Błauciak: Kobiet nie trzeba motywować

Po obozie przygotowawczym jest już Zagłębie Lublin. Podopieczne trenera Piotra Błauciaka wiosną najprawdopodobniej przypieczętują swój upragniony awans do kobiecej Ekstraligi. O przygotowaniach do rundy rewanżowej, rozgrywkach Pucharu Polski oraz między innymi o grze w "najlepszym klubie w Polsce" opowiada szkoleniowiec zespołu Piotr Błauciak. Wywiad z opiekunem drużyny "Miedziowych" ukazał się na oficjalnej stronie Zagłębia Lubin S.A.

Co słychać w drużynie kobiecej?
- Przygotowania rozpoczęliśmy 12 stycznia i przez trzy tygodnie trenowaliśmy na własnych obiektach. Później przyszedł czas na sparingi i obóz przygotowawczy w Jarocinie. Pierwszym naszym rywalem był Medyk Konin, wicemistrz Polski. To spotkanie przegraliśmy 0:4. Zespół był zdecydowanie poza naszym zasięgiem. Kolejny test to gra z drużyną Koziołek Poznań i wygrana 9:0. Po obozie wróciliśmy do zajęć w Lubinie. W najbliższą sobotę gramy sparing z ULKS Bogdańczowice. Drużyna ta występuje w II lidze. Pierwszy mecz o stawkę gramy z Unią Racibórz. Dziewczyny będą walczyć o awans do dalszej fazy Pucharu Polski, a 10 marca rozegramy spotkanie z ubiegłego z drużyną z Tomaszowa Mazowieckiego. Liga rusza 23 marca, więc będziemy mieć dobre przetarcie przed ligą. Najprawdopodobniej czeka nas jedno spotkanie ligowe mniej. Z ligi wycofa się Ceramika Opoczno i wszystkie drużyny będą miały doliczone 3 punkty do tabeli.

Personalnie zmieniła się drużyna przez zimę?
- Tak naprawdę to nie. Jesienią dołączyły do drużyny cztery wartościowe zawodniczki, dodatkowo dwie juniorki. Ubiegłą rundę mieliśmy naprawdę dobrą. Graliśmy na trzech frontach. W Pucharze Polski awansowaliśmy do szczebla centralnego, w Mistrzostwach Polski Juniorek walczymy na arenie ogólnopolskiej, a w lidze, jak widać po tabeli, jest wszystko w porządku.

Przejdź do lektury całego wywiadu