"Piłkarka na przekór"

- Najprzystojniejszy jest chyba David Beckham - przyznaje zawodniczka Cloppenburg, Dagmara Grad.

W najnowszym wydaniu czasopisma "Polska Piłka" ukazał się wywiad z reprezentantką Polski i aktualną zawodniczką świeżo upieczonego beniaminka Frauen-Bundesligi - Dagmarą Grad. Piłkarka w rozmowie z Paulą Dudą opowiada m.in. o początkach swojej przygody z piłką nożną czy choćby o swoim pobycie i grze dla niemieckiego zespołu BV Cloppenburg.

Dziewczyna kopie piłkę pod blokiem z chłopakami. W Polsce to nadal szok, czy coś się zmienia?
Teraz to już nie jest takie duże zaskoczenie. Ludzie zaczynają się przyzwyczajać do tego, że dziewczyny również mogą grać w piłkę. Kiedy ja zaczynałam, było to coś niespotykanego. Mieszkając zaraz obok stadionu, nie mogłam zostać baletnicą.

Ale nie każda młoda dziewczyna, nawet mając stadion pod nosem, decyduje się na grę w piłkę.
Mój tata grał w piłkę w Piaskowiance Piaski i Naprzodzie Jędrzejów. To samo wujek, który reprezentował barwy Błękitnych Kielce, dodajże w drugiej lidze. obecnie trenuje młodzież w Piaskach. W tym mojego młodszego brata. Zarówno dla mnie, jak i dla niego wujek był pierwszym trenerem. Rodzice nie doczekali się pierwszego syna, to czemu ja miałabym nie kontynuować rodzinnych tradycji?! Zawsze lubiłam robić coś na przekór. Piętnaście lat temu grająca w piłkę dziewczyna właśnie tak była postrzegana.

Czyli rodzice wspierali Cię od początku?
- Nigdy nie mieli problemu z tym, że ich córka gra w piłkę. Chcieli, żebym robiła, to co lubię. Po pierwszym treningu nie można było mnie od piłki oderwać. Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam kto zaprowadził mnie na pierwsze zajęcia. Chyba poszłam sama. Wszystkich chłopaków znałam, bo w większości byliśmy z jednej klasy. Nie bałam się więc ich reakcji. Graliśmy razem na lekcjach wychowania fizycznego. Oczywiście damskiej drużyny nie było.

Cały wywiad z Dagmarą Grad można przeczytać w bezpłatnie dystrybuowanym czasopismie "Polska Piłka".