Ekstraliga gra we Wrocławiu i Krakowie
Nadchodzący weekend upłynie pod znakiem spotkań półfinałowych w ramach rozgrywek o Puchar Polski oraz dwóch zaległych meczów w których to AZS Wrocław zmierzy się z Górnikiem Łęczna, a dzień później w niedzielę AZS UJ Kraków podejmować będzie KKP Bydgoszcz. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się ten pierwszy pojedynek - od jego wyniku w dużej mierze może bowiem zależeć pierwsza trójka Ekstraligi w sezonie 2012/2013.
- W kontekście walki o brązowy medal AZS Wrocław depcze nam po miętach - przyznaje Mirosław Staniec, trener Górnika Łęczna. - Dla tego zdajemy sobie sprawę ze będzie to dla nas bardzo ważny mecz. Po ostatnim niespodziewanym remisie Górniczek z AZS UJ Kraków (0:0) piłkarki z Łęcznej mają jedynie punkt przewagi nad Wrocławiankami oraz dwa więcej niż Mitach Żywiec. - Oczywiście najlepszych wynikiem byłoby zwycięstwo, aczkolwiek na pewno nie będziemy płakać jak przywiedziemy jeden punkt.
Do stolicy Dolnego Śląska, Górnik Łęczna wyruszy w piątek. W kadrze brązowych medalistek MP z ubiegłego sezonu nie obejdzie się bez wymuszonych zmian. Zarówno do Wrocławia jak i później na konsultację reprezentacji Polski do Grodziska Wlkp. nie pojedzie kontuzjowana Katarzyna Daleszczyk. - Oprócz tego nie zagra również kontuzjowana Dominika Kwietniewska - mówi Mirosław Staniec. Do gry po pauzie spowodowanej żółtymi kartkami powróci natomiast inna z obrończyń - Marina Huzarewicz. Mecz zostanie rozegrany na boisku ze sztuczną nawierzchnią.
W ostatnim dniach najpopularniejszą polską piłkarką stała się goliperka Górniczek, Katarzyna Kiedzynek. 22-letnia bramkarka w poniedziałek rozpoczęła bowiem testy w słynnym Paris Saint-Germain. - Kasia wróciła już z Francji także nie ma przeszkód aby nie pojechała z nami na mecz do Wrocławia - zapewnia trener łęcznianek. - Natomiast kwestia jej ewentualnego transferu będzie zależała od niej samej oraz oczywiście od jej ewentualnie, przyszłego, klubu - tłumaczy Staniec.
Zaległy mecz, 10. kolejka ekstraligi kobiet
AZS Wrocław - Górnik Łęczna
sobota, godz. 16:00 (stadion AWF, ul. Mickiewicza)
Obsada sędziowska
- W kontekście walki o brązowy medal AZS Wrocław depcze nam po miętach - przyznaje Mirosław Staniec, trener Górnika Łęczna. - Dla tego zdajemy sobie sprawę ze będzie to dla nas bardzo ważny mecz. Po ostatnim niespodziewanym remisie Górniczek z AZS UJ Kraków (0:0) piłkarki z Łęcznej mają jedynie punkt przewagi nad Wrocławiankami oraz dwa więcej niż Mitach Żywiec. - Oczywiście najlepszych wynikiem byłoby zwycięstwo, aczkolwiek na pewno nie będziemy płakać jak przywiedziemy jeden punkt.
Do stolicy Dolnego Śląska, Górnik Łęczna wyruszy w piątek. W kadrze brązowych medalistek MP z ubiegłego sezonu nie obejdzie się bez wymuszonych zmian. Zarówno do Wrocławia jak i później na konsultację reprezentacji Polski do Grodziska Wlkp. nie pojedzie kontuzjowana Katarzyna Daleszczyk. - Oprócz tego nie zagra również kontuzjowana Dominika Kwietniewska - mówi Mirosław Staniec. Do gry po pauzie spowodowanej żółtymi kartkami powróci natomiast inna z obrończyń - Marina Huzarewicz. Mecz zostanie rozegrany na boisku ze sztuczną nawierzchnią.
W ostatnim dniach najpopularniejszą polską piłkarką stała się goliperka Górniczek, Katarzyna Kiedzynek. 22-letnia bramkarka w poniedziałek rozpoczęła bowiem testy w słynnym Paris Saint-Germain. - Kasia wróciła już z Francji także nie ma przeszkód aby nie pojechała z nami na mecz do Wrocławia - zapewnia trener łęcznianek. - Natomiast kwestia jej ewentualnego transferu będzie zależała od niej samej oraz oczywiście od jej ewentualnie, przyszłego, klubu - tłumaczy Staniec.
Zaległy mecz, 10. kolejka ekstraligi kobiet
AZS Wrocław - Górnik Łęczna
sobota, godz. 16:00 (stadion AWF, ul. Mickiewicza)
Obsada sędziowska
