Siedem bramek, pięć bramkarek

Nie powiódł się Mitechowi Żywiec ostatni w tym sezonie mecz Ekstraligi kobiet. Piłkarki z Żywiecczyzny w 18. kolejce kończącej ligowe zmagania udały się na wyjazdowy mecz z Zagłębiem Lubin. W składzie Mitechu na te spotkanie zabrakło pauzującej za czerwoną kartkę bramkarki Aleksandry Komosy, a na dodatek złego dwa dni przed meczem kontuzji uległa druga golkiperka zespołu - Kinga Szemik. Wobec powyższego między słupkami stanąć musiała Katarzyna Hudecka, grająca ostatnio w trzecioligowym zespole rezerw żywieckiego klubu. Nie byłoby w tym zapewne nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, iż Hudecką w tym meczu musiały zastąpić jeszcze dwie inne zawodniczki...

W końcówce meczu Kasia Hudecka obejrzała czerwoną kartkę i jej miejsce w bramce zajęła grająca w polu Marzena Cholewka (Mitech nie dysponował kolejną etatową bramkarką, a limit zmian był już wykorzystany). Cholewka, bramki swojej drużyny nie strzegła jednak długo. Chwilę po zmianie sama również została ukarana czerwoną kartką. W tedy to na ostatnie sekund meczu między słupkami stanęła Patrycja Rżany, którą z rzutu karnego pokonała Sandra Superson... bramkarka Zagłębia Lubin.

Ostatecznie wyniki konfrontacji Zagłębie Lubin – Mitech Żywiec zakończył się wygraną gospodyń 7:0.