Trener Kraśnika zawodolony z przygotowań
Przerwa zimowa była dla naszych piłkarek bardzo pracowita. Na czym głównie skupialiście się na treningach?
- Zależało mi przede wszystkim na tym by poprawić kondycję naszych pań, bo z tym mieliśmy najwięcej problemów w ostatnim czasie. Myślę, że to się udało. Będzie się można o tym przekonać na boisku podczas spotkań ligowych. Dodatkowo dużo pracy włożyliśmy w trening siłowy, żeby moje podopieczne pewniej czuły się na boisku.
Udało się w 100% zrealizować założenia na okres przygotowawczy?
- W zasadzie jestem zadowolony z przygotowań do ligi. Najbardziej cieszę się z obozu dochodzeniowego, który odbyliśmy w ferie. Dziewczęta miały okazję zżyć się ze sobą nie tylko na boisku, ale i prywatnie. Ogólnie nasze plany udało się zrealizować w około 90 %.
Nie we wszystkich sparingowych spotkaniach zespół prezentował się najlepiej. Mankamenty już usunięte?
- Warto wspomnieć, że nasze piłkarki grały swoje mecze kontrolne z silnymi rywalkami. Górnik Łęczna, Korona Łaszczów to dobrze znane kluby na Lubelszczyźnie. Szkoda tylko że nie udało nam się zagrać z Widokiem Lublin ale pogoda nas pokonała. Odnośnie spotkania z Resovią, to muszę przyznać, że moje podopieczne podeszły do tego spotkania "piknikowo" i to było widać na boisku. Rzeszowianki wychodząc na boisko wiedziały co chciały robić i to realizowały. Mam nadzieję, że ten mecz już jest dawno za moim zespołem. A zimny prysznic przed ligą jest nawet wskazany, żeby zejść na ziemie.
Cały wywiad można przeczytać w serwisie Krasnik24.pl (czytaj).
- Zależało mi przede wszystkim na tym by poprawić kondycję naszych pań, bo z tym mieliśmy najwięcej problemów w ostatnim czasie. Myślę, że to się udało. Będzie się można o tym przekonać na boisku podczas spotkań ligowych. Dodatkowo dużo pracy włożyliśmy w trening siłowy, żeby moje podopieczne pewniej czuły się na boisku.
Udało się w 100% zrealizować założenia na okres przygotowawczy?
- W zasadzie jestem zadowolony z przygotowań do ligi. Najbardziej cieszę się z obozu dochodzeniowego, który odbyliśmy w ferie. Dziewczęta miały okazję zżyć się ze sobą nie tylko na boisku, ale i prywatnie. Ogólnie nasze plany udało się zrealizować w około 90 %.
Nie we wszystkich sparingowych spotkaniach zespół prezentował się najlepiej. Mankamenty już usunięte?
- Warto wspomnieć, że nasze piłkarki grały swoje mecze kontrolne z silnymi rywalkami. Górnik Łęczna, Korona Łaszczów to dobrze znane kluby na Lubelszczyźnie. Szkoda tylko że nie udało nam się zagrać z Widokiem Lublin ale pogoda nas pokonała. Odnośnie spotkania z Resovią, to muszę przyznać, że moje podopieczne podeszły do tego spotkania "piknikowo" i to było widać na boisku. Rzeszowianki wychodząc na boisko wiedziały co chciały robić i to realizowały. Mam nadzieję, że ten mecz już jest dawno za moim zespołem. A zimny prysznic przed ligą jest nawet wskazany, żeby zejść na ziemie.
Cały wywiad można przeczytać w serwisie Krasnik24.pl (czytaj).