Sarnowianka pokonała KKS Kalisz
Nie udało się piłkarkom KKS'u Kalisz zwycięstwem zakończyć ostatniego spotkania tej rundy.
II liga, gr. wielkopolska, 08.11.2008 r.
Sarnowianka Sarnowa - SPNK KKS 1925 Kalisz 3:2
? - Lis, Jeziorska
KKS Kalisz: Brucheiser - Stefańska, Gąszczak, Wilczura, Stachowicz - Mikołajewska, Niemiec, Nogaj, Jeziorska - Lis, Krauze oraz Wawrzyniak, Gazdowicz
W sobotnie popołudnie przy niekorzystnej aurze pogodowej podopieczne Mariusza Kaczmarka i Jacka Kuświka uległy Sarnowiance Sarnowa 3:2. Spotkanie od mocnego uderzenie rozpoczęły piłkarki drużyny przyjezdnej które już od pierwszej sekundy nacierały na bramkę gospodarzy. Pierwszy groźny strzał w meczu oddala Marta Jeziorska ale uderzenie to zostało zablokowane. Chwile potem "niebiesko-biało-zielone" cieszyły się już z prowadzenia. Świetne prostopadłe podanie otrzymała Paulina Lis i będąc oko w oko z bramkarką z Sarnowy pewnym strzałem otworzyła wynik spotkania. Emocje nie opadły, a dość kuriozalna bramkę z rzutu wolnego zdobyła Marta Jeziorska. Po dość szybkim prowadzeniu kaliszanki zaczęły grac bojaźliwie i niedokładnie a coraz częściej Martynie Brucheiser zaczęły zagrażać napastniczki gospodyń. W 38. minucie niezdecydowanie kaliskiej defensywy wykorzystała jedna z rosłych piłkarek Sarnowianki i płaskim strzałem głową zdobyła kontaktową bramkę. Gdy każdy w Sarnowie czekał już na gwizdek kończący pierwszą połowę szybką kontrę przeprowadziły gospodynie, uderzenie z dystansu odbiła przed siebie Brucheiser, ale przy dobitce była już bezradna. W drugiej połowie od początku inicjatywę przejęły kaliskie piłkarki, ale nie mogły znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę z Sarnowy. W 60. minucie akcja piłkarek Sarnowy została przerwana przez faul Anny Gąszczak na 20 metrze i przy biernej postawie Martyny Brucheiser gospodynie wyszły na prowadzenie. "Kakaesiaczki" do końca spotkania starały się doprowadzić do wyrównania. Najbliżej tego była Ewelina Wilczura, ale również jej uderzenie zostało wybite przez obrończynię Sarnowianki.
Relacja i zdjęcia: Norbert Gałązka (sportowykalisz.info)
Sarnowianka Sarnowa - SPNK KKS 1925 Kalisz 3:2
? - Lis, Jeziorska
KKS Kalisz: Brucheiser - Stefańska, Gąszczak, Wilczura, Stachowicz - Mikołajewska, Niemiec, Nogaj, Jeziorska - Lis, Krauze oraz Wawrzyniak, Gazdowicz
W sobotnie popołudnie przy niekorzystnej aurze pogodowej podopieczne Mariusza Kaczmarka i Jacka Kuświka uległy Sarnowiance Sarnowa 3:2. Spotkanie od mocnego uderzenie rozpoczęły piłkarki drużyny przyjezdnej które już od pierwszej sekundy nacierały na bramkę gospodarzy. Pierwszy groźny strzał w meczu oddala Marta Jeziorska ale uderzenie to zostało zablokowane. Chwile potem "niebiesko-biało-zielone" cieszyły się już z prowadzenia. Świetne prostopadłe podanie otrzymała Paulina Lis i będąc oko w oko z bramkarką z Sarnowy pewnym strzałem otworzyła wynik spotkania. Emocje nie opadły, a dość kuriozalna bramkę z rzutu wolnego zdobyła Marta Jeziorska. Po dość szybkim prowadzeniu kaliszanki zaczęły grac bojaźliwie i niedokładnie a coraz częściej Martynie Brucheiser zaczęły zagrażać napastniczki gospodyń. W 38. minucie niezdecydowanie kaliskiej defensywy wykorzystała jedna z rosłych piłkarek Sarnowianki i płaskim strzałem głową zdobyła kontaktową bramkę. Gdy każdy w Sarnowie czekał już na gwizdek kończący pierwszą połowę szybką kontrę przeprowadziły gospodynie, uderzenie z dystansu odbiła przed siebie Brucheiser, ale przy dobitce była już bezradna. W drugiej połowie od początku inicjatywę przejęły kaliskie piłkarki, ale nie mogły znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę z Sarnowy. W 60. minucie akcja piłkarek Sarnowy została przerwana przez faul Anny Gąszczak na 20 metrze i przy biernej postawie Martyny Brucheiser gospodynie wyszły na prowadzenie. "Kakaesiaczki" do końca spotkania starały się doprowadzić do wyrównania. Najbliżej tego była Ewelina Wilczura, ale również jej uderzenie zostało wybite przez obrończynię Sarnowianki.
Relacja i zdjęcia: Norbert Gałązka (sportowykalisz.info)