Słowo o Białej Podlaskiej

Prawie tydzień wolnego od treningów mają piłkarki AZS PSW Biała Podlaska.

Po sobotnim zwycięstwie w Bydgoszczy nad miejscowym KKP (2:1) zawodniczki AZS PSW Biała Podlaska zrobiły duży krok w stronę utrzymania się w gronie dziesięciu najlepszych zespołów piłkarstwa kobiecego w Polsce. Jedyny rozegrany mecz 10. kolejki Ekstraligi miał także wymiar nieco historyczny dla zespołu z Podlasia. Piłkarki z ławki rezerwowych poprowadził bowiem nowy trener Jarosław Makarewicz.

Podczas spotkania w Bydgoszczy swój ponowny debiut w zespole z Lubelszczyzny zaliczyły natomiast dwie zawodniczki, które zimą powróciły do zespołu. Mowa w tym miejscu o takich postaciach jak Aleksandra Sosnowska (ostatnio Unia Racibórz) czy Sylwia Gorbacewicz (KS Michałowo). - Ola Sosnowska wybiegła w podstawowym składzie a Sylwia Gorbacewicz pojawiła się na boisku tuż przed przerwą - relacjonuje szkoleniowiec.

Teraz piłkarki AZS PSW czeka sześć dni wolnego. - Przedświąteczne treningi zakończyliśmy w środę - opowiada Jarosław Makarewicz. - Wznowimy je tuż po świętach bo już 2 kwietnia. Przez ten okres zawodniczki będą mieć czas na spokojne spędzenie świąt Wielkanocnych oraz nabranie sił przed kolejnym meczem. Mimo, iż następna kolejka zaplanowana jest dopiero na 13 kwietnia (AZS zagra u siebie z Mitechem Żywiec) to już za tydzień akademiczki czeka Puchar Polski.

W ramach ćwierćfinału podopieczne trenera Makarewicz udadzą się... ponownie do Bydgoszczy. - Mamy ten komfort że wygraliśmy mecz ligowy - komentuje szkoleniowiec i już dziś zapowiada że jego zespół tym razem zaprezentuje się ciut w innym składzie. - Będę chciał dać szansę dziewczynom młodszym, które na co dzień nie mają okazji zagrać meczu o konkretną stawkę - deklaruje nowy trener. Triumfator tego meczu w półfinale zagra z Medykiem Konin albo Górnikiem Łęczna.