Austriacka zima nie taka zła

Reprezentacja Polski U-17 stoi przed historyczną szansą awansu do turnieju finałowego ME.

Zespół U-17, którego opiekunem jest selekcjoner Zbigniew Witkowski wygrał w Austrii podczas drugiej rundy turnieju eliminacyjnego do młodzieżowych Mistrzostw Europy z Irlandią (2:1) i Norwegią (3:0). - Wygrana z Norwegią, która jest potęgą w żeńskim futbolu, zrobiła wielkie wrażenie. Również na Norwegach. Rozegraliśmy naprawdę bardzo dobre spotkanie. Do awansu brakuje nam remisu z Austriaczkami i szkoda, że nie mogliśmy dokończyć zawodów - powiedział PAP, Zbigniew Witkowski.

Teraz młode Polki czekają na ustalenie nowego terminu oraz miejsca rozegrania ostatniego spotkania fazy grupowej z Austrią. Początkowo ten mecz miał odbyć się w niedziele Wielkanocną jednak że względu na opady śniegu musiał zostać odwołany. - Organizatorzy nie potrafili znaleźć boisk z podgrzewaną lub sztuczną murawą, a przecież graliśmy niedaleko Wiednia (Sankt Poelten). W Polsce załatwilibyśmy to w dwie godziny - twierdzi Witkowski.

Jak poinformowała UEFA zaległe spotkanie ma zostać rozegrane na neutralnym terenie i najprawdopodobniej nastąpi to w weekend 13/14 kwietnia bądź tydzień później. Polkom, aby zapewnić sobie awans do turnieju finałowego Mistrzostw Europy U17, który w czerwcu odbędzie się w szwajcarskim Nyonie wystarczy remis a co więcej nawet w przypadku porażki jednej bądź dwiema bramkami górą w końcowej klasyfikacji grupowej będzie zespół selekcjonera Zbigniewa Witkowskiego, jeśli w drugim meczu Norwergia pokona Irlandię.