Figura: Nie potrafię grać w piłkę

Portal rybnik.com.pl przeprowadził wywiad z Magdaleną Figurą, jedną z bardziej charakterystycznych sędzi w rozgrywkach kobiecych.

Skąd u kobiety pasja do piłki nożnej?
- Kiedy byłam mała nigdy nie lubiłam piłki nożnej. Zawsze płakałam, kiedy tata oglądał mecz, a ja nie mogła patrzeć na bajkę. Jakoś tak przypadkiem w 1998 roku, w czasie Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej pod wpływem Raúla Gonzáleza Blanco poczułam miłość do tego sportu. Patrząc na tego piłkarza, nie spodziewałam się, że można w taki sposób operować piłką i tak strzelać bramki. To moje zainteresowanie rozwijało się bardzo szybko. Później oglądałam już w telewizji wszystkie mecze, a kiedy mogłam to oczywiście byłam na trybunie.

Teraz nie jesteś już zwykłym fanem piłki nożnej, ale prawdziwym sędzią. Jak zaczęła się Twoja kariera sędziowska?
- Pewnego razu mój wujek zabrał mnie na mecz Odry Wodzisław. Później zaczęłam już jeździć sama. Początkowo założyłam zespół cheerleaderek, który prowadziłam trzy lata. W międzyczasie byłam też spikerem, aż w końcu dostałam propozycję uczestnictwa w kursie sędziowskim. Byłam przekonana, że sędziowie to zamknięta grupa, ale nauczyłam się wszystkiego, zdałam egzaminy i zostałam sędzią. I tak to trwa już osiem lat.

piłka nożna kobiet

Jakie mecze najczęściej sędziujesz?
- Jako sędzia osiągnęłam już szczebel centralny. Oznacza to, że mogę sędziować Ekstraligę kobiet, czyli ten najwyższy poziom rozgrywek kobiet w naszym kraju. Jeśli chodzi o rozgrywki mężczyzn, to mam uprawnienia, by sędziować piątą ligę w naszym okręgu. Miałam też okazję sędziować mecz Młodej Ekstraklasy – był to mecz Śląska Wrocław i Piasta Gliwice. Tak powoli potocznie mówiąc sędziowie-kobiety są wpuszczane na te coraz wyższe poziomy. Współpracuję również z TVN-em. Już dwukrotnie sędziowałam mecz gwiazdy TVN kontra politycy. Często też wypowiadam się jako ekspert – to ważne, kiedy o męskim sporcie profesjonalnie może wypowiadać się również kobieta.

Cały wywiad z Magdaleną Figurą autorstwa Dominiki Kuśki można przeczytać w portalu www.rybnik.com.pl .