Niewolna: Aspekty trenerskie i naukowe

Od zeszły środy nową zawodniczką I-ligowej Olimpii Szczecin jest Natalia Niewolna. Była zawodniczka m.in. Stilonu Gorzów, a ostatnio AZS PSW Biała Podlaska mówi o powodach przenosin do Szczecina.

Jak to się stało, że trafiłaś do Olimpii?
Do Olimpii trafiłam za sprawą Trenera Rafała Buryty, który wielokrotnie na przestrzeni kilku lat inicjował rozmowy ze mną na temat ogólnie pojętego przejścia do Szczecina. Rozmowy te szczególnie nabrały na sile w ciągu ostatnich kilka miesięcy i tym sposobem od środy oficjalnie mogę się określić mianem Olimpijki.

Kiedy narodził się pomysł abyś zagrała w Szczecinie?
Pomysł gry narodził się dość dawno, jednak zanim została podjęta ostateczna decyzja minęło sporo czasu. Pierwszą poważną rozmowę z działaczami Olimpii na temat transferu miałam dwa lata temu. Jednak wówczas na bardzo zaawansowanym etapie były również moje rozmowy z AZS-em Biała Podlaska. Jak czas pokazał wybrałam grę w klubie na Lubelszczyźnie. Powrót do rozmów z trenerem Rafałem Burytą oraz Panem Prezesem Maciejem Burytą nastąpił jesienią 2012 roku. Dając sobie czas na ustalenie wszelkich szczegółów małymi krokami doszliśmy do porozumienia i dziś oficjalnie mogę pochwalić się nowym klubem.

Długo zastanawiałaś się nad propozycją działaczy ze Szczecina?
Nie zależało mi na podejmowaniu szybkich decyzji, podobnie jak działaczom klubu. W moim przypadku - gdzie nie chodzi tylko o grę, ale również o aspekty trenerskie i naukowe - podjęcie decyzji wiązało się z nawiązaniem rozmów na wielu płaszczyznach. Istotna jest dla mnie bowiem praca w zawodzie oraz kontynuacja rozwoju naukowego. Olimpia i ogólnie pojęte środowisko ludzi ze Szczecina daje mi takie możliwości i pragnę je wykorzystać najbardziej jak to jest możliwe. Powoli przez ostatnie miesiące układanka mojego życia w Szczecinie zajęła się scalać w jedną całość i na początku stycznia podjęta przeze mnie decyzja o przejściu do Olimpii stała się rzeczywistością.

Czy poprzedni klub nie czynił problemów z przejściem do Olimpii?
Po podjęciu przeze mnie decyzji o odejściu z AZS Biała Podlaska odbyłam stosowne rozmowy z Trenerem Marcinem Kasprowiczem oraz Panem Prezesem Leszkiem Petruczenką. Mocne i niepodważalne argumenty przemawiające za moim odejściem zostały zaakceptowane przez wspomniane osoby. Dalsze rozmowy dotyczące mojego transferu leżały już w gestii działaczy obu zainteresowanych klubów - jak widać przebiegły pomyślnie.

Jesteś również asystentką trenera reprezentacji Polski U-17. Da radę pogodzić obowiązki klubowe z reprezentacyjnymi?
Praca w reprezentacji wiele mnie nauczyła i wzmocniła warsztat pracy trenera. Do tej pory udawało mi się pomyślnie godzić obowiązki asystenta trenera w reprezentacji z rolą zawodniczki w AZS Biała Podlaska oraz pracą zawodową. Jeśli dane mi będzie nadal pracować w reprezentacji i nie będzie to kolidowało z obowiązkami zawodowymi w Szczecinie, podejmę to wyzwanie. Jednak taka decyzja wymaga jeszcze przeprowadzenia kilku rozmów z działaczami Olimpii - będąc częścią klubu muszę zwrócić uwagę, aby żadna moja decyzja nie była dla nikogo krzywdząca.

Rozmawiał: Krzysztof Baszi Baszak