Strzelanie bramek to moje zadanie
Kolejarz Łódź w ubiegłym sezonie do końca walczył o ligowy byt. Ty strzeliłaś 17 ze wszystkich 23 bramek w sezonie i zostałaś najlepszą strzelczynią ligi. Chyba możesz uznać minione rozgrywki za udane ?
Oczywiście! Byłyśmy przecież beniaminkiem w pierwszej lidze. Naszym celem było utrzymanie i na szczęście udało się to nam zrealizować. Co prawda końcówka sezonu była dość nerwowa, ale wszystko dobrze się skończyło. Wszyscy bardzo się z tego cieszymy. Co więcej - rok gry w pierwszej lidze wzbogacił nas o wiele cennych doświadczeń. Mamy nadzieję, że w nadchodzącym sezonie będzie ono procentować.
Trenerzy drużyn grających przeciw Wam z pewnością jako główne założenia nakazywali swoim obrończyniom "uważać na Michalinę Snopek". Ty mimo to zdobywałaś kolejne bramki. Czy w związku z tym nie kusiły Cie kluby z wyższej ligi ?
W końcu jestem napastnikiem. Strzelanie bramek to moje zadanie. Cieszę się, że te trafienia okazały się pomocne w utrzymaniu. Z tego co wiem pojawiło się kilka propozycji, ale to jeszcze nic pewnego. Nie jestem do końca przekonana do odejścia z Kolejarza. Jak będzie ? Zobaczymy - czas pokaże!
Strzelanie bramek to z pewnością najprzyjemniejsza rzecz dla zawodniczki - jakie były Twoje początki przygody z piłką nożna i czy zawsze kojarzona byłaś z duża ilością goli ?
Pochodzę z bardzo małej miejscowości. W piłkę grałam od zawsze, ale do mojego pierwszego klubu (Gimpuls Uniejów) trafiłam dopiero w liceum. Co ciekawe miałam przy tym sporo szczęścia, gdyż zupełnie przypadkiem pojechałam na swój pierwszy turniej właśnie do Uniejowa, gdzie reprezentowałam barwy gimnazjum do którego wcześniej uczęszczałam. Zostałam "zauważona" i tak zaczęła się moja przygoda z grą w klubie. Po skończeniu liceum dostałam się na studia do Łodzi. W tym czasie Gimpuls przestał istnieć, a ja wspólnie z koleżanką trafiłam do Kolejarza i tak już zostało. Od samego początku grałam na pozycji napastnika. Nie widzę dla siebie innego miejsca na boisku. Oczywiście z formą bywało różnie, ale wydaje mi się, że generalnie nie miałam dużych kłopotów ze zdobywaniem bramek. Oby tak zostało :)
Któraś z Twoich bramek szczególnie utkwiła Ci w pamięci ?
Chyba największą ulgę przyniósł mi gol zdobyty w samej końcówce ostatniego meczu ligowego w Kolbuszowej. Bramka ta w ostatniej chwili dała nam remis, gwarantujący utrzymanie w pierwszej lidze.
Wróćmy w takim razie do ligi - o co w tym sezonie zagra Kolejarz i jak wyglądają do tego przygotowania ?
W najbliższym czasie zaczynamy treningi, najpierw w Łodzi, a potem czeka nas 10-cio dniowy obóz przygotowawczy nad morzem. Klub stara się także o wzmocnienia. Poszerzenie kadry jest dla nas niezwykle istotne, gdyż w nadchodzącym sezonie (wzbogacone już o doświadczenie z ubiegłego) nie chcemy skupiać się jedynie na walce o utrzymanie w lidze. Naszym planem minimum jest wywalczenie miejsca w środku tabeli.
W takim razie życzę znów wielu bramek i sukcesów w lidze!
Dziękuje!
Rozmawiał: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)
Oczywiście! Byłyśmy przecież beniaminkiem w pierwszej lidze. Naszym celem było utrzymanie i na szczęście udało się to nam zrealizować. Co prawda końcówka sezonu była dość nerwowa, ale wszystko dobrze się skończyło. Wszyscy bardzo się z tego cieszymy. Co więcej - rok gry w pierwszej lidze wzbogacił nas o wiele cennych doświadczeń. Mamy nadzieję, że w nadchodzącym sezonie będzie ono procentować.
Trenerzy drużyn grających przeciw Wam z pewnością jako główne założenia nakazywali swoim obrończyniom "uważać na Michalinę Snopek". Ty mimo to zdobywałaś kolejne bramki. Czy w związku z tym nie kusiły Cie kluby z wyższej ligi ?
W końcu jestem napastnikiem. Strzelanie bramek to moje zadanie. Cieszę się, że te trafienia okazały się pomocne w utrzymaniu. Z tego co wiem pojawiło się kilka propozycji, ale to jeszcze nic pewnego. Nie jestem do końca przekonana do odejścia z Kolejarza. Jak będzie ? Zobaczymy - czas pokaże!
Strzelanie bramek to z pewnością najprzyjemniejsza rzecz dla zawodniczki - jakie były Twoje początki przygody z piłką nożna i czy zawsze kojarzona byłaś z duża ilością goli ?
Pochodzę z bardzo małej miejscowości. W piłkę grałam od zawsze, ale do mojego pierwszego klubu (Gimpuls Uniejów) trafiłam dopiero w liceum. Co ciekawe miałam przy tym sporo szczęścia, gdyż zupełnie przypadkiem pojechałam na swój pierwszy turniej właśnie do Uniejowa, gdzie reprezentowałam barwy gimnazjum do którego wcześniej uczęszczałam. Zostałam "zauważona" i tak zaczęła się moja przygoda z grą w klubie. Po skończeniu liceum dostałam się na studia do Łodzi. W tym czasie Gimpuls przestał istnieć, a ja wspólnie z koleżanką trafiłam do Kolejarza i tak już zostało. Od samego początku grałam na pozycji napastnika. Nie widzę dla siebie innego miejsca na boisku. Oczywiście z formą bywało różnie, ale wydaje mi się, że generalnie nie miałam dużych kłopotów ze zdobywaniem bramek. Oby tak zostało :)
Któraś z Twoich bramek szczególnie utkwiła Ci w pamięci ?
Chyba największą ulgę przyniósł mi gol zdobyty w samej końcówce ostatniego meczu ligowego w Kolbuszowej. Bramka ta w ostatniej chwili dała nam remis, gwarantujący utrzymanie w pierwszej lidze.
Wróćmy w takim razie do ligi - o co w tym sezonie zagra Kolejarz i jak wyglądają do tego przygotowania ?
W najbliższym czasie zaczynamy treningi, najpierw w Łodzi, a potem czeka nas 10-cio dniowy obóz przygotowawczy nad morzem. Klub stara się także o wzmocnienia. Poszerzenie kadry jest dla nas niezwykle istotne, gdyż w nadchodzącym sezonie (wzbogacone już o doświadczenie z ubiegłego) nie chcemy skupiać się jedynie na walce o utrzymanie w lidze. Naszym planem minimum jest wywalczenie miejsca w środku tabeli.
W takim razie życzę znów wielu bramek i sukcesów w lidze!
Dziękuje!
Rozmawiał: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)