Padewski: Najważniejsza jest popularyzacja
Euforia po triumfie reprezentacji do lat 17 trwa w najlepsze?
- Zawsze jest czas na trening i mecz, a później na świętowanie. Rzecz jasna przede wszystkim dla dziewczyn, bo to one sięgnęły po medale i na to zasłużyły. My dalej ciężko pracujemy. W tej chwili do przygotowania jest wyjazd kadry do lat 19 na mecz do Słowenii i pierwszej reprezentacji, która gra przecież w eliminacjach mistrzostw świata. Dziewczyny 9 lipca spotkają się ze Zbigniewem Bońkiem w Warszawie, gdzie zostaną uhonorowane. Mamy dla nich przygotowanych kilka niespodzianek.
Sukces przyciągnął wielkie zainteresowanie piłką kobiecą ze strony mediów. Da się je w ogóle utrzymać?
- Na jednej z konferencji prasowych poprosiłem, żeby media były z nami na dobre i na złe. Wcześniej, w naszym kraju tylko trzy portale interesowały się piłką kobiecą. Teraz trzeba im za to podziękować. Duże media, typu Polsat, TVN czy Przegląd Sportowy raczej tylko prześlizgiwały się po tym temacie. A przecież jest on dobry. Piłka nożna kobiet naprawdę rozwija się bardzo dynamicznie. Naszym celem jest zwiększenie liczby grających dziewczyn. Wiem jak to zrobić. Wszystkie dziewczynki, które grają w przeróżnych turniejach muszą być oficjalnie uprawnione do gry i zidentyfikowane. Musimy mieć z nimi kontakt i ja to zrobię. Do końca roku każda zawodniczka, która zagrała w jakimkolwiek turnieju pod egidą PZPN-u zostanie elektronicznie zapisana. Poza tym, mam w planach duży projekt dotyczący szkolenia nauczycieli, którzy pracują w klasach 1-3. Oczywiście kładąc nacisk na piłkę kobiecą.
Cały wywiad autorstwa Mateusza Michałka z przewodniczącym Komisji ds. Piłkarstwa Kobiecego PZPN można przeczytać w portalu SportoweFakty.pl.

- Zawsze jest czas na trening i mecz, a później na świętowanie. Rzecz jasna przede wszystkim dla dziewczyn, bo to one sięgnęły po medale i na to zasłużyły. My dalej ciężko pracujemy. W tej chwili do przygotowania jest wyjazd kadry do lat 19 na mecz do Słowenii i pierwszej reprezentacji, która gra przecież w eliminacjach mistrzostw świata. Dziewczyny 9 lipca spotkają się ze Zbigniewem Bońkiem w Warszawie, gdzie zostaną uhonorowane. Mamy dla nich przygotowanych kilka niespodzianek.
Sukces przyciągnął wielkie zainteresowanie piłką kobiecą ze strony mediów. Da się je w ogóle utrzymać?
- Na jednej z konferencji prasowych poprosiłem, żeby media były z nami na dobre i na złe. Wcześniej, w naszym kraju tylko trzy portale interesowały się piłką kobiecą. Teraz trzeba im za to podziękować. Duże media, typu Polsat, TVN czy Przegląd Sportowy raczej tylko prześlizgiwały się po tym temacie. A przecież jest on dobry. Piłka nożna kobiet naprawdę rozwija się bardzo dynamicznie. Naszym celem jest zwiększenie liczby grających dziewczyn. Wiem jak to zrobić. Wszystkie dziewczynki, które grają w przeróżnych turniejach muszą być oficjalnie uprawnione do gry i zidentyfikowane. Musimy mieć z nimi kontakt i ja to zrobię. Do końca roku każda zawodniczka, która zagrała w jakimkolwiek turnieju pod egidą PZPN-u zostanie elektronicznie zapisana. Poza tym, mam w planach duży projekt dotyczący szkolenia nauczycieli, którzy pracują w klasach 1-3. Oczywiście kładąc nacisk na piłkę kobiecą.
Cały wywiad autorstwa Mateusza Michałka z przewodniczącym Komisji ds. Piłkarstwa Kobiecego PZPN można przeczytać w portalu SportoweFakty.pl.
