Kobieca piłka wchodzi na okładki

Podczas gdy zdecydowana większość ogólnopolskich gazet publikuje na swoich okładach wizerunku polskich piłkarzy występujących podczas odbywających się właśnie Mistrzostwach Europy 2012 "Wysokie Obcasy" będące weekendowym dodatkiem do Gazety Wyborczej zrobiło zaskakujący wyjątek. Zamiast kolejnego zdjęcia Roberta Lewandowskiego na stronie tytułowej magazynu pojawił się wizerunek Natalii Pakulskiej z Medyka Konin. Okładka była nawiązaniem do artykułu o kobiecej piłce nożnej w naszym kraju pt. "Danucha i jego drużyna".

W artykule redaktora Wojciecha Staszewskiego oprócz wypowiedzi selekcjonera Reprezentacji Polski, Romana Jaszczka, któremu poświęcony jest tytuł artykułu wypowiadają się również m.in. Sandra Sałata, Marta Woźniak i Anna Gawrońska z Medyka Konin czy Agata Tarczyńska i Anna Żelazko z mistrzowskiego zespołu Unii Racibórz.

O swoich pierwszych krokach w żeńskim futbolu ciekawie opowiada zawodniczka Medyka Konin.
Gdy ma dziesięć lat, razem z kolegami z podwórka zgłasza się do klubu KSZO w Ostrowsku Świętokrzyskim. Jest drugą dziewczynką w klubie, jeżdżą na mecze chłopięcej drużyny trampkarzy. Kiedy idzie do gimnazjum, przechodzi do juniorów, ale do klubu przychodzi pismo, że w tej kategorii wiekowej dziewczynki nie mogą grać razem z chłopakami.

Nie brakuje również kwestii problemów związanych z kobiecą piłką nożna w Polsce.
- PZPN uważa nas za sport niszowy - uważa Anna Żelazko. - Musimy być, bo tego wymagają przepisy, ale nic od siebie nie dają.
Nie co inaczej o żeńskim futbolu wypowiada się z kolei Marta Woźniak z konińskiego Medyka. - Mam 26 lat, myślę już o dzieciach. Ale na razie muszę wybierać - albo piłka, albo rodzina – mówi zawodniczka.
Krytycznie do Polskiego Związku Piki Nożnej odnosi się również sam selekcjoner reprezentacji narodowej. - Jako trener kadry wreszcie coś zarabiam, drugą nauczycielską pensje - przyznaje trener Jaszczak. - To dziesięć razy mniej niż trener męskiej drużyny ekstraklasy. Mniej niż trener chłopaków w okręgówce.

Nazwisko Patrycji Balcerzak, czołowej zawodniczki Pogoni Women Szczecin pojawia się natomiast w kontekście debiutanckiego gola jakiego chce zdobyć młoda pomocniczka Reprezentacji Polski.
Jak tylko strzeli bramkę w reprezentacji, to zarzuci koszulkę na głowę i przeleci z radości przez pół boiska. Bardzo się jej podoba, kiedy mężczyźni tak robią, odsłaniając swoją muskulaturę, i sama tak reaguje w meczach ligowych.