Przegląd Wydarzeń 2014
Rok 2014 dobiega ku końcowi. Jakie momenty z tego okresu należałoby sobie przypomnieć?
Rekordowy rok reprezentacji - mijający 2014 rok był czasem szczególnym dla kobiecej reprezentacji Polski. Biało-czerwone jeszcze nigdy przedtem nie rozegrały w ciągu dwunastu miesięcy tak wielu oficjalnych spotkań. Kadra prowadzona od dwóch lat przez selekcjonera Wojciecha Basiuka w ostatnim roku zagrała czternaście spotkań odnotowując przy tym bilans 8-zwycięstw, 1-remis oraz 5-porażek. Polki w tym roku grały mecze eliminacji Mistrzostw Świata 2015 z Szkocją (0:2), Wyspami Owczymi (3:0), Szwecją (0:4), Irlandią Północną (4:0) oraz dwukrotnie Bośnią i Hercegowiną (1:1, 3:1). Do tego dochodzą jeszcze mecze towarzyskie z Belgią (0:1 i 1:4), Luksemburgiem (12:0), Chorwacją (3:1), Węgrami (1:4), Estonią (5:1), Czechami (1:1) i Słowacją (4:1). W tych spotkaniach selekcjoner Basiuk skorzystał z 39 zawodniczek w tym z 11 debiutantek. Pod koniec roku reprezentacja w rankingu FIFA została sklasyfikowana na 35. miejscu - najniższym w historii.
Kobiety trenerami w reprezentacjach U-15 i U-17 - Anna Gawrońska i Nina Patalon związane przez zdecydowaną większą część swojej futbolowej kariery z Medykiem Konin zostały pierwszymi kobietami które objęły samodzielnie reprezentację Polski. 35-letnia Gawrońska otrzymała możliwość prowadzenia kadry narodowej do lat U-15, a 28-letnia Nina Patalon objęła reprezentacje U-17 po Zbigniewie Witkowskim. Patalon już wcześniej była wymieniana jako potencjalna kandydatka do objęcia stanowiska jednego ze selekcjonerów biało-czerwonych. Miała do tego liczne predyspozycje, m.in. doświadczenie nabyte w prowadzeniu pierwszej drużyny Medyka i pracy jako asystentka w kadrze U-15 czy choćby wykształcenie i czas wolny bo nie była związana z żadnym klubem - a taki wymóg jeszcze rok wcześniej stawiał PZPN. Tych samych rzeczy nie można powiedzieć o Gawrońskiej. Wydawać się może że powierzenie jej najmłodszej reprezentacji narodowej było uhonorowaniem jej wciąż trwającej kariery piłkarskiej bo z samodzielną pracą trenerską za wiele wspólnego dotychczas nie miała. Gawrońska szkolenie U-15 łączyła w tym roku z aktywną grą w Ekstralidze i meczami w reprezentacji seniorek. Nawet podczas zgrupowania „piętnastek” znajdowała czas aby opuścić swoje podopieczne i udać się na ligowy mecz Medyka Konin.
Znikła Unia Racibórz - to bez wątpienia był największy upadek w historii naszego futbolu. Pięciokrotny Mistrz Polski z lat 2009-2013 na początku roku zawiesił swoją działalność z przyczyn finansowych. Potęga Unii została zbudowana na dużych jak na futbol kobiecych pieniądzach. Gdy pieniędzy zaczęło brakować i klub wobec tego nie miałby szans na obronę mistrzowskiego tytułu drużynę wycofano z Ekstraligi. W między czasie miejsce Unii w lidze próbowała jeszcze przejąć I-ligowa wówczas Checz Gdynia lecz nic z tego nie wyszło. Co gorsza - oprócz Unii upadła także Checz. Dziś w Gdyni odbudowana została III liga, a w Raciborzu zostało jedynie wspomnienie o naprawdę wielkiej potędze.
Nowy Mistrz z Konina - po wycofaniu się wiosną Unii Racibórz z rozgrywek Ekstraligi pewne stało się że tylko istny kataklizm jest w stanie przeszkodzić Medykowi Konin w zdobyciu pierwszego w historii Mistrzostwa Polski seniorek. Koniński Klub Piłkarstwa Kobiecego „Medyk” od lat zalicza się do ścisłej czołówki kobiecego futbolu w naszym kraju. Podopieczne założyciela klubu, prezesa i jego obecnego trenera Romana Jaszczaka aż osiem razy zdobywały wicemistrzostwo kraju seniorek, pięciokrotnie zajmowały 3. miejsce na podium oraz wygrywały rywalizacje seniorek w takich kategoriach jak Puchar Polski, Halowe Mistrzostwa Polski, Liga Futsalu czy choćby Puchar Futsalu. Teraz do tego imponującego zestawienia dopisały swoje najważniejsze trofeum dające im prawo gry w Lidze Mistrzyń. Medyk jeśli nadal będzie wygrywał rywalizację z silnym Zagłębie Lubin i Górnikiem Łęczna może stać się liderem ligi na kilka lat. Tak bowiem było z poprzednim mistrzowskim zespołem Unii Racibórz, która pięciokrotnie wygrywała ligę (2009-2013 ) czy choćby wcześniej z AZS Wrocław - 8 tytułów z rzędu (2001-2008) i Czarnymi Sosnowiec - 3 tytułu (1997-2000). W czerwcu Medyk świętował dwukrotnie. Oprócz medalu Ekstraligi obronił również MP Juniorek Starszych U-19. Mistrzem kraju w kategorii juniorek młodszych został zaś Sztorm Gdańsk, a młode koninianki w tej kategorii wiekowej zajęły czwarte miejsce.
Puchar Polski też dla Medyka - emocji nie zabrakło w 30. Finale Pucharu Polski. Mistrz Polski i broniący pucharowego trofeum Medyk Konin ograł w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) AZS Wrocław 3:2. Dla Medyczek był to pierwszy w ich historii dublet. Mecz w Ostródzie przypominał rozegrany kilkanaście dni wcześniej finał Ligi Mistrzyń, kiedy to szwedzki Tyresö FF wygrywał do przerwy 2:0 a ostatecznie przegrał z VfL Wolfsburg. Akademiczki z Wrocławia po golach Magdaleny Szaj i Sofii Gonzales również prowadziły do przerwy w takiej samej różnicy z Medyczkami. W samej końcówce losy meczu zupełnie się odwróciły. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry gola kontaktowego zdobyła Ewa Pajor, na cztery minuty przed końcem wyrównała Sylwia Matysik, a w doliczonym czasie gry Anna Gawrońska zdobyła decydującego gola. Dla Medyka był to piąty Puchar Polski. Na szczególną uwagę zasługuję także fakt, iż bramkarka koninianek Anna Szymańska wystąpiła siódmy raz z rzędu w meczu finałowym.
Debiut Medyka w Lidze Mistrzyń udany, ale... - świeżo upieczony Mistrz Polski latem zadebiutował w rozgrywkach europejskich. Medyczki rozgrywki UEFA Women's Champions League rozpoczęły od najniższej fazy grupowej (zwanej także kwalifikacyjną). Polski zespół w grupie okazał się zdecydowanie najlepszy. Pokonał bośniacki WFC SFK 2000 Sarajewo (3:0), fiński Aland United (7:0) oraz macedoński ZFK Kocani (11:1). W 1/16 podopieczne trenera Romana Jaszczaka wylosowały mistrza Szkocji - Glasgow City. Pierwszy mecz w Koninie przy wypełnionych trybunach i transmisji w TVP Sport zakończył się dość sensacyjnym zwycięstwem gospodyń 2:0 po golach Ewy Pajor oraz Aleksandry Sikory. Nieoczekiwane zwycięstwo dwoma bramkami i zachowanie czystego konta przed rewanżem w Glasgow rodziło nadzieje na utrzymanie korzystnego rezultatu w dwumeczu i dalszą grę debiutanta w LM. Mecz w Glasgow nie potoczył się jednak po myśli polskich kibiców. Do przerwy było w prawdzie 0:0 ale po 90-minutach gry prowadziły już Szkotki 2:0. Potrzebna była dogrywka. Na jej początku trzeciego gola zdobyły miejscowe i to one awansowały dalej. Teraz Glasgow jest już w ćwierćfinale gdzie zmierzy się z klubem Kasi Kiedrzynek - Paris Saint-Germain.
Najstarsza piłkarka - w 2014 roku była nią Beata Bąk z Poznańskiej „13”. Była reprezentantka Polski ma już 46 lat a dalej gra w piłkę na szczeblu trzeciej ligi wielkopolskiej. Najstarszymi zawodniczkami grającymi natomiast na szczeblu Ekstraligi były w tym roku ponownie Edyta Kanclerz z AZS PSW Biała Podlaska i Anna Gawrońska z Medyka Konin. Obie grały, i grają nadal mając po 35 lat. Nasze dojrzałe piłkarki grają także poza granicami kraju. W tym miejscu można wymienić między innymi mieszkające w Niemczech Justynę Baugmart - 43 lata, Dorotę Konefał - 38 czy choćby zamieszkałą w Szwecji Lilianę Gibek - 37 lat.
Kryminalne zarzuty - odnotowaliśmy aż trzy takie przypadki. Rozpoczęło się od przypomnienia przez media afery w Borowicach z 2004 roku gdzie miało dojść do molestowania kobiet sędzi. Według publikujących tegoroczne teksty w portalu futbonews.pl i Dolnośląskim Tygodniku Sportowym „Słowo Sportowe” powiązany z aferą miał być Andrzej Padewski, obecny przewodniczący komisji ds. piłkarstwa kobiecego PZPN. Padewski w odpowiedzi na jednym z portali oświadczył iż żadnej seks afery nie było. Do zarzutu o molestowanie piłkarki podczas obozu letniego nie przyznał się także jeden z trenerów III-ligowego klubu i został osadzony w areszcie, a sam klub w październiku zawiesił działalność. Najgłośniejszym echem odbiła się natomiast sprawa aresztowania grającej jeszcze wiosną w Ekstralidze bramkarki. Wspólnie ze swoim chłopakiem była golkiperka została oskarżona o podwójne morderstwo jego rodziców. W związku z trwającym postępowaniem danych osób podejrzanych i szersze informacje o klubach w tych dwóch przypadkach celowo pomijamy.
Łączy nas piłka - Polski Związek Piłki Nożnej uruchomił platformę internetową www.laczynaspilka.pl. Można na niej znaleźć informacje o poszczególnych ligach, meczach i zawodniczkach. PZPN wspólnie z wojewódzkimi związkami piłki nożnej oraz sędziami poszczególnych spotkań uzupełnia dane na platformie w ten sposób iż już kilka godzin po meczu można na niej znaleźć pełne składy i strzelczynie bramek z meczów wszystkich szczebli rozgrywek. „Łączy nas piłka” zrealizowała także internetowe transmisje czterech z sześciu spotkań reprezentacji rozegranych w tym roku w Polsce.
Nowe sędzie międzynarodowe - po czterech latach Kolegium Sędziów PZPN przyznało nowe rekomendacje na sędzię międzynarodowe. Na rok 2015 nominacje kolejny raz otrzymały sędzie główne: Monika Mularczyk (Łódzki ZPN) i Karolina Radzik-Johan (Opolski ZPN) oraz debiutantki 28-letnia Katarzyna Lisiecka-Sęk (Wielkopolski ZPN) i 25-letnia Ewa Augustyn (Pomorski ZPN). Debiutantki zastąpiły w tym gronie Agnieszkę Płaskocińską oraz Justynę Zając, która zakończyła już sędziowską przygodę i została obserwatorem. Bez zmian pozostała lista sędzi asystentek międzynarodowych. W tym gronie nadal są Anna Dąbrowska, Kinga Seniuk-Mikulska, Katarzyna Wójs oraz Aleksandra Prus. Z ważniejszych spotkań w których brały udział Polki należy wymienić m.in. mecz 1/8 Ligi Mistrzyń w którym sędziowała Mularczyk czy mecz towarzyski Japonia - Nowa Zelandia poprowadzony przez Agnieszkę Płaskocińską. Na szczególną uwagę zasługuje także finał Ligi Mistrzyń w Lizbonie który jako obserwator z ramienia Komitetu Sędziowskiego UEFA na żywo oglądała Katarzyna Wierzbowska.
Więcej awansów - to był wyjątkowo obfity rok w kwestii awansów do wyższych klas rozgrywkowych. W związku z powiększeniem Ekstraligi kobiet z 10. do 12. zespołów dodatkowe awanse dotknęły także wszystkie niższe lig. Z I ligi do Ekstraligi w tym roku awansowały nie dwa jak zwykle lecz aż cztery zespoły. Z wyjątkowej szansy wstąpienia do elity skorzystały zespoły Olimpii Szczecin, Stilonu Gorzów Wielkopolski, Czarnych Sosnowiec i 1. FC AZS AWF Katowice. Po zwolnieniu się miejsc w I lidze na ten szczebel awansowały zespoły: Unifreeze Górzno, Sokół Kolbuszowa, Zamłynie Radom, AZS PWSZ Wałbrzych oraz dodatkowo Błękitni Stargard Szczeciński, Korona Łaszczów i Stomil Olsztyn. Podobnie miejsca w II lidze uzupełniły zespoły z III lig wojewódzkich. W tym sezonie o awans nie będzie już tak łatwo bo do każdej ligi awansować mają tylko zwycięzcy poszczególnych grup rozgrywek I, II i III ligi.
Szaj do Turbine Poczdam, Antończyk, Pożerska i Tarczyńska wracają - przejście latem Magdaleny Szaj z AZS Wrocław do 1. FFC Turbine Poczdam było najciekawszym transferem mijającego roku. Młoda reprezentacyjna pomocniczka z byłym wielokrotnym Mistrzem Niemiec podpisała dwuletni kontrakt. Jak na razie w Frauen-Bundeslidze za wiele nie pograła bo po dwóch meczach zerwała wiązadła krzyżowe. Również latem z Bundesligi do Polski powróciły Patrycja Pożerska i Agata Tarczyńska, które przez wiosnę grały w MSV Duisburg. Obie znalazły zatrudnienie w walczącym o medale Zagłębiu Lubin. Tarczyńska po rundzie jesiennej prowadzi w klasyfikacji strzelczyń Ekstraligi z imponującym bilansem 22 strzelonych bramek w 11 spotkaniach. Jeszcze dwa słowa o I lidze. Po rocznym pobycie w Ajaxie Amsterdam do kraju powróciła także była wieloletnia bramkarka Unii Racibórz - Daria Antończyk. Związała się z beniaminkiem I ligi - AZS PWSZ Wałbrzych.
Niechciane w reprezentacji - bardzo dobre warunki jakie PZPN stworzył selekcjonerowi reprezentacji Polski Wojciechowi Basiukowi nie przekładają się jak na razie na szczególnie dobre wyniki i pozytywny obraz reprezentacji. Na początku roku selekcjoner status osoby niepożądanej w swojej kadrze nadał dotychczasowej kapitan i najskuteczniejszej reprezentantce z 2013 roku Patrycji Pożerskiej. Przed kilkoma tygodniami z gry w reprezentacji zrezygnowała zaś Katarzyna Kiedrzynek. Bramkarce Paris Saint-Germain tak samo jak wcześniej najbardziej doświadczonej polskiej piłkarce Annie Żelazko nie odpowiadały standardy prowadzenia reprezentacji przez obecnego selekcjonera.
Stroje dla klubów, piłka (nie) dla Ekstraligi - latem Polski Związek Piłki Nożnej przekazał klubom Ekstraligi sprzęt treningowy pozyskany w ramach programu FIFA „Women’s Football Development”. Na każdy komplet złożyły się m.in. stroje piłkarskie oraz piłki. Piłki Adidas Brazuca, które PZPN przekazał zespołom miały stać się pierwszą oficjalną piłką Ekstraligi jednak gdy futbolówki dotarły do odbiorców okazało się że są jedynie oficjalną-repliką oryginałów. Ponadto, mimo iż PZPN chciał aby właśnie nim rozgrywane były mecze Ekstraligi to na piłkach nie umieszczono żadnej identyfikacji symbolizującej przynależność produktu Brazuca do Ekstraligi kobiet, a przecież Ekstraliga już od roku miała swoje własne logo. Na futbolówce znalazło się za to logo... ostatnich Mistrzostw Świata na których grali tylko Panowie. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda np. w lidze męskiej gdzie spółka Ekstraklasa S.A. nawiązała oficjalną współprace z firmą Adidas. Kluby męskie otrzymały oryginalne piłki meczowe (droższe około 3 razy od tych które trafiły do Ekstraligi). Pozbawione zostały one loga MŚ z Brazylii 2014. W to miejsce zostało dodane logo T-Mobile Ekstraklasy.
Zmienna I liga - wciąż trwa opowieść o minimalnym wieku zawodniczek uprawnionych do gry w I lidze. Przed poprzednim sezonem 2013/2014 podniesiono minimalny wiek zawodniczek w tych rozgrywkach z 15. do 16. lat przez co kilka młodych piłkarek nie zostało zatwierdzonych do gry mimo iż już wcześniej grały na tym szczeblu rozgrywek. Komisja ds. Piłkarstwa Kobiecego PZPN wówczas twardo twierdziła że jest to dobra decyzja. W obecnym sezonie postanowiono jednak wrócić do tradycji, a więc ponownie dopuścić do I ligi zawodniczki piętnastoletnie. Na przyszły sezon 2015/2016 przygotowana została zaś kolejna zmiana zakazująca tym razem piętnastolatkom gry w I lidze. I znając życie niedługo sytuacja znów może uleć zmianie.
Krytyka trenera Witkowskiego - reprezentacja Polski U-17 która latem 2013 roku wywalczyła Mistrzostwo Europy została wybrana drużyną roku wg. tygodnika „Piłka Nożna". W lutym na uroczystej gali stawił się selekcjoner reprezentacji Zbigniew Witkowski i Ewa Pajor, najlepsza zawodniczka mistrzostw. Podczas swojego trzy minutowego wystąpienia Witkowski stwierdził między innymi że system zatrudniania trenerów w reprezentacjach kobiecych powinien być inny. Dodał także iż po pracy w kadrze U-15 i następnie w U-17 z rocznikami w których są Ewa Pajor czy Ewelina Kamczyk teraz władze PZPN uniemożliwiły mu dalszą pracę ze swoimi kadrowiczkami w reprezentacji U-19. Po gali ogólnopolskie media napisały że selekcjonera trudno było odciągnąć od mikrofonu, a ostrzejszy w słowach był choćby Andrzej Padewski, przewodniczący Komisji ds. Piłkarstwa Kobiecego PZPN który skrytykował wystąpienie Witkowskiego a dwa miesiące później zgłosił wniosek o zwolnienie trenera złotych medalistek Mistrzostw Europy.
Kryzys futsalu - przez ten rok żeński futsal zrobił krok w tył. Do obecnych rozgrywek Ekstraligi przystąpiło tylko sześć drużyn, a wcześniej cztery wycofały się z rozgrywek. Po starcie sezonu stawkę uczestników ligi uzupełnił dodatkowo AZS UW Warszawa. Po roku funkcjonowania zawieszona została futsalowa reprezentacja Polski, a I liga futsalu działająca przez kilka miesięcy na Podlasiu również zniknęła.
Kobiety trenerami w reprezentacjach U-15 i U-17 - Anna Gawrońska i Nina Patalon związane przez zdecydowaną większą część swojej futbolowej kariery z Medykiem Konin zostały pierwszymi kobietami które objęły samodzielnie reprezentację Polski. 35-letnia Gawrońska otrzymała możliwość prowadzenia kadry narodowej do lat U-15, a 28-letnia Nina Patalon objęła reprezentacje U-17 po Zbigniewie Witkowskim. Patalon już wcześniej była wymieniana jako potencjalna kandydatka do objęcia stanowiska jednego ze selekcjonerów biało-czerwonych. Miała do tego liczne predyspozycje, m.in. doświadczenie nabyte w prowadzeniu pierwszej drużyny Medyka i pracy jako asystentka w kadrze U-15 czy choćby wykształcenie i czas wolny bo nie była związana z żadnym klubem - a taki wymóg jeszcze rok wcześniej stawiał PZPN. Tych samych rzeczy nie można powiedzieć o Gawrońskiej. Wydawać się może że powierzenie jej najmłodszej reprezentacji narodowej było uhonorowaniem jej wciąż trwającej kariery piłkarskiej bo z samodzielną pracą trenerską za wiele wspólnego dotychczas nie miała. Gawrońska szkolenie U-15 łączyła w tym roku z aktywną grą w Ekstralidze i meczami w reprezentacji seniorek. Nawet podczas zgrupowania „piętnastek” znajdowała czas aby opuścić swoje podopieczne i udać się na ligowy mecz Medyka Konin.
Znikła Unia Racibórz - to bez wątpienia był największy upadek w historii naszego futbolu. Pięciokrotny Mistrz Polski z lat 2009-2013 na początku roku zawiesił swoją działalność z przyczyn finansowych. Potęga Unii została zbudowana na dużych jak na futbol kobiecych pieniądzach. Gdy pieniędzy zaczęło brakować i klub wobec tego nie miałby szans na obronę mistrzowskiego tytułu drużynę wycofano z Ekstraligi. W między czasie miejsce Unii w lidze próbowała jeszcze przejąć I-ligowa wówczas Checz Gdynia lecz nic z tego nie wyszło. Co gorsza - oprócz Unii upadła także Checz. Dziś w Gdyni odbudowana została III liga, a w Raciborzu zostało jedynie wspomnienie o naprawdę wielkiej potędze.
Nowy Mistrz z Konina - po wycofaniu się wiosną Unii Racibórz z rozgrywek Ekstraligi pewne stało się że tylko istny kataklizm jest w stanie przeszkodzić Medykowi Konin w zdobyciu pierwszego w historii Mistrzostwa Polski seniorek. Koniński Klub Piłkarstwa Kobiecego „Medyk” od lat zalicza się do ścisłej czołówki kobiecego futbolu w naszym kraju. Podopieczne założyciela klubu, prezesa i jego obecnego trenera Romana Jaszczaka aż osiem razy zdobywały wicemistrzostwo kraju seniorek, pięciokrotnie zajmowały 3. miejsce na podium oraz wygrywały rywalizacje seniorek w takich kategoriach jak Puchar Polski, Halowe Mistrzostwa Polski, Liga Futsalu czy choćby Puchar Futsalu. Teraz do tego imponującego zestawienia dopisały swoje najważniejsze trofeum dające im prawo gry w Lidze Mistrzyń. Medyk jeśli nadal będzie wygrywał rywalizację z silnym Zagłębie Lubin i Górnikiem Łęczna może stać się liderem ligi na kilka lat. Tak bowiem było z poprzednim mistrzowskim zespołem Unii Racibórz, która pięciokrotnie wygrywała ligę (2009-2013 ) czy choćby wcześniej z AZS Wrocław - 8 tytułów z rzędu (2001-2008) i Czarnymi Sosnowiec - 3 tytułu (1997-2000). W czerwcu Medyk świętował dwukrotnie. Oprócz medalu Ekstraligi obronił również MP Juniorek Starszych U-19. Mistrzem kraju w kategorii juniorek młodszych został zaś Sztorm Gdańsk, a młode koninianki w tej kategorii wiekowej zajęły czwarte miejsce.
Puchar Polski też dla Medyka - emocji nie zabrakło w 30. Finale Pucharu Polski. Mistrz Polski i broniący pucharowego trofeum Medyk Konin ograł w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) AZS Wrocław 3:2. Dla Medyczek był to pierwszy w ich historii dublet. Mecz w Ostródzie przypominał rozegrany kilkanaście dni wcześniej finał Ligi Mistrzyń, kiedy to szwedzki Tyresö FF wygrywał do przerwy 2:0 a ostatecznie przegrał z VfL Wolfsburg. Akademiczki z Wrocławia po golach Magdaleny Szaj i Sofii Gonzales również prowadziły do przerwy w takiej samej różnicy z Medyczkami. W samej końcówce losy meczu zupełnie się odwróciły. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry gola kontaktowego zdobyła Ewa Pajor, na cztery minuty przed końcem wyrównała Sylwia Matysik, a w doliczonym czasie gry Anna Gawrońska zdobyła decydującego gola. Dla Medyka był to piąty Puchar Polski. Na szczególną uwagę zasługuję także fakt, iż bramkarka koninianek Anna Szymańska wystąpiła siódmy raz z rzędu w meczu finałowym.
Debiut Medyka w Lidze Mistrzyń udany, ale... - świeżo upieczony Mistrz Polski latem zadebiutował w rozgrywkach europejskich. Medyczki rozgrywki UEFA Women's Champions League rozpoczęły od najniższej fazy grupowej (zwanej także kwalifikacyjną). Polski zespół w grupie okazał się zdecydowanie najlepszy. Pokonał bośniacki WFC SFK 2000 Sarajewo (3:0), fiński Aland United (7:0) oraz macedoński ZFK Kocani (11:1). W 1/16 podopieczne trenera Romana Jaszczaka wylosowały mistrza Szkocji - Glasgow City. Pierwszy mecz w Koninie przy wypełnionych trybunach i transmisji w TVP Sport zakończył się dość sensacyjnym zwycięstwem gospodyń 2:0 po golach Ewy Pajor oraz Aleksandry Sikory. Nieoczekiwane zwycięstwo dwoma bramkami i zachowanie czystego konta przed rewanżem w Glasgow rodziło nadzieje na utrzymanie korzystnego rezultatu w dwumeczu i dalszą grę debiutanta w LM. Mecz w Glasgow nie potoczył się jednak po myśli polskich kibiców. Do przerwy było w prawdzie 0:0 ale po 90-minutach gry prowadziły już Szkotki 2:0. Potrzebna była dogrywka. Na jej początku trzeciego gola zdobyły miejscowe i to one awansowały dalej. Teraz Glasgow jest już w ćwierćfinale gdzie zmierzy się z klubem Kasi Kiedrzynek - Paris Saint-Germain.
Najstarsza piłkarka - w 2014 roku była nią Beata Bąk z Poznańskiej „13”. Była reprezentantka Polski ma już 46 lat a dalej gra w piłkę na szczeblu trzeciej ligi wielkopolskiej. Najstarszymi zawodniczkami grającymi natomiast na szczeblu Ekstraligi były w tym roku ponownie Edyta Kanclerz z AZS PSW Biała Podlaska i Anna Gawrońska z Medyka Konin. Obie grały, i grają nadal mając po 35 lat. Nasze dojrzałe piłkarki grają także poza granicami kraju. W tym miejscu można wymienić między innymi mieszkające w Niemczech Justynę Baugmart - 43 lata, Dorotę Konefał - 38 czy choćby zamieszkałą w Szwecji Lilianę Gibek - 37 lat.
Kryminalne zarzuty - odnotowaliśmy aż trzy takie przypadki. Rozpoczęło się od przypomnienia przez media afery w Borowicach z 2004 roku gdzie miało dojść do molestowania kobiet sędzi. Według publikujących tegoroczne teksty w portalu futbonews.pl i Dolnośląskim Tygodniku Sportowym „Słowo Sportowe” powiązany z aferą miał być Andrzej Padewski, obecny przewodniczący komisji ds. piłkarstwa kobiecego PZPN. Padewski w odpowiedzi na jednym z portali oświadczył iż żadnej seks afery nie było. Do zarzutu o molestowanie piłkarki podczas obozu letniego nie przyznał się także jeden z trenerów III-ligowego klubu i został osadzony w areszcie, a sam klub w październiku zawiesił działalność. Najgłośniejszym echem odbiła się natomiast sprawa aresztowania grającej jeszcze wiosną w Ekstralidze bramkarki. Wspólnie ze swoim chłopakiem była golkiperka została oskarżona o podwójne morderstwo jego rodziców. W związku z trwającym postępowaniem danych osób podejrzanych i szersze informacje o klubach w tych dwóch przypadkach celowo pomijamy.
Łączy nas piłka - Polski Związek Piłki Nożnej uruchomił platformę internetową www.laczynaspilka.pl. Można na niej znaleźć informacje o poszczególnych ligach, meczach i zawodniczkach. PZPN wspólnie z wojewódzkimi związkami piłki nożnej oraz sędziami poszczególnych spotkań uzupełnia dane na platformie w ten sposób iż już kilka godzin po meczu można na niej znaleźć pełne składy i strzelczynie bramek z meczów wszystkich szczebli rozgrywek. „Łączy nas piłka” zrealizowała także internetowe transmisje czterech z sześciu spotkań reprezentacji rozegranych w tym roku w Polsce.
Nowe sędzie międzynarodowe - po czterech latach Kolegium Sędziów PZPN przyznało nowe rekomendacje na sędzię międzynarodowe. Na rok 2015 nominacje kolejny raz otrzymały sędzie główne: Monika Mularczyk (Łódzki ZPN) i Karolina Radzik-Johan (Opolski ZPN) oraz debiutantki 28-letnia Katarzyna Lisiecka-Sęk (Wielkopolski ZPN) i 25-letnia Ewa Augustyn (Pomorski ZPN). Debiutantki zastąpiły w tym gronie Agnieszkę Płaskocińską oraz Justynę Zając, która zakończyła już sędziowską przygodę i została obserwatorem. Bez zmian pozostała lista sędzi asystentek międzynarodowych. W tym gronie nadal są Anna Dąbrowska, Kinga Seniuk-Mikulska, Katarzyna Wójs oraz Aleksandra Prus. Z ważniejszych spotkań w których brały udział Polki należy wymienić m.in. mecz 1/8 Ligi Mistrzyń w którym sędziowała Mularczyk czy mecz towarzyski Japonia - Nowa Zelandia poprowadzony przez Agnieszkę Płaskocińską. Na szczególną uwagę zasługuje także finał Ligi Mistrzyń w Lizbonie który jako obserwator z ramienia Komitetu Sędziowskiego UEFA na żywo oglądała Katarzyna Wierzbowska.
Więcej awansów - to był wyjątkowo obfity rok w kwestii awansów do wyższych klas rozgrywkowych. W związku z powiększeniem Ekstraligi kobiet z 10. do 12. zespołów dodatkowe awanse dotknęły także wszystkie niższe lig. Z I ligi do Ekstraligi w tym roku awansowały nie dwa jak zwykle lecz aż cztery zespoły. Z wyjątkowej szansy wstąpienia do elity skorzystały zespoły Olimpii Szczecin, Stilonu Gorzów Wielkopolski, Czarnych Sosnowiec i 1. FC AZS AWF Katowice. Po zwolnieniu się miejsc w I lidze na ten szczebel awansowały zespoły: Unifreeze Górzno, Sokół Kolbuszowa, Zamłynie Radom, AZS PWSZ Wałbrzych oraz dodatkowo Błękitni Stargard Szczeciński, Korona Łaszczów i Stomil Olsztyn. Podobnie miejsca w II lidze uzupełniły zespoły z III lig wojewódzkich. W tym sezonie o awans nie będzie już tak łatwo bo do każdej ligi awansować mają tylko zwycięzcy poszczególnych grup rozgrywek I, II i III ligi.
Szaj do Turbine Poczdam, Antończyk, Pożerska i Tarczyńska wracają - przejście latem Magdaleny Szaj z AZS Wrocław do 1. FFC Turbine Poczdam było najciekawszym transferem mijającego roku. Młoda reprezentacyjna pomocniczka z byłym wielokrotnym Mistrzem Niemiec podpisała dwuletni kontrakt. Jak na razie w Frauen-Bundeslidze za wiele nie pograła bo po dwóch meczach zerwała wiązadła krzyżowe. Również latem z Bundesligi do Polski powróciły Patrycja Pożerska i Agata Tarczyńska, które przez wiosnę grały w MSV Duisburg. Obie znalazły zatrudnienie w walczącym o medale Zagłębiu Lubin. Tarczyńska po rundzie jesiennej prowadzi w klasyfikacji strzelczyń Ekstraligi z imponującym bilansem 22 strzelonych bramek w 11 spotkaniach. Jeszcze dwa słowa o I lidze. Po rocznym pobycie w Ajaxie Amsterdam do kraju powróciła także była wieloletnia bramkarka Unii Racibórz - Daria Antończyk. Związała się z beniaminkiem I ligi - AZS PWSZ Wałbrzych.
Niechciane w reprezentacji - bardzo dobre warunki jakie PZPN stworzył selekcjonerowi reprezentacji Polski Wojciechowi Basiukowi nie przekładają się jak na razie na szczególnie dobre wyniki i pozytywny obraz reprezentacji. Na początku roku selekcjoner status osoby niepożądanej w swojej kadrze nadał dotychczasowej kapitan i najskuteczniejszej reprezentantce z 2013 roku Patrycji Pożerskiej. Przed kilkoma tygodniami z gry w reprezentacji zrezygnowała zaś Katarzyna Kiedrzynek. Bramkarce Paris Saint-Germain tak samo jak wcześniej najbardziej doświadczonej polskiej piłkarce Annie Żelazko nie odpowiadały standardy prowadzenia reprezentacji przez obecnego selekcjonera.
Stroje dla klubów, piłka (nie) dla Ekstraligi - latem Polski Związek Piłki Nożnej przekazał klubom Ekstraligi sprzęt treningowy pozyskany w ramach programu FIFA „Women’s Football Development”. Na każdy komplet złożyły się m.in. stroje piłkarskie oraz piłki. Piłki Adidas Brazuca, które PZPN przekazał zespołom miały stać się pierwszą oficjalną piłką Ekstraligi jednak gdy futbolówki dotarły do odbiorców okazało się że są jedynie oficjalną-repliką oryginałów. Ponadto, mimo iż PZPN chciał aby właśnie nim rozgrywane były mecze Ekstraligi to na piłkach nie umieszczono żadnej identyfikacji symbolizującej przynależność produktu Brazuca do Ekstraligi kobiet, a przecież Ekstraliga już od roku miała swoje własne logo. Na futbolówce znalazło się za to logo... ostatnich Mistrzostw Świata na których grali tylko Panowie. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda np. w lidze męskiej gdzie spółka Ekstraklasa S.A. nawiązała oficjalną współprace z firmą Adidas. Kluby męskie otrzymały oryginalne piłki meczowe (droższe około 3 razy od tych które trafiły do Ekstraligi). Pozbawione zostały one loga MŚ z Brazylii 2014. W to miejsce zostało dodane logo T-Mobile Ekstraklasy.
Zmienna I liga - wciąż trwa opowieść o minimalnym wieku zawodniczek uprawnionych do gry w I lidze. Przed poprzednim sezonem 2013/2014 podniesiono minimalny wiek zawodniczek w tych rozgrywkach z 15. do 16. lat przez co kilka młodych piłkarek nie zostało zatwierdzonych do gry mimo iż już wcześniej grały na tym szczeblu rozgrywek. Komisja ds. Piłkarstwa Kobiecego PZPN wówczas twardo twierdziła że jest to dobra decyzja. W obecnym sezonie postanowiono jednak wrócić do tradycji, a więc ponownie dopuścić do I ligi zawodniczki piętnastoletnie. Na przyszły sezon 2015/2016 przygotowana została zaś kolejna zmiana zakazująca tym razem piętnastolatkom gry w I lidze. I znając życie niedługo sytuacja znów może uleć zmianie.
Krytyka trenera Witkowskiego - reprezentacja Polski U-17 która latem 2013 roku wywalczyła Mistrzostwo Europy została wybrana drużyną roku wg. tygodnika „Piłka Nożna". W lutym na uroczystej gali stawił się selekcjoner reprezentacji Zbigniew Witkowski i Ewa Pajor, najlepsza zawodniczka mistrzostw. Podczas swojego trzy minutowego wystąpienia Witkowski stwierdził między innymi że system zatrudniania trenerów w reprezentacjach kobiecych powinien być inny. Dodał także iż po pracy w kadrze U-15 i następnie w U-17 z rocznikami w których są Ewa Pajor czy Ewelina Kamczyk teraz władze PZPN uniemożliwiły mu dalszą pracę ze swoimi kadrowiczkami w reprezentacji U-19. Po gali ogólnopolskie media napisały że selekcjonera trudno było odciągnąć od mikrofonu, a ostrzejszy w słowach był choćby Andrzej Padewski, przewodniczący Komisji ds. Piłkarstwa Kobiecego PZPN który skrytykował wystąpienie Witkowskiego a dwa miesiące później zgłosił wniosek o zwolnienie trenera złotych medalistek Mistrzostw Europy.
Kryzys futsalu - przez ten rok żeński futsal zrobił krok w tył. Do obecnych rozgrywek Ekstraligi przystąpiło tylko sześć drużyn, a wcześniej cztery wycofały się z rozgrywek. Po starcie sezonu stawkę uczestników ligi uzupełnił dodatkowo AZS UW Warszawa. Po roku funkcjonowania zawieszona została futsalowa reprezentacja Polski, a I liga futsalu działająca przez kilka miesięcy na Podlasiu również zniknęła.