Sparing: Podgórze - KKS Zabrze 2:2
Sparing, 30.03.2008 r. godz. 14:00, Kraków
Podgórze Kraków - KKS Zabrze 2:2 (1:1)
Bramki: Kubisiak 23, Kurek 69 - Ochota 28, Pluskota 90
Podgórze: Król (46 Ożgo) - Biernat, Nechajewicz, Doroż, Sopel - Kurek, Kubisiak, Skrzypczyk, Sekuła - Czopik, Warunek oraz Gurba, Płonka
KKS Zabrze: Macha - Hajduk, Bonio,Nizińska (Będkowska), Zaczek, Sobota, Milota, Schunke, Żelichowska, Pluskota, Ochota
Początek spotkania należał do zabrzanek, które zamknęły Podgórze na ich połowie. Jednak pod bramką Katarzyny Król brakowało skuteczności. Po kwadransie gra się wyrównała i bramkę zdobyły gospodynie. Sylwia Biernat wrzuciła piłkę w pole karne, gdzie Joanna Kubisiak pokonała bramkarkę KKS-u Dominikę Machę. Pięć minut później padło wyrównanie. Zawodniczka gości wyszła sam na sam i pokonała bramkarkę Podgórza. Później inicjatywa należała do Podgórza. Kilka wyśmienitych okazji zmarnowała Karolina Skrzypczyk. Bramkę padła dopiero w 69. minucie. Ewelina Kurek, po szybkim wyjściu z własnej połowy mocno huknęła pod poprzeczkę bramki zabrzanek. Końcówka należała jednak do podopiecznych Agnieszki Pluskoty. I to właśnie grająca trener KKS-u w doliczonym czasie gry wyrównała wynik spotkania.
Relacja i zdjęcia: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)
Podgórze Kraków - KKS Zabrze 2:2 (1:1)
Bramki: Kubisiak 23, Kurek 69 - Ochota 28, Pluskota 90
Podgórze: Król (46 Ożgo) - Biernat, Nechajewicz, Doroż, Sopel - Kurek, Kubisiak, Skrzypczyk, Sekuła - Czopik, Warunek oraz Gurba, Płonka
KKS Zabrze: Macha - Hajduk, Bonio,Nizińska (Będkowska), Zaczek, Sobota, Milota, Schunke, Żelichowska, Pluskota, Ochota
Początek spotkania należał do zabrzanek, które zamknęły Podgórze na ich połowie. Jednak pod bramką Katarzyny Król brakowało skuteczności. Po kwadransie gra się wyrównała i bramkę zdobyły gospodynie. Sylwia Biernat wrzuciła piłkę w pole karne, gdzie Joanna Kubisiak pokonała bramkarkę KKS-u Dominikę Machę. Pięć minut później padło wyrównanie. Zawodniczka gości wyszła sam na sam i pokonała bramkarkę Podgórza. Później inicjatywa należała do Podgórza. Kilka wyśmienitych okazji zmarnowała Karolina Skrzypczyk. Bramkę padła dopiero w 69. minucie. Ewelina Kurek, po szybkim wyjściu z własnej połowy mocno huknęła pod poprzeczkę bramki zabrzanek. Końcówka należała jednak do podopiecznych Agnieszki Pluskoty. I to właśnie grająca trener KKS-u w doliczonym czasie gry wyrównała wynik spotkania.
Relacja i zdjęcia: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)