Po 14. kolejce Ekstraligi
Po tej kolejce realnie okazało się jak duży wpływ na kształt ligowej tabeli miało wycofanie się z rozgrywek zespołu Pogoń Women Szczecin. Początkowo upadek szczecińskiego klubu był najbardziej korzystny dla GOSiRek Piaseczno, które to przez przesuniecie Womenek na ostatnią pozycję w lidze awansowały do "bezpiecznej" strefy. Teraz okazuje się jeszcze że nieszczęście szczecinianek jest również korzystne dla KKP Bydgoszcz. Po ostatnich czterech porażkach KKP właśnie Pogoni zawdzięcza to że nie musi bać się o swój ligowy byt w tym sezonie.
Trzybramkowa wygrana Mitechu Żywiec nad KKP Bydgoszcz to przede wszystkim zasługa dwóch ofensywnych piłkarek zespołu trener Beaty Kuty. Wszystkie trzy bramki, które w sobotnim meczu zdobyły Góralki padały za sprawą akcji, asyst bądź celnego wykończenia dwóch zawodniczek jej zespołu - Haliny Półtorak (86. minuty) oraz Katarzyny Wnuk (82.,90.). Czwartą z rzędu ligową (i wiosenną) porażkę bydgoszczanki dodatkowo okupiły kontuzjami Natalii Makowskiej oraz jej imienniczki Sieradzkiej.
Drugi sobotni mecz to rywalizacja pomiędzy GOSiRkami Piaseczno a AZS UJ Kraków. Po ostatnich dobrych i bramkostrzelnych meczach w wykonaniu ekipy z Piaseczna w tym wypadku remis 1:1 można uznać jako ich porażkę. Do przerwy górą były Jagiellonki, które po premierowym golu w Ekstralidze, Kingi Wilk (25.) prowadziły 1:0. Tuż po przerwie do wyrównania doprowadziły jednak gospodynie za sprawą trafienia Lindy Dudek (47.). Przy wyrównującej bramce asystę zaliczyła Magdalena Dudek. W następnej kolejce GOSiRki pojadą do Konina a AZS UJ Kraków podejmować będzie u siebie Górnika Łęczna.
Z kolei w Łęcznej szóste derby Lubelszczyzny na szczeblu Ekstraligi kobiet zakończyły się zwycięstwem miejscowego Górnika 2:1. Na pierwsze bramki było trzeba poczekać do drugiej połowy. Najpierw wynik spotkania Anna Szynrowska (54.). Chwilę później - Olha Zubczyk (59.) podwyższyła prowadzenie gospodyń na 2:0. Kontaktowego gola zdobyły również akademiczki z Białej Podlaskiej. Po faulu Agaty Guściory rzut karny wyegzekwowała Aleksandra Sosnowska. Co ciekawe, był to już trzeci karny przyznany dla AZS PSW w pięciu spotkaniach tej wiosny. W szeregach Górnika Łęczna ligowy debiut zaliczyła Jolanta Siwińska, grająca wcześniej w Pogoni Women.
Niedzieli udanie nie będzie wspominał Medyk Konin. W końcówce wyjazdowego meczu z AZS Wrocław, zawodniczka drużyny gospodyń Magdalena Szaj (88.) doprowadziła do wyrównania na 1:1. Remis będący właściwie utratą dwóch punktów przez Medyczki najprawdopodobniej będzie miał prosty efekt: Unia Racibórz zostanie mistrzem Polski. Aktualnie Medyk Konin ma cztery punkty straty do Unitek. Nawet jeśli piłkarki z Raciborza przegrają w najbliższej kolejce z Mitechem Żywiec to przy założeniu że wygrają z AZS PSW Biała Podlaska, AZS Wrocław i AZS UJ Kraków nadal będą liderem Ekstraligi kobiet.
14. kolejka Ekstraligi kobiet
Mitech Żywiec - KKP Bydgoszcz 3:0 (0:0)
Katarzyna Wnuk (82, 90), Halina Półtorak (86)
GOSiRKi Piaseczno - AZS UJ Kraków 1:1 (0:1)
Linda Dudek (47) - Kinga Wilk (25)
AZS Wrocław - Medyk Konin 1:1 (0:0)
Magdalena Szaj (88) - Anna Gawrońska (58)
Górnik Łęczna - AZS PSW Biała Podlaska 2:1 (0:0)
Anna Sznyrowska (54), Olha Zubczyk (59) - Aleksandra Sosnowska (78-k)
pauza: Unia Racibórz
Trzybramkowa wygrana Mitechu Żywiec nad KKP Bydgoszcz to przede wszystkim zasługa dwóch ofensywnych piłkarek zespołu trener Beaty Kuty. Wszystkie trzy bramki, które w sobotnim meczu zdobyły Góralki padały za sprawą akcji, asyst bądź celnego wykończenia dwóch zawodniczek jej zespołu - Haliny Półtorak (86. minuty) oraz Katarzyny Wnuk (82.,90.). Czwartą z rzędu ligową (i wiosenną) porażkę bydgoszczanki dodatkowo okupiły kontuzjami Natalii Makowskiej oraz jej imienniczki Sieradzkiej.
Drugi sobotni mecz to rywalizacja pomiędzy GOSiRkami Piaseczno a AZS UJ Kraków. Po ostatnich dobrych i bramkostrzelnych meczach w wykonaniu ekipy z Piaseczna w tym wypadku remis 1:1 można uznać jako ich porażkę. Do przerwy górą były Jagiellonki, które po premierowym golu w Ekstralidze, Kingi Wilk (25.) prowadziły 1:0. Tuż po przerwie do wyrównania doprowadziły jednak gospodynie za sprawą trafienia Lindy Dudek (47.). Przy wyrównującej bramce asystę zaliczyła Magdalena Dudek. W następnej kolejce GOSiRki pojadą do Konina a AZS UJ Kraków podejmować będzie u siebie Górnika Łęczna.
Z kolei w Łęcznej szóste derby Lubelszczyzny na szczeblu Ekstraligi kobiet zakończyły się zwycięstwem miejscowego Górnika 2:1. Na pierwsze bramki było trzeba poczekać do drugiej połowy. Najpierw wynik spotkania Anna Szynrowska (54.). Chwilę później - Olha Zubczyk (59.) podwyższyła prowadzenie gospodyń na 2:0. Kontaktowego gola zdobyły również akademiczki z Białej Podlaskiej. Po faulu Agaty Guściory rzut karny wyegzekwowała Aleksandra Sosnowska. Co ciekawe, był to już trzeci karny przyznany dla AZS PSW w pięciu spotkaniach tej wiosny. W szeregach Górnika Łęczna ligowy debiut zaliczyła Jolanta Siwińska, grająca wcześniej w Pogoni Women.
Niedzieli udanie nie będzie wspominał Medyk Konin. W końcówce wyjazdowego meczu z AZS Wrocław, zawodniczka drużyny gospodyń Magdalena Szaj (88.) doprowadziła do wyrównania na 1:1. Remis będący właściwie utratą dwóch punktów przez Medyczki najprawdopodobniej będzie miał prosty efekt: Unia Racibórz zostanie mistrzem Polski. Aktualnie Medyk Konin ma cztery punkty straty do Unitek. Nawet jeśli piłkarki z Raciborza przegrają w najbliższej kolejce z Mitechem Żywiec to przy założeniu że wygrają z AZS PSW Biała Podlaska, AZS Wrocław i AZS UJ Kraków nadal będą liderem Ekstraligi kobiet.
14. kolejka Ekstraligi kobiet
Mitech Żywiec - KKP Bydgoszcz 3:0 (0:0)
Katarzyna Wnuk (82, 90), Halina Półtorak (86)
GOSiRKi Piaseczno - AZS UJ Kraków 1:1 (0:1)
Linda Dudek (47) - Kinga Wilk (25)
AZS Wrocław - Medyk Konin 1:1 (0:0)
Magdalena Szaj (88) - Anna Gawrońska (58)
Górnik Łęczna - AZS PSW Biała Podlaska 2:1 (0:0)
Anna Sznyrowska (54), Olha Zubczyk (59) - Aleksandra Sosnowska (78-k)
pauza: Unia Racibórz