Wraca Ekstraliga!

Po dwutygodniowej przerwie piłkarki Ekstraligi wracają na ligowe boiska. W meczu w Częstochowie punktów szukać będzie Biała Podlaska. O tym, że nie będzie to łatwe zadanie zapewnia stoperka Gola - Marta Mika.

Mecz powinien zakończyć się naszym zwycięstwem, każdy inny wynik to będzie ogromna porażka. - prognozuje Marta Mika. Po dwóch zwycięstwach 4:0 w lidze i skromnym 1:0 w Pucharze Polski (grałyśmy tam w osłabieniu) nie można typować innego rozstrzygnięcia jak nasza wygrana. Gol prawdopodobnie przystąpi osłabiony do tego meczu brakiem Patrycji Jankowskiej, która jest kontuzjowana. Niepewny jest udział Marty Stobby, która odniosła uraz podczas meczu Reprezentacji Polski z Norwegią. Całą tą rundę mamy pod górkę jeśli chodzi o kadrę. Pozytywem jest powrót po kilku meczach absencji jednej z podstawowych zawodniczek - Agnieszki Głąb.
Myślę, że duży wpływ na grę obu drużyn będzie miała pogoda -
kontynuuje zawodniczka Gola. Będzie to pierwszy mecz rozgrywany w dość wysokiej temperaturze, do tego o godzinie 11, więc w największe słońce. Na pewno nie zabraknie nam zaangażowania i chęci wygranej. Wiemy jaki mamy cel, a ten mecz mógłby przekreślić wszystkie szanse. Biała Podlaska natomiast chcąc myśleć o wyprzedzeniu w tabeli Czarnych zrobi wszystko, aby nasze plany pokrzyżować. Zapowiada się mecz walki.

Na spotkanie Gola z AZS Biała Podlaska zapraszamy w niedzielę o godz. 11. Emocji nie zabraknie z pewnością w Koninie. Tam Unia Racibórz zrobi wszystko, aby zmazać plamę po nieudanym pierwszym meczu rundy wiosennej przegranym na własnym boisku 2:6. W meczu w Sosnowcu nie trudno wskazać faworyta. Chociaż, to właśnie tylko w meczu z Czarnymi Wrocławianki straciły komplet punktów. Tyle, że nie na boisku, gdzie wygrały 8:0, a przy tzw. zielonym stoliku, gdzie odebrane im zostały punkty za występ nieuprawnionych zawodniczek.