Patalon: Promocja wygląda lepiej
Rok 2013 był przełomowy dla rozwoju i zainteresowania kobiecą piłką nożną, głównie dzięki sukcesowi młodej kadry.
- Mistrzostwo Europy do lat 17 to jedyny sukces dla całej polskiej piłki, tym bardziej zasługuje na uznanie i docenienie pracy jaką wykonali trenerzy klubowi i sztab Reprezentacji Polski. Sukces był bodźcem dla mediów i wzbudził zainteresowanie, ale w moim odczuciu uwagę mediów skupił tylko ten sukces, a nie piłka nożna kobiet. Nadal nie ma transmisji ze spotkań kadry narodowej, a wyniki ekstraligi nie pojawiają się nawet na pasku informacyjnym ogólnopolskich stacji telewizyjnych. Mam wrażenie, że omawiana poprawa to zaledwie kropla w morzu potrzeb popularyzacji tej gry.
Czy uważa Pani, że podjęte przez PZPN działania w przyszłości przyczynią się do zwiększenia zainteresowania kobiecą piłką przez kibiców? Czy są to czysto marketingowe zabiegi, które stawiają w dobrym świetle PZPN, a nie samą dyscylinę?
- Darmowe bilety na mecze kobiet to nic nowego, nie pamiętam organizatorów, którzy pobierali opłaty za uczestniczenie w meczach kadry pań. Promocja kobiecej piłki nożnej wygląda zdecydowanie lepiej niż kiedyś, ponieważ nareszcie można powiedzieć, że to PZPN czuwa nad widowiskiem i organizuje zawody, a nie tylko zleca wykonanie tego komuś np. ze Świerklan Małych, z szacunkiem do miejscowości, jeśli taka istnieje, a nie dba o resztę.

Czy na meczach Ekstraligi pojawiają się skauci z zagranicznych lig, aby przyjrzeć się naszym zawodniczkom, czy Polska marka jeszcze nie jest tak rozpoznawalna?
- Skauci pojawiają się co najwyżej na meczach Reprezentacji, liga polska jest za słaba żeby szukać talentów, nie jest też komercyjna i nie przynosi zysków. Odwrotnie – pojawiają się czasem menedżerowie zawodniczek zagranicznych, głównie ze wschodu czy Afryki, żeby znaleźć pracodawcę dla swojej podopiecznej.
Cały wywiad z Niną Patalon jest dostępny na sportklub.pl
- Mistrzostwo Europy do lat 17 to jedyny sukces dla całej polskiej piłki, tym bardziej zasługuje na uznanie i docenienie pracy jaką wykonali trenerzy klubowi i sztab Reprezentacji Polski. Sukces był bodźcem dla mediów i wzbudził zainteresowanie, ale w moim odczuciu uwagę mediów skupił tylko ten sukces, a nie piłka nożna kobiet. Nadal nie ma transmisji ze spotkań kadry narodowej, a wyniki ekstraligi nie pojawiają się nawet na pasku informacyjnym ogólnopolskich stacji telewizyjnych. Mam wrażenie, że omawiana poprawa to zaledwie kropla w morzu potrzeb popularyzacji tej gry.
Czy uważa Pani, że podjęte przez PZPN działania w przyszłości przyczynią się do zwiększenia zainteresowania kobiecą piłką przez kibiców? Czy są to czysto marketingowe zabiegi, które stawiają w dobrym świetle PZPN, a nie samą dyscylinę?
- Darmowe bilety na mecze kobiet to nic nowego, nie pamiętam organizatorów, którzy pobierali opłaty za uczestniczenie w meczach kadry pań. Promocja kobiecej piłki nożnej wygląda zdecydowanie lepiej niż kiedyś, ponieważ nareszcie można powiedzieć, że to PZPN czuwa nad widowiskiem i organizuje zawody, a nie tylko zleca wykonanie tego komuś np. ze Świerklan Małych, z szacunkiem do miejscowości, jeśli taka istnieje, a nie dba o resztę.

Czy na meczach Ekstraligi pojawiają się skauci z zagranicznych lig, aby przyjrzeć się naszym zawodniczkom, czy Polska marka jeszcze nie jest tak rozpoznawalna?
- Skauci pojawiają się co najwyżej na meczach Reprezentacji, liga polska jest za słaba żeby szukać talentów, nie jest też komercyjna i nie przynosi zysków. Odwrotnie – pojawiają się czasem menedżerowie zawodniczek zagranicznych, głównie ze wschodu czy Afryki, żeby znaleźć pracodawcę dla swojej podopiecznej.
Cały wywiad z Niną Patalon jest dostępny na sportklub.pl