Drozdowska: Są chęci do gry

W Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad z Agnieszką Drozdowską, trener piłkarek Czarnych Sosnowiec, które w ubiegłym weekend wywalczyły awans do Ekstraligi kobiet.

Jaki zespół awansował do ekstraligi?
- Amatorski. Żadna z dziewczyn nie utrzymuje się z grania w piłkę. W drużynie mamy uczennice, studentki, dziewczyny, która mają normalną pracę. Najwięcej jest nauczycielek. Wiek? Od 15 do 35 lat. Tyle że 15-latka w lidze nie zagrała, bo jeszcze zimą złapała kontuzję. Cztery dziewczyny dojeżdżają do nas z Krakowa. Jedna mieszka w Świerklańcu, ale generalnie skład opiera się na dziewczynach z Sosnowca i okolic.

Jest rywalizacja o miejsce w składzie?
- Dwa lata temu był taki moment, że każda dziewczyna mogła przyjść do klubu z ulicy i jeżeli potrafiła grać w piłkę, to mogła powalczyć o miejsce w składzie. Teraz na szczęście to się zmieniło. Mamy wyselekcjonowaną grupę osiemnastu zawodniczek. Kilka jest kontuzjowanych, więc generalnie podstawową jedenastkę wybierałam spośród piętnastu piłkarek. Są chęci do gry i to jest najważniejsze.

A co jest najtrudniejsze?
- Utrzymanie mobilizacji. Sezon w pierwszej lidze jest bardzo krótki. Sześć miesięcy przygotowań, a potem pięć tygodni grania. No i jak w takich warunkach utrzymać mobilizację? Zachęcać do pracy? Walczyć z monotonią treningów? To bardzo trudne.

Cały wywiad z Agnieszką Drozdowską można przeczytać na slask.sport.pl