Gra i trenuje

Grę w SEMP-ie Ursynów łączy z trenowaniem dziewcząt KU AZS Uniwersytetu Warszawskiego. Mowa o Marii Wąsowskiej.

W tym sezonie do rozgrywek II-ligowych przystąpiła nowa drużyna KU AZS Uniwersytetu Warszawskiego - możesz coś więcej powiedzieć na jej temat?
Drużynę utworzyła w 2005 roku jedna ze studentek UW - Katarzyna Borys. Dziewczyny spotykały się nieregularnie. Od końca października 2007 ja zajęłam się prowadzeniem z nimi zajęć -  początkowo raz w tygodniu, a teraz trenujemy 2 razy w tygodniu. z tym, że dopiero od września na boisku. Wcześniej treningi odbywały się tylko na hali.

Jak to się stało, że zostałaś trenerka ?
Jeżeli chodzi o AZS to był przypadek... Na studiach musiałam zaliczyć WF i chodziłam na piłkę nożną. Trenowałam w klubie, więc sekcja jako taka mnie nie interesowała, ale poszłam, żeby było więcej osób i żeby dziewczyny mogły kontynuować działalność. Zajęcia miał prowadzić student AWFu, ale znalazł sobie lepszą pracę i na zasadzie wolontariatu zajęłam się dziewczynami.

We wrześniu doszło do wyjątkowego meczu - zagrałaś przeciwko "swoim" dziewczynom w lidze, a potem jeszcze w Pucharze. Ciężko się w takich meczach grało ?
Tak. Nawet bardzo. Starałam się podejść do spotkania profesjonalnie, więc ani AZSowi nie mogłam powiedzieć nic o SEMPie, ani SEMPowi o AZSie...  Najtrudniejsza była dla mnie odprawa... i to, że nie mogłam podpowiadać swoim zawodniczkom. Jeżeli chodzi o samą grę to już było normalnie.

No właśnie, a przerwę  spędziłaś z... ?
Trener Pasicki dał mi 5 minut, żebym mogła przekazać uwagi swoim zawodniczkom potem wróciłam do SEMPa.

Co tydzień występujesz raz w roli trenerki, raz w roli zawodniczki. Co jest trudniejsze, kiedy bardziej się stresujesz i przeżywasz mecz?
W obu przypadkach są to zupełnie inne emocje. Jako zawodniczka mam w pewnym stopniu bezpośredni wpływ na grę, na wynik. Natomiast jako trener mogę tylko przekazywać swoje uwagi. Bardziej przeżywam mecz jako trener.

Runda jesienna prawie dobiegła końca. Jak ocenisz postawę "swoich" drużyn ?
Jeżeli chodzi o SEMPa to jest jak do tej pory najlepsza runda tej drużyny. Cały czas zachowujemy szansę na awans do baraży. Jeżeli chodzi o AZS to gra była lepsza od osiąganych wyników, ale w tym sezonie celem jest nabranie doświadczenia.

Na koniec bardziej osobiste pytanie - skąd u Ciebie zamiłowanie do piłki nożnej ?
W podstawówce zawsze lubiłam grać z chłopakami w piłkę i tak jakoś wyszło...

Rozmawiał: Łukasz Preiss (KobiecaPilka.pl)