Sparing: Szewa - Sarnowianka 0:3

W dniu 20 lipca 2008r. o godz. 17.00 odbył się pierwszy w Historii Gostynia mecz drużyn Kobiecych. Na boisku głównym Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gostyniu wystąpił nowo powołany zespół Kobiet MKS Szewa Gostyń, który w tym roku został zgłoszony do II Ligi Wielkopolskiej grupy II. Przeciwnikiem piłkarek z Gostynia był II-ligowy klub Sarnowianka Sarnowa, który w ubiegłym sezonie zajął 4. miejsce w lidze. Zawodniczki Szewy Gostyń przegrały 0:3 (0:1)

Sparing, 20.07.2008 r. godz. 17:00
Szewa Gostyń - Sarnowianka Sarnowa 0:3 (0:1)

Szewa: Marta Dziudziel - Angelika Buchwald, Agata Włodarczak, Weronika Rychlewska, Marta Gintrowicz, Ewelina Jankowska, Maria Marciniak, Zuzanna Dominiak, Karolina Wołodkiewicz, Angelika Wojciechowska, Joanna Dziudziel, Agnieszka Marciniak, Paulina Olszewska, Natalia Kowal, Kamila Wiśniewska, Julia Górecka.

Trener Tomasz Tarnowski jest zadowolony z gry swoich podopiecznych. - Pierwszy mecz w Gostyniu dla zawodniczek MKS Szewy Gostyń był bardzo ważnym wydarzeniem. Tym bardziej, że po raz pierwszy dziewczyny miały okazję sprawdzić swoje umiejętności na własnym boisku i zaprezentować się przed Gostyńską publicznością. Gra z doświadczoną drużyną ogromnie wzbogaca jeszcze nie tak doświadczone nasze zawodniczki – powiedział trener.

Mecz pokazał słabe i mocne strony MKS Szewy Gostyń oraz uwidocznił elementy nad którymi drużyna musi jeszcze popracować. Pierwszą połowę spotkania zawodniczki Szewy rozegrały bardzo poprawnie. Elementy, które niewątpliwie zasługuj± na pochwałę to coraz lepsza gra taktyczna oraz bardzo dobra współpraca pomiędzy zawodniczkami.

- Od ostatniego turnieju piłkarskiego widać bardzo duże postępy. Trzy błędy których skutkiem było strzelenie trzech goli ukazało wyższość drużyny z Sarnowa. Nie jesteśmy w stanie wygrać z drużyną, która jest zbudowana od dwóch lat i w tym samym składzie bierze udział w lidze i wzmacnia się. My jesteśmy w trakcie naboru i selekcji do głównej kadry. Chciałbym podziękować wszystkim zawodniczkom za to, że nie poddały się pomimo wyczerpujących treningów oraz nękających kontuzji. Próba walki ze zmęczeniem oraz duch walki sportowej także zasługują na słowa uznania - dodaje Tomasz Tarnowski