Wywiad z trenerem AZS UAM Poznań
Wywiad z Wojciechem Weissem opublikował Głos Wielkopolski. Poniżej prezentujemy fragmenty rozmowy przeprowadzonej przez Radosława Patroniaka, które - mamy nadzieje zachęcą Was do lektury całego wywiadu.
Film Marka Koterskiego "Baby są jakieś inne" nie został hitem kinowym, ale jego tytuł może być chyba inspiracją dla trenerów pracujących z kobietami?
- Coś w tym jest, bo rzeczywiście dziewczyny mają trudne charaktery. Faceci dadzą sobie po strzale na treningu, a potem zapominają o wszystkim i idą na piwo. Kobiety natomiast duszą problemy w sobie. Nie ma jednego sposobu na rozwiązanie konfliktu w żeńskim zespole. Osobiście wychodzę z założenia, że warto dbać o dobrą atmosferę. W wydobyciu ewentualnych żali i pretensji pomaga chyba też nakłanianie podopiecznych do szczerości i mówienia o pewnych rzeczach wprost.
Jak bardzo pana podopieczne żyją w sprawami futbolu?
- Nie jest tak, że po wyjściu z szatni nie mają ze sobą nic wspólnego, mimo że studiują na różnych kierunkach i uczelniach. Chodzą razem na imprezy, spotykają się na klubowej wigilii i nie mają kompleksów wobec siatkarek, koszykarek czy piłkarek ręcznych. Futsal to dla nich największa życiowa pasja, coś co bezgranicznie kochają. Dzięki niej nie zarabiają jednak na życie, tylko do niej dokładają, ale to temat na inne opowiadanie.

Mało kto pamięta że Wojciech Weiss jako piłkarz zadebiutował nawet w rozgrywkach męskiej Ekstraklasy. (foto: Archiwum AZS UAM Poznań)
Przejdź do lektury całego wywiadu
Film Marka Koterskiego "Baby są jakieś inne" nie został hitem kinowym, ale jego tytuł może być chyba inspiracją dla trenerów pracujących z kobietami?
- Coś w tym jest, bo rzeczywiście dziewczyny mają trudne charaktery. Faceci dadzą sobie po strzale na treningu, a potem zapominają o wszystkim i idą na piwo. Kobiety natomiast duszą problemy w sobie. Nie ma jednego sposobu na rozwiązanie konfliktu w żeńskim zespole. Osobiście wychodzę z założenia, że warto dbać o dobrą atmosferę. W wydobyciu ewentualnych żali i pretensji pomaga chyba też nakłanianie podopiecznych do szczerości i mówienia o pewnych rzeczach wprost.
Jak bardzo pana podopieczne żyją w sprawami futbolu?
- Nie jest tak, że po wyjściu z szatni nie mają ze sobą nic wspólnego, mimo że studiują na różnych kierunkach i uczelniach. Chodzą razem na imprezy, spotykają się na klubowej wigilii i nie mają kompleksów wobec siatkarek, koszykarek czy piłkarek ręcznych. Futsal to dla nich największa życiowa pasja, coś co bezgranicznie kochają. Dzięki niej nie zarabiają jednak na życie, tylko do niej dokładają, ale to temat na inne opowiadanie.

Mało kto pamięta że Wojciech Weiss jako piłkarz zadebiutował nawet w rozgrywkach męskiej Ekstraklasy. (foto: Archiwum AZS UAM Poznań)
Przejdź do lektury całego wywiadu