Pakulska: Piłka jest najważniejsza

W serwisie pzpn.pl  ukazał się wywiad z Natalią Pakulską, piłkarką Medyka Konin grającą w reprezentacji Polski.

Trwające zgrupowanie kadry musi być wyjątkowe dla zawodniczek Medyka Konin. W końcu stawiłyście się na nim w roli nowych mistrzyń Polski.
- Pozostałe dziewczyny i sztab szkoleniowy zgotowali nam miłe powitanie. Otrzymaliśmy gratulacje. Przed każdym posiłkiem jako pierwsze wchodziłyśmy do jadalni i zapraszałyśmy całą reprezentację do wspólnego posiłku. Miły gest. Jeszcze w Koninie, przed samym wyjazdem na zgrupowanie, radości nie było końca. Naszym zadaniem było zdobycie mistrzostwa Polski i udało się dopiąć celu już na pięć kolejek przed zakończeniem sezonu! Jesteśmy bardzo zadowolone, ale teraz skupiamy się na meczu z Wyspami Owczymi.

Jak rozpoczęła się Twoja droga do tytułu mistrzowskiego?
- Pochodzę z Brześcia Kujawskiego. To w tej małej miejscowości w wieku 9 lat zaczęłam kopać piłkę razem z chłopakami. Pewnego dnia z drużyną Duet Włocławek wzięłam udział w turnieju drużyn kobiecych w Koninie. To tam zostałam wypatrzona przez trenerów Romana Jaszczaka i Jerzego Siudę, którzy zaproponowali mi naukę i treningi w Koninie. Mając 14 lat, przeniosłam się do bursy w Koninie. Byłam bardzo młoda i czułam pewne obawy, ale w takim wieku to chyba normalne. Z perspektywy czasu wiem, że to była dobra decyzja. W Koninie są świetne warunki do rozwoju kobiecej piłki. Moją pierwszą trenerką była Ania Gawrońska...



... z którą teraz grając w jednej drużynie zdobyłaś mistrzostwo Polski!
- No właśnie! Kiedy zostałam włączona do drużyny seniorek, nie mogłam się przestawić i długo zwracałam się do Ani per "pani trener". Można powiedzieć, że wstydziłam się mówić do doświadczonej piłkarki i swojej wychowawczyni po imieniu. Ania wciąż zwracała mi jednak uwagę, że teraz gramy w jednej drużynie i wszyscy jesteśmy na "ty". W końcu musiałam się przyzwyczaić.

Cały wywiad z Natalią Pakulską można przeczytać na pzpn.pl