Piłkarki typują debiut Fornalika

Polski i Estońskie zawodniczki mówią o towarzyskim meczu Panów.

Już w środę 15 sierpnia swój debiut w roli selekcjonera reprezentacji Polski "Panów" zaliczy Waldemar Fornalik. Kadra narodowa prowadzona przez następce Franciszka Smudy w swoim debiucie zagra w Tallinie z Estonią (godz. 20:45). O tym meczu porozmawialiśmy z zawodniczkami zarówno z Polski jak i z Estonii.

Zdecydowanym faworytem tego spotkania są oczywiście nasi zawodnicy. - Każdy zawodnik będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony przed nowym trenerem - mówi Natalia Pakulska z Medyka Konin, która sama również występuje w koszulce z orłem na piersi. - Stawiam 3:0 dla Polski - dodaje polska pomocniczka.
Na zwycięstwo Polaków do zera ma także nadzieje zawodniczka beniaminka Ekstraligi, GOSiR'ek Piaseczno. - Polska 2, Estonia 0 - słyszymy od Emilii Baran.

Patriotycznie do środowego meczu, który zostanie rozegrany w stolicy Estonii odnoszą się także zawodniczki z Estonii. Aż pięć bramek w tym spotkaniu chciałaby zobaczyć Kadre Päri z FC Levadii Tallini. - Wygramy 3:2 - zapewnia zawodniczka z trzeciego zespołu kobiecego w Estonii. - Mogę powiedzieć nawet więcej. Gola w meczu na pewno strzeli Konstantin Vassiljev.

Ewentualna wygrana Estończyków byłaby iście historyczna. W historii wszystkich spotkań pomiędzy Polską a Estonią to właśnie nasi piłkarze wygrali siedem z ośmiu spotkań a raz padł bezbramkowy remis. Na pierwsze zwycięstwo gospodarzy z Polakami liczy także Liis Emajoe, reprezentantka Estonii występująca obecnie w drużynie uniwersyteckiej ze Stanów Zjednoczonych. - Oczywiście chciałabym aby nasza drużyna wygrała, ale wiem że będzie to trudne. Liczę jednak na szczęście i wierzę w umiejętności naszych piłkarzy. Jeśli wygramy to szczęśliwie czyli 1:0 - mówi Emajoe.

A z czym zawodniczkom z Estonii kojarzy się Polska? - Lewandowski i Prezydent Komorowski - mówi Riin Emajoe, która wspólnie z Kadre Päri rok temu nieskutecznie próbowała stawić czoła naszej Reprezentacji U-19. Inaczej o Polsce myśli natomiast Liis Emajoe. - Wasz kraj kojarzy mi się z demokracją. Może dla tego że to właśnie u Was toczyła się walka z komunizmem. Emajoe historię może mieć we krwi bo urodziła się 21 sierpnia 1991 roku czyli dokładnie parę godzin po tym jak w Estonia zadeklarowała swoją niepodległość.

Przedstawicielkom polskiej Ekstraligi trudno jest wymienić nazwisko jednego piłkarza z kadry naszych najbliższych rywali, ale mają za to inną i nawet ciekawszą wiedze. - Pierwsza myśl? Tallin - opowiada Emilia Baran. - Wiem jak wygląda flaga Estonii. Na lekcjach historii uczyli nas także że kilka wieków temu były to nasze Inflanty czyli ziemie pod panowaniem Króla Polskiego... O małym bo zaledwie ponad milionowym narodzie pozytywnie myśli także zawodniczka Medyka Konin. - Nigdy nie byłam w Estonii, ale słyszałem że Estończycy są przyjaznym narodem - komentuje Natalia Pakulska.