (88)

Żółte kartki: Joanna Siwińska, Patrycja Balcerzak (x2)
Czerwona kartka: Patrycja Balcerzak (90 - drugie napomniene)

Pogoń Women: Anita Piotrowska - Marlena Kowalik, Natalia Gumuła, Nalaly Barlage (60 Anna Proposina), Monika Sinka (70 Małorzata Ładniak ), Jolanta Siwinska, Katarzyna Barlewicz, Zsuzsanna Sinka, Emilia Zdunek, Daria Kasperka, Patrycja Balcerzak

1. FC Katowice: Marcelina Walszek - Magdalena Stachnik, Aleksandra Noras, Anna Koczar, Anna Zegan (80 Klaudia Matusik), Sabina Ratajczak, Agnieszka Bryzek (70 Paulina Pudlik), Laetita Chapeh Yimga, Grace Yango, Patrycja Kowalska, Karolina Bochra

Womenki pierwszą ze czterech zdobytych bramek strzeliły w 29. minucie kiedy to Reprezentantka Rumuni, Zsuzsanna Sinka strzałem po długim słupku z narożnika pola karnego nie dała szans bramkarce rywalek Marcelinie Walaszek. W drugiej części spotkania w odstępie siedmiu minut dwa gole dla miejscowych dołożyła Patrycja Balcerzak. 18-letnia zawodniczka najpierw wpisała się na listę strzelców po otrzymaniu piłki od Emilii Zdunek i minięciu bramkarki 1. FC Katowice a następnego gola zdobyła głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Katarzyny Barlewicz. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego czwartą bramkę dla Pogoni dołożyła Emilia Zdunek. Spotkanie Womenki kończyły w dziesięcioosobowym składnie ponieważ w 90. minucie drugą żółtą kartkę obejrzała strzelczyni dwóch bramek - Balcerzak, przez co nie będzie mogła wystąpić w najbliższym spotkaniu z Medykiem Konin. Z przebiegu całego spotkania to zawodniczki ze Szczecina były zdecydowanie lepszym zespołem przy tworzeniu akcji ofensywnych Podopieczne trenera Mariusza Misiury aż 11 razy znajdowały się na pozycji spalonej gdy ich rywalki z Katowic tylko raz chciałby skonstruować nie przepisową akcję która mogłaby zagrodzić bramce strzeżonej przez Anitę Piotrowską. Na uwagę zasługuje również fakt iż spotkanie Pogoni z AZS-em z trybun obserwowała najskuteczniejsza obecnie zawodniczka Frauen Bundesligi - Anonma Genoveva z 1. FFC Turbine Potsdam, która przybyła do Szczecina aby zobaczyć swoją koleżankę Grâce Ngock Yango z 1. FC Katowice.


TS Mitech Żywiec - KKPK Medyk Konin 0:7 (0:3)
Anna Gawrońska (65-k, 70, 88), Sandra Lichtenstein (30, 45), Marta Woźniak (15), Natalia Pakulska (58)

Mitech Żywiec: Aleksandra Komosa - Cholewka, Karolina Zasada, Karolina Wiśniewska, Krystyna Kuśnierz (Magdalena Węglarz), Anna Żak, Magdalena Chrzanowska, Katarzyna Wnuk, Halina Półtorak, Łąckiewicz (Weronika Żak), Agata Droździk.

Medyk Konin: Katarzyna Jankowska - Irynya Vasylyuk, Radoslava Slavcheva, Hanna Olszańska, Sverdlova (60 Kinga Sołtysiak) - Sałata Sałata, Natalia Pakulska, Aleksandra Sikora (85 Dominika Machnacka), Marta Woźniak, Anna Gawrońska, Sandra Lichtenstein.

Na Żywiecczyźnie pierwszy kwadrans sobotniego spotkania pokazał że Mitech łatwo skóry nie sprzeda. W tym czasie miejscowe aż trzy krotnie zagrodziły bramce Medyka jednak ani razu nie udało im się pokonać Katarzyny Jankowskiej. Bramkarkę, Mitechu, Aleksandrę Komose udało się natomiast pokonać Marcie Woźniak która w 15. minucie wykończyła indywidualną akcję Aleksandry Sikory. Medyczki spotkanie rozstrzygnęły tuż przed przerwą, kiedy to dwoma golami dobiły miejscowe. Autorką obu trafień kolejno w 30. i 45. minucie była Sandra Lichtenstein która w obecnym sezonie jakoś nie szczególnie imponuję skutecznością. Po przerwie prowadzenie strzałem z dystansu podwyższyła Natalia Pakulska a następnie rozpoczął się show Anny Gawrońskiej. Kapitan Medyka najpierw pewnie wyegzekwowała rzut karny za zagranie rywalek ręka we własnym polu karnym. Następnie po akcji prawą stroną boiska Reprezentantki Ukrainy, Iryny Vasylyuk, Gawrońska zdobyła swojego drugiego gola a kilkanaście minut później po pokonaniu lobem Komosy miała na swoim koncie klasycznego hattricka.


AZS PSW Biała Podlaska - KŚ AZS Wrocław 2:0 (1:0)
Anna Ciupińska (5, 67)

Żółte kartki: Natalia Niewolna, Magdalena Konieczna
Czerwona kartka: Anna Bocian (85)

AZS Biała Podlaska: Edyta Kanclerz - Marta Konicka, Magdalena Sykuła, Magdalena Konieczka, Katarzyna Żak, Adrianna Sikora, Marta Krakowska, Elżbieta Edel, Natalia Niewolna (55 Katarzyna Daleszczyk), Anna Ciupińska (75 Kinga Szumiło), Angelina Igativea (55 Aleksandra Jaworek, 87 Anna Sosnowska)

AZS Wrocław: Anna Bocian - Weronika Aszkielowicz, Karolina Gradecka, Natalia Nosalik, Joanna Zalwowska (46 Symela Ciesielska), Magdalena Szaj, Justyna Nazarczyk (71 Patrycja Kamińska), Joanna Wróbel, Aleksandra Janicka (85 Andżelika Dąbek), Maria Chojnowska, Monika Koziarska

W derbach AZS-ów lepsze okazały się piłkarki z Białej Podlaskiej, które pokonały wyżej lokowaną ekipę z Wrocławia. Jedyny niedzielny mecz nie kazał długo czekać na pierwsze gole. Już w piątej minucie szale zwycięstwa na stronę ekipy z Białej Podlaskiej przechyliła Anna Ciupińska która strzałem głową pewnie wykorzystała dośrodkowanie z rzutu wolnego Magdaleny Koniecznej. Wynik jednobramkowy motywował oba zespoły - w przypadku AZS Biała Podlaska była to motywacja do podwyższenia prowadzenia i dalszej bezpiecznej już grze, a w przypadku byłych Mistrzyń Polski z Wrocławia wynik taki motywował je do możliwości wywiedzenia choćby punkty z niedzielnego spotkania. Ostatecznie druga bramka w meczu również wpadła do bramki wrocławianek. W 67. minucie po zagraniu wprowadzonej na plac gry w drugiej połowie Katarzyny Daleszczyk, Ciupińska ponownie skierowała futbolówkę do siatki. Przyjezdne mecz musiały zakończyć w dziesięcioosobowym składzie ponieważ siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry czerwoną kartką ukarana została ich bramkarka Anna Bocian. Od tego momentu w bramce wrocławianek stała druga golkiperka Andżelika Dąbek. Dwa gole Ciupińskiej w tym meczu udowodniły że 24-letnia zawodniczka prezentuje bardzo dobrą formę i to nie przypadek że została powołana do reprezentacji Polski na towarzyski mecz ze Szkocją, który odbędzie się 9 maja.