Czarne nie przyjechały do Wilczy
Aby jednak formalności stało się zadość, punktualnie o godzinie 17.00 trójka sędziowska wyprowadziła na środek boiska 11 zawodniczek gospodarzy. Po przywitaniu i gwizdku sędziego Wilczyce udały się pod jedną z bramek, gdzie brnąć w wodzie sprawdzały formę swojej golkiperki Karoliny Wojtaszek. Natomiast sędziowie kopali sobie piłkę pod drugą i także sprawdzali swoje umiejętności strzelecko-bramkarskie. Trzeba przyznać że szło im całkiem nieźle.
Po regulaminowych 15 minutach arbiter zagwizdał po raz kolejny wskazując na środek boiska i wszyscy udali się do szatni gdyż warunki pogodowe jak najbardziej do tego zachęcały. Najprawdopodobniej Wydział Gier Śląskiego Związku Piłki Nożnej prowadzący te rozgrywki orzeknie walkower 3:0 na korzyść Wilków Wilcza, gdyż trener gości przekazał trener gospodyń Joannie Szulc informację, gdy w końcu dodzwoniła się do nich, że zrezygnowali z przyjazdu na mecz.
Najbardziej zawiedziona tym faktem była kapitan Wilków - Justyna Pytko, która liczyła na powiększenie swojego dorobku bramkowego w tym meczu. Zaś inna zawodniczka gospodarzy Patrycja Morawska żartowała, że po ostatnio przegranym meczu u siebie przez gości z Czarnymi II Sosnowiec 0:7, bojąc się jeszcze większego pogromu w Wilczy woleli oddać mecz walkowerem, gdyż wtedy dopiszą na konto straconych bramek tylko trzy a nie więcej. (Adam Szuler)
Po regulaminowych 15 minutach arbiter zagwizdał po raz kolejny wskazując na środek boiska i wszyscy udali się do szatni gdyż warunki pogodowe jak najbardziej do tego zachęcały. Najprawdopodobniej Wydział Gier Śląskiego Związku Piłki Nożnej prowadzący te rozgrywki orzeknie walkower 3:0 na korzyść Wilków Wilcza, gdyż trener gości przekazał trener gospodyń Joannie Szulc informację, gdy w końcu dodzwoniła się do nich, że zrezygnowali z przyjazdu na mecz.
Najbardziej zawiedziona tym faktem była kapitan Wilków - Justyna Pytko, która liczyła na powiększenie swojego dorobku bramkowego w tym meczu. Zaś inna zawodniczka gospodarzy Patrycja Morawska żartowała, że po ostatnio przegranym meczu u siebie przez gości z Czarnymi II Sosnowiec 0:7, bojąc się jeszcze większego pogromu w Wilczy woleli oddać mecz walkowerem, gdyż wtedy dopiszą na konto straconych bramek tylko trzy a nie więcej. (Adam Szuler)