Udany rok Balcerzak
W seniorskiej reprezentacji Polski zadebiutowała już dwa lata temu. Od roku jest natomiast podstawową pomocniczką Medyka Konin. O wydarzeniach z 2013 roku i ambitnych planach na najbliższe dwanaście miesięcy opowiada Patrycja Balcerzak, która w Nowy Rok będzie obchodzić swoje 20. urodziny.
Piłkarski rok 2013 dobiegł już końca. Jaki to był dla Ciebie okres?
- Mijający rok faktycznie był okresem dość szczególnym. Wiele się w tym czasie działo i wiele się również zmieniło. Od początku roku zaczęłam grać w Medyku Konin. Już w ubiegłym sezonie, czyli zeszłej wiosny mieliśmy duże szanse na pierwsze mistrzostwo Polski. Niestety przez remisy z AZS Wrocław czy Mitechem Żywiec złote medale przemknęły nam koło nosa. Ale jak mówią co się odwlecze to nie uciecze i mam nadzieje ze w tym sezonie zgarniemy mistrzowski tytuł.
Ale w minionym roku jeden tytuł mistrzowski zdobyłaś...
- Tak. Było to moje moje pierwsze i zarazem ostatnie Mistrzostwo Polski Juniorek Starszych. Wcześniej grając zarówno w Ostrovii Ostrówek czy Pogoni Women Szczecin też miałam okazje startować w turniejach tego typu ale na dużym boisko nigdy nie dotarliśmy do finału MP. Teraz w Gutowie Małym, zaledwie kilka dni po napisaniu ostatniej matury udało się fajnie zakończyć swój juniorski okres gry w piłkę.
Okres pomaturalny jest dla wielu zawodniczek czasem wyjazdów na studia i szukania sobie nowych klubów. Ty mimo wielu ofert, nie zdecydowałaś się na szybie opuszczenie Konina.
- Faktycznie pojawiły się w tym czasie propozycje testów w zagranicznych klubach. Do tego typu spraw podchodzę jednak z pewnym dystansem. Po maturze złożyłam bowiem swoje dokumenty na różne uczelnie w Polsce, ale i też za granicą. Tak naprawdę również od edukacji uzależniałam swoją najbliższą sportową przyszłość. Wybrałam studia wyższe na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu także nie było powodów aby odchodzić z tak świetnie prosperującej drużyny jaką jest Medyk.

Zwycięstwo w Pucharze Polski, ani jednego straconego punktu w rozgrywkach krajowych, czy w 2014 roku ktokolwiek będzie w stanie zatrzymać Was przed zgarnięciem podwójnej korony?
- Mam nadzieje że nie! Jak mówi nas trener Pan Roman Jaszczak ten rok był najlepszy w historii klubu. Świadczą o tym choćby wyniki - wspomniany Puchar Polski i ani jednej porażki przez cały 2013 rok. Aby nie zmarnować tego co teraz dokonaliśmy i postawić przysłowiową wisienkę na torcie potrzebne nam jest jeszcze tylko mistrzostwo Polski. Kto wie, może jak przejmiemy od Unii Racibórz wyłączność na dominacje w lidze to już tak szybko jej wcale nie oddamy?
Który mecz z tego roku najbardziej utkwił w Twej pamięci?
- Najbardziej to chyba ten ostatni. W Koninie z Unią, który po dwóch bramkach Ewy Pajor wygraliśmy 2:0. Było to dla nas najważniejsze zwycięstwo w rundzie jesiennej Ekstraligi. Wyróżnieniem było także zagrać w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2015. Rywalizacje do Mundialu zaczęliśmy od arcytrudnego spotkania ze Szwecją, którą dwa miesiące wcześniej oglądaliśmy gdy wygrywała mecz za meczem na finałach mistrzostw Europy. Mecze i to wcale wysoko nieprzegrane przeciwko takim postacią jak np. Lotta Schelin są nie tylko uroczym doświadczeniem, ale również - przede wszystkim podbudowują.
Czego można zatem życzyć Patrycji Balcerzak na nadchodzące miesiące?
- Lista moich sportowych celów jest dość długa. Mistrzostwo Polski z Medykiem Konin, gra w Lidze Mistrzyń, kolejne powołania od selekcjonera do reprezentacji Polski. I takich tam... kilku pięknych bramek dla osłody (uśmiech).
Piłkarski rok 2013 dobiegł już końca. Jaki to był dla Ciebie okres?
- Mijający rok faktycznie był okresem dość szczególnym. Wiele się w tym czasie działo i wiele się również zmieniło. Od początku roku zaczęłam grać w Medyku Konin. Już w ubiegłym sezonie, czyli zeszłej wiosny mieliśmy duże szanse na pierwsze mistrzostwo Polski. Niestety przez remisy z AZS Wrocław czy Mitechem Żywiec złote medale przemknęły nam koło nosa. Ale jak mówią co się odwlecze to nie uciecze i mam nadzieje ze w tym sezonie zgarniemy mistrzowski tytuł.
Ale w minionym roku jeden tytuł mistrzowski zdobyłaś...
- Tak. Było to moje moje pierwsze i zarazem ostatnie Mistrzostwo Polski Juniorek Starszych. Wcześniej grając zarówno w Ostrovii Ostrówek czy Pogoni Women Szczecin też miałam okazje startować w turniejach tego typu ale na dużym boisko nigdy nie dotarliśmy do finału MP. Teraz w Gutowie Małym, zaledwie kilka dni po napisaniu ostatniej matury udało się fajnie zakończyć swój juniorski okres gry w piłkę.
Okres pomaturalny jest dla wielu zawodniczek czasem wyjazdów na studia i szukania sobie nowych klubów. Ty mimo wielu ofert, nie zdecydowałaś się na szybie opuszczenie Konina.
- Faktycznie pojawiły się w tym czasie propozycje testów w zagranicznych klubach. Do tego typu spraw podchodzę jednak z pewnym dystansem. Po maturze złożyłam bowiem swoje dokumenty na różne uczelnie w Polsce, ale i też za granicą. Tak naprawdę również od edukacji uzależniałam swoją najbliższą sportową przyszłość. Wybrałam studia wyższe na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu także nie było powodów aby odchodzić z tak świetnie prosperującej drużyny jaką jest Medyk.

Po prawej stronie Patrycja Balcerzak, po lewej Sandra Sałata - w przeszłości także reprezentantka Polski oraz pomocniczka Medyka Konin.
Zwycięstwo w Pucharze Polski, ani jednego straconego punktu w rozgrywkach krajowych, czy w 2014 roku ktokolwiek będzie w stanie zatrzymać Was przed zgarnięciem podwójnej korony?
- Mam nadzieje że nie! Jak mówi nas trener Pan Roman Jaszczak ten rok był najlepszy w historii klubu. Świadczą o tym choćby wyniki - wspomniany Puchar Polski i ani jednej porażki przez cały 2013 rok. Aby nie zmarnować tego co teraz dokonaliśmy i postawić przysłowiową wisienkę na torcie potrzebne nam jest jeszcze tylko mistrzostwo Polski. Kto wie, może jak przejmiemy od Unii Racibórz wyłączność na dominacje w lidze to już tak szybko jej wcale nie oddamy?
Który mecz z tego roku najbardziej utkwił w Twej pamięci?
- Najbardziej to chyba ten ostatni. W Koninie z Unią, który po dwóch bramkach Ewy Pajor wygraliśmy 2:0. Było to dla nas najważniejsze zwycięstwo w rundzie jesiennej Ekstraligi. Wyróżnieniem było także zagrać w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2015. Rywalizacje do Mundialu zaczęliśmy od arcytrudnego spotkania ze Szwecją, którą dwa miesiące wcześniej oglądaliśmy gdy wygrywała mecz za meczem na finałach mistrzostw Europy. Mecze i to wcale wysoko nieprzegrane przeciwko takim postacią jak np. Lotta Schelin są nie tylko uroczym doświadczeniem, ale również - przede wszystkim podbudowują.
Czego można zatem życzyć Patrycji Balcerzak na nadchodzące miesiące?
- Lista moich sportowych celów jest dość długa. Mistrzostwo Polski z Medykiem Konin, gra w Lidze Mistrzyń, kolejne powołania od selekcjonera do reprezentacji Polski. I takich tam... kilku pięknych bramek dla osłody (uśmiech).