Konopka: Niemożliwe… nie istnieje!

Pod koniec stycznia do Niemiec trafiła kolejna zawodniczka z Polski. Skład drugoligowego SC 07 Bad Neuenahr zasiliła Magdalena Konopka, dotychczas występująca w KKS Zabrze. Piłkarka podpisała półroczny kontrakt z niemieckim klubem.

Po pierwsze przyjmij moje gratulacje z okazji transferu.
Dziękuję.

Jak trafiłaś do nowego klubu?
Chciałam spróbować swoich sił i przy okazji spełnić jedno z marzeń. Kontakt z odpowiednimi ludźmi mi to umożliwił.

Trudno  było Ci opuszczać rodzinne strony, rodzinę i klub w którym spędziłaś tyle lat?
Przyznam, że nie była to łatwa decyzja. Ale chciałam spróbować póki jest zapał do gry, siła, a przede wszystkim zdrowie. Bo jak nie teraz to kiedy? A zwłaszcza, że była ku temu okazja.
Z rodziną jestem w stałym kontakcie, tak samo jak i z przyjaciółmi których zostawiłam w Polsce. Wiem, że oni życzą mi jak najlepiej i trzymają za mnie kciuki. Spędziłam w Zabrzu (o ile dobrze liczę) 6 lat. Dużo się tam nauczyłam ale przyszedł ten moment kiedy poczułam, że potrzebuje czegoś więcej żeby bardziej się rozwinąć.

Różnica poziomów między KKSem Zabrze występującym w polskiej trzeciej klasie rozgrywkowej a grającym w 2. Bundeslidze SC 07 Bad Neuenahr wydaje się być bardzo duża. Nie obawiasz się tego?
Obawiałam się jeszcze zanim przyjechałam tutaj na testy. Gdy już "dotknęłam" tego poziomu gry, wiedziałam, że jestem w stanie temu podołać. Wiem, że czeka mnie sporo pracy na treningach ale jeśli uwierzy się w swoje możliwości i naprawdę chce się coś osiągnąć wtedy "Niemożliwe… NIE ISTNIEJE" (uśmiech)

W zabrskim KKSie byłaś filarem drużyny. Opowiedz jak kształtuje się konkurencja w nowym klubie.
Czy byłam filarem... nie wiem. Nie mnie to oceniać ja po prostu robiłam swoje. Jeśli chodzi o nowy klub, owszem, konkurencja jest. Są tu naprawdę dobre zawodniczki. Ale o to przecież chodzi, żeby mieć z kim konkurować o miejsce w składzie. Mi się to na pewno przyda. Mam już trzy sparingi za sobą i trzy razy zagrałam pełne 90 minut. Jak będzie w następnych meczach towarzyskich, a potem w lidze... nie wiem. Wiem, że dziewczyny na mnie liczą i mają już do mnie duże zaufanie na boisku. Będę robiła wszystko, żeby wychodzić w pierwszym składzie i pomagać w każdym spotkaniu.

Jakie są cele klubu na rundę wiosenna?
Obecnie drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Celem jest utrzymanie się w lidze.

Jak porównałabyś organizacje klubu i treningi w Polsce i w Niemczech?
Bez porównania. Nie miałam styczności z naszą polską Ekstraligą, ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że polskim klubom dużo brakuje. Tu gdzie jestem mamy spore zaplecze treningowe 3 boiska do dyspozycji, 2 ze sztuczną murawą i jedno naturalne. Sporo sprzętu do treningu, którego w Polsce nie spotkałam. Bardzo podoba mi się to, że nawet na treningu prezentujemy się jak drużyna. Mam na myśli to, że każda ubrana jest w jednakowy dres i nawet jak na boisku trenują 3 drużyny, to widać która jest która.

A co z językiem? Znasz niemiecki?
(z uśmiechem) Ich lerne Deutsch

Spełniłaś swoje marzenie o profesjonalnej grze w piłkę. Jakie są następne cele Magdy Konopki?
Tak, jedno marzenie spełniłam. Kolejnym marzeniem (jak chyba każdej z dziewczyn grających w piłkę) jest gra w reprezentacji.

Czego można Ci życzyć?
Przede wszystkim dużo zdrowia, bo bez tego ciężko będzie spełnić kolejne marzenia, a potem spełnienia marzeń.

Rozmawiał: Krzysztof Szewczyk