Dagmara Grad o grze w piłkę
Na łamach serwisu informacyjnego Gazety Jędrzejowskiej można przeczytać wywiad z reprezentantką Polski grającą obecnie w niemieckim BV Cloppenburg, Dagmarą Grad. 22-letnia zawodniczka pochodząca właśnie z powiatu Jędrzejowskiego w rozmownie z red. Michałem Ślusarkiem opowiada między innymi o swoim debiucie w reprezentacji Polski czy choćby o kontuzji, której doznała podczas ostatniej listopadowej konsultacji kadry narodowej pod Warszawą.
Od wielu lat występujesz w czołowych kobiecych drużynach piłkarskich, Niedawno rozpoczęła się też twoja przygoda z reprezentacją narodową. Jak do niej trafiłaś?
W styczniu ub.r. dostałam powołanie na zgrupowanie w Turcji. Były to przygotowania do eliminacji do Mistrzostw Europy, ale w meczu eliminacyjnym nie zagrałam. Później zostałam powołana na konsultacje szkoleniowe i na mecz ze Szkocją. Od tego czasu na zgrupowania jeździłam regularnie. Trener Roman Jaszczak obdarzył mnie dużym zaufaniem, bo po drugim czy trzecim zgrupowaniu zadebiutowałam, od pierwszej minuty, w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Od tego spotkania grałam pierwszym składzie w meczach: z Macedonią, Włochami i Rosją.
Nie udało wam się jednak awansować do tegorocznych Mistrzostw Europy, które odbędą się w Szwecji.
Niestety nie. Zajęłyśmy trzecie miejsce w grupie, w której grałyśmy m.in. z Rosjankami i Włoszkami, które zajmują dużo wyższe miejsca w rankingu niż my. Już pierwsze mecze zadecydowały o tym, że odpadłyśmy. Mimo wszystko uważam, że zaprezentowałyśmy się dobrze, chociażby nawet w meczu z Rosjankami, który zremisowałyśmy.
We wrześniu rozpoczynają się eliminacje do Mistrzostw Świata w 2015 r., które odbędą się w Kanadzie. Jak się na nie zapatrujesz?
W losowaniu grup eliminacyjnych będzie rozstawione 16 najlepszych zespołów z Europy, reszta będzie do nich dolosowana. My w grudniu awansowałyśmy na 16 miejsce w rankingu UEFA w Europie. Dzięki temu mamy szansę na grę z łatwiejszymi drużynami, a co za tym idzie realną szansę na awans do turnieju.
Jak wyglądało samo powołanie i co robicie podczas zgrupowań?
Trener zawsze informuje nas wcześniej telefonicznie o powołaniu. Później do klubu musi dotrzeć oficjalne pismo, w którym zawarte jest m.in. kto został powołany, kiedy rozpoczyna się zgrupowanie czy gdzie się odbywa. Na zgrupowaniach kadry nie ma czasu, by pracować nad kondycją, dlatego skupiamy się głównie na treningu taktycznym. Ćwiczymy pod daną drużynę, czyli trenujemy nasze najlepsze punkty oraz te, które są słabe u przeciwnika i jak możemy je wykorzystać.
Czym dla ciebie jest reprezentowanie barw narodowych?
Jest to wielkie wyróżnienie, bo wiem, że dzięki swojej pracy jestem w dwudziestce najlepszych zawodniczek w Polsce. Jednak najważniejsze jest to, że mogę reprezentować barwy narodowe na arenie międzynarodowej. Podczas mojego pierwszego meczu emocje były ogromne, samo śpiewanie hymnu wraz z kibicami powoduje, że przechodzą ciarki.
Cały wywiad jest dostępny w Gazecie Jędrzejowskiej tutaj.
Od wielu lat występujesz w czołowych kobiecych drużynach piłkarskich, Niedawno rozpoczęła się też twoja przygoda z reprezentacją narodową. Jak do niej trafiłaś?
W styczniu ub.r. dostałam powołanie na zgrupowanie w Turcji. Były to przygotowania do eliminacji do Mistrzostw Europy, ale w meczu eliminacyjnym nie zagrałam. Później zostałam powołana na konsultacje szkoleniowe i na mecz ze Szkocją. Od tego czasu na zgrupowania jeździłam regularnie. Trener Roman Jaszczak obdarzył mnie dużym zaufaniem, bo po drugim czy trzecim zgrupowaniu zadebiutowałam, od pierwszej minuty, w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Od tego spotkania grałam pierwszym składzie w meczach: z Macedonią, Włochami i Rosją.
Nie udało wam się jednak awansować do tegorocznych Mistrzostw Europy, które odbędą się w Szwecji.
Niestety nie. Zajęłyśmy trzecie miejsce w grupie, w której grałyśmy m.in. z Rosjankami i Włoszkami, które zajmują dużo wyższe miejsca w rankingu niż my. Już pierwsze mecze zadecydowały o tym, że odpadłyśmy. Mimo wszystko uważam, że zaprezentowałyśmy się dobrze, chociażby nawet w meczu z Rosjankami, który zremisowałyśmy.
We wrześniu rozpoczynają się eliminacje do Mistrzostw Świata w 2015 r., które odbędą się w Kanadzie. Jak się na nie zapatrujesz?
W losowaniu grup eliminacyjnych będzie rozstawione 16 najlepszych zespołów z Europy, reszta będzie do nich dolosowana. My w grudniu awansowałyśmy na 16 miejsce w rankingu UEFA w Europie. Dzięki temu mamy szansę na grę z łatwiejszymi drużynami, a co za tym idzie realną szansę na awans do turnieju.
Jak wyglądało samo powołanie i co robicie podczas zgrupowań?
Trener zawsze informuje nas wcześniej telefonicznie o powołaniu. Później do klubu musi dotrzeć oficjalne pismo, w którym zawarte jest m.in. kto został powołany, kiedy rozpoczyna się zgrupowanie czy gdzie się odbywa. Na zgrupowaniach kadry nie ma czasu, by pracować nad kondycją, dlatego skupiamy się głównie na treningu taktycznym. Ćwiczymy pod daną drużynę, czyli trenujemy nasze najlepsze punkty oraz te, które są słabe u przeciwnika i jak możemy je wykorzystać.
Czym dla ciebie jest reprezentowanie barw narodowych?
Jest to wielkie wyróżnienie, bo wiem, że dzięki swojej pracy jestem w dwudziestce najlepszych zawodniczek w Polsce. Jednak najważniejsze jest to, że mogę reprezentować barwy narodowe na arenie międzynarodowej. Podczas mojego pierwszego meczu emocje były ogromne, samo śpiewanie hymnu wraz z kibicami powoduje, że przechodzą ciarki.
Cały wywiad jest dostępny w Gazecie Jędrzejowskiej tutaj.