Pięć pytań do...
...Macieja Kapery. Prezes SEMP-a Ursynów Warszawa ujawnia jak w klubie odbierane są dziewczyny grające w piłkę nożną.
Dopiero od kilku lat sekcja kobiecej piłki nożnej pojawiła się w SEMP-ie Ursynów. Czy Państwo nie żałują tej decyzji ?
Nie żałujemy tego. Nam nie sprawia specjalnego bólu pilnowanie i trzymanie kobiet u nas w klubie. Jest nam miło, że je mamy. Nie ma wielu klubów, które mają kobiety w swoich szeregach i to nas wyróżnia z całego grona warszawskich klubów.
Czy między chłopakami, a dziewczynami istnieje taka wewnętrzna rywalizacja ?
Nie. Chłopcy są podstawową działalnością klubową, a dziewczyny są czymś ekstra, co mamy w klubie. Są to nasze "perełki sempowskie". Nie ma sensu rywalizacji na tym poziomie. Dziewczyny grają swoje, a chłopcy swoje. Jest między nimi fajna i miła atmosfera. Każda sekcja czy rocznik gra dla siebie i stara się jak najlepiej wypaść w swojej lidze.
Jak dziewczyny odbierają to, że są "perełkami sempowskimi" ?
Trzeba się dziewczyn spytać. Myślę, że pozytywnie. Nie jest to żadne szyderstwo z naszej strony.
Do tej pory kobieca drużyna SEMP-a nie odnosiła sukcesów. Jakie są plany na przyszłość ?
Plany na przyszłość są bardzo ambitne. W tej chwili dziewczyny grają w łódzkiej grupie i są w czubie tabeli. Chcemy pokusić się o grę w pierwszej lidze. Jeśli się nam uda, to będzie super sukces. Jeżeli nie, to będziemy się cieszyć, że pokazaliśmy się z dobrej strony w wielu meczach. Nie jest wymagany sukces spektakularny. Czym jest sukces w piłce kobiecej ? Jeżeli wygrają mecz z liderem jest to sukces. Jeżeli przegrają, to nie ma tragedii. W innych kategoriach trzeba odbierać sukcesy u dziewczyn, a nie w postaci wyników czy miejsca w tabeli.
Czego można życzyć drużynie na dzień dzisiejszy ?
Troszeczkę więcej chętnych do tej drużyny i rywalizacji wewnątrz drużyny. Jeżeli będzie więcej dziewczyn to automatycznie poziom sportowy także się podniesie. Oprócz tego dobrej zabawy oraz zdrowia.
Rozmawiał: Marcin Chiliński (KobiecaPilka.pl)
Nie żałujemy tego. Nam nie sprawia specjalnego bólu pilnowanie i trzymanie kobiet u nas w klubie. Jest nam miło, że je mamy. Nie ma wielu klubów, które mają kobiety w swoich szeregach i to nas wyróżnia z całego grona warszawskich klubów.
Czy między chłopakami, a dziewczynami istnieje taka wewnętrzna rywalizacja ?
Nie. Chłopcy są podstawową działalnością klubową, a dziewczyny są czymś ekstra, co mamy w klubie. Są to nasze "perełki sempowskie". Nie ma sensu rywalizacji na tym poziomie. Dziewczyny grają swoje, a chłopcy swoje. Jest między nimi fajna i miła atmosfera. Każda sekcja czy rocznik gra dla siebie i stara się jak najlepiej wypaść w swojej lidze.
Jak dziewczyny odbierają to, że są "perełkami sempowskimi" ?
Trzeba się dziewczyn spytać. Myślę, że pozytywnie. Nie jest to żadne szyderstwo z naszej strony.
Do tej pory kobieca drużyna SEMP-a nie odnosiła sukcesów. Jakie są plany na przyszłość ?
Plany na przyszłość są bardzo ambitne. W tej chwili dziewczyny grają w łódzkiej grupie i są w czubie tabeli. Chcemy pokusić się o grę w pierwszej lidze. Jeśli się nam uda, to będzie super sukces. Jeżeli nie, to będziemy się cieszyć, że pokazaliśmy się z dobrej strony w wielu meczach. Nie jest wymagany sukces spektakularny. Czym jest sukces w piłce kobiecej ? Jeżeli wygrają mecz z liderem jest to sukces. Jeżeli przegrają, to nie ma tragedii. W innych kategoriach trzeba odbierać sukcesy u dziewczyn, a nie w postaci wyników czy miejsca w tabeli.
Czego można życzyć drużynie na dzień dzisiejszy ?
Troszeczkę więcej chętnych do tej drużyny i rywalizacji wewnątrz drużyny. Jeżeli będzie więcej dziewczyn to automatycznie poziom sportowy także się podniesie. Oprócz tego dobrej zabawy oraz zdrowia.
Rozmawiał: Marcin Chiliński (KobiecaPilka.pl)