Czwarta drużyna Ekstraligi nie próżnuje
- Prowadzimy także rozmowy z dwoma zawodniczkami, które będziemy testować podczas sparingów. Nikt w porównaniu z jesienią z kadry nie ubył - mówi trener Beata Kuta dla beskidsport.pl.
Już w najbliższy poniedziałek czwarta obecnie drużyna Ekstraligi w Sosnowcu zmierzy się z przebywającą tam na konsultacji szkoleniowej reprezentacją Polski do lat 17. Niespełna dwa tygodnie później Mitech weźmie udział w IV Turnieju Halowej Piłki Nożnej Kobiet w Goczałkowicach gdzie będzie bronił zwycięstwa wywalczonego przed rokiem. Następnie żywieckie piłkarki zagrają z występującymi w pierwszej lidze Czarnymi Sosnowiec (09.02) oraz swoim ligowym rywalem AZS UJ Kraków (24.02). - Jeśli chodzi o pozostałych sparingpartnerów, to jesteśmy już po rozmowach. Do ustalenia pozostały tylko terminy spotkań - mówi pani trener.
W połowie lutego Mitech pojedzie także na obóz sportowy. - 18 lutego udamy się na tygodniowe zgrupowanie do Kamesznicy. Nie będzie to jakiś daleki wyjazd, bowiem Kamesznica od Żywca oddalona jest o kilkadziesiąt kilometrów. Trenować przez siedem dni będziemy także w Milówce – dodaje rozmówczyni portalu beskidsport.pl
Już w najbliższy poniedziałek czwarta obecnie drużyna Ekstraligi w Sosnowcu zmierzy się z przebywającą tam na konsultacji szkoleniowej reprezentacją Polski do lat 17. Niespełna dwa tygodnie później Mitech weźmie udział w IV Turnieju Halowej Piłki Nożnej Kobiet w Goczałkowicach gdzie będzie bronił zwycięstwa wywalczonego przed rokiem. Następnie żywieckie piłkarki zagrają z występującymi w pierwszej lidze Czarnymi Sosnowiec (09.02) oraz swoim ligowym rywalem AZS UJ Kraków (24.02). - Jeśli chodzi o pozostałych sparingpartnerów, to jesteśmy już po rozmowach. Do ustalenia pozostały tylko terminy spotkań - mówi pani trener.
W połowie lutego Mitech pojedzie także na obóz sportowy. - 18 lutego udamy się na tygodniowe zgrupowanie do Kamesznicy. Nie będzie to jakiś daleki wyjazd, bowiem Kamesznica od Żywca oddalona jest o kilkadziesiąt kilometrów. Trenować przez siedem dni będziemy także w Milówce – dodaje rozmówczyni portalu beskidsport.pl