Tarczyńska: wróciłam na ulubioną pozycję

W serwisie zaglebie.com  ukazał się wywiad z Agatą Tarczyńską, zawodniczką Ekstraligowego zespołu Zagłębie Lubin.

2 pierwsze kolejki Ekstraligi za nami, Agata Tarczyńska zdobyła 6 bramek. Skąd taka wyborna forma strzelecka?
- Zaliczyłyśmy udany początek sezonu, zremisowałyśmy na wyjeździe z wicemistrzem Polski, u siebie przekonująco wygrałyśmy z beniaminkiem. Wpadają te gole, ale na bramki pracuje cała drużyna. Gram z przodu i finalizuję nasze akcje. W ostatnim meczu strzeliłam pięć bramek i oczywiście cieszą mnie te gole. Większą wartość mają dla mnie jednak te cztery punkty na starcie sezonu.

Te dobre wyniki to efekt przygotowań do sezonu?
- W zasadzie to nasze przygotowania trwały dość krótko i myślę, że nadrobimy ten czas, bo czeka nas teraz przerwa na reprezentację. Przygotowane jesteśmy dobrze, ale możemy jeszcze poprawić pewne elementy, więc popracujemy w najbliższym czasie.

Jak to się stało, że trafiłaś do Zagłębia. Kilka miesięcy temu grałaś jeszcze w niemieckiej Bundeslidze…
- Jakoś tak się dzieje, bo wyjechałam do Niemiec już nie pierwszy raz, a znowu wróciłam do Polski. Nie będę ukrywała, że dobrze czuję się w Polsce, a teraz mam okazję grać blisko domu. Bardzo cieszyła mnie oferta z Zagłębia. W Niemczech bardzo dużo się nauczyłam, złapałam kolejne doświadczenia. Do Lubina przyjechałam jednak z wielką radością.

Gra w Bundeslidze to marzenie każdej piłkarki. Liga naszych zachodnich sąsiadów nie okazała się zbyt mocna dla Ciebie?
- Myślę, że liga nie była dla mnie zbyt mocna, bo przecież regularnie grałam. Byłam zawodniczką MSV Duisburg, a więc drużyny z historią, doskonale zorganizowanej. Wróciłam do Polski, ale nie decydowały o tym sprawy sportowe, chodziło raczej o inne względy, nazwę je „sentymentalnymi”.

Cały wywiad z Agatą Tarczyńską można przeczytać na www.zaglebie.com