Kto zgarnie Puchar Polski?
Koninianki w niedzielę obroniły mistrzostwo a w przedostatniej kolejce wygrały u siebie z podopiecznymi trenera Mazurkiewicza 5:2. Tymczasem jutro zagrają na neutralnym terenie a puchary jak wiadomo, rządzą się swoimi prawami (żeby wspomnieć dwa ostatnie finały). Koninianki wspierać będzie grupa kibiców, prawdopodobnie w bardzo daleką, bo liczącą ponad 600 km podróż, wyruszą również fani z Łęcznej.
W "turnieju tysiąca drużyn" koninianki po raz pierwszy wystartowały w jego drugiej edycji w 1986 roku. W pierwszej rundzie drugoligowy wówczas Medyk wygrał z drugim zespołem AZS Wrocław po bramkach Ireny Bednarek i Marzeny Maląg (w tamtym czasie najlepszej piłkarki z Konina). W drugiej nieoczekiwanie pokonał KSPG Piastunki Gliwice (1:1, karne 6:5, mecz w Turku). W kolejnej rundzie los przydzielił ówcześnie jedną z najlepszych drużyn w kraju a także finalistę poprzedniej edycji – KS Pafawag Wrocław. Tym razem niespodzianki nie było i wrocławianki wygrały 7:0.
Pierwszy finał to mecz w Suchedniowie 24.06.2001 i porażka z Czarnymi Sosnowiec 1:4. Pierwszy tryumf, w czwartym finale – 16 czerwca 2005 roku w Kutnie, wygrana z Czarnymi Sosnowiec 2:0. Ostatnie dwa lata to dramatyczne pojedynki z Unią Racibórz w Poznaniu (2:1) i z AZS Wrocław w Ostródzie (3:2). Gdyński finał to już 11 szansa na zdobycie tego cennego trofeum, co w latach dominacji AZS Wrocław czy Unii Racibórz było dla Medyka "pucharem pocieszenia". Do tej pory wielkopolanki mają bilans remisowy. Pięć zwycięstw (2005,2006,2008,2013,2014) i pięć porażek (2001,2003,2004,2007,2012). W drodze do finału wygrały z Medykiem II, GOSiRKami Piaseczno i KKP Bydgoszcz.
W konińskim teamie z pewnością wszyscy chcieliby uniknąć emocji jakie towarzyszyły podczas pojedynków w Poznaniu i w Ostródzie. Czy podopieczne trenera Jaszczaka wyjadą z Gdyni w dobrych nastrojach? Za Medykiem, oprócz aktualnej, wysokiej formy, stoi przede wszystkim doświadczenie w tych wymagających rozgrywkach. Tego nie może powiedzieć o sobie Górnik Łęczna, który na tym poziomie jest zdecydowanym nowicjuszem. Debiut w rozgrywkach centralnych przypadł na pojedynek z Sokołem Kolbuszowa Dolna w 1/16 finału (2005/2006). Lokalny rywal został pokonany na wyjeździe 4:1. W 1/8 Górnik przegrał w Krakowie z Podgórzem 2:3. Aby zagrać o trofeum Łęcznianki wygrały z AZS UJ Kraków, Sokołem Kolbuszowa Dolna (wyjazdy) i z Mitechem Żywiec. Teraz poprzeczka jest zawieszona znacznie wyżej bo choć Medyk jest faworytem to klub z Lubelszczyzny także jest dobrym zespołem i wszystko się może zdarzyć. Mecz zapowiada się pasjonująco!
W "turnieju tysiąca drużyn" koninianki po raz pierwszy wystartowały w jego drugiej edycji w 1986 roku. W pierwszej rundzie drugoligowy wówczas Medyk wygrał z drugim zespołem AZS Wrocław po bramkach Ireny Bednarek i Marzeny Maląg (w tamtym czasie najlepszej piłkarki z Konina). W drugiej nieoczekiwanie pokonał KSPG Piastunki Gliwice (1:1, karne 6:5, mecz w Turku). W kolejnej rundzie los przydzielił ówcześnie jedną z najlepszych drużyn w kraju a także finalistę poprzedniej edycji – KS Pafawag Wrocław. Tym razem niespodzianki nie było i wrocławianki wygrały 7:0.
Pierwszy finał to mecz w Suchedniowie 24.06.2001 i porażka z Czarnymi Sosnowiec 1:4. Pierwszy tryumf, w czwartym finale – 16 czerwca 2005 roku w Kutnie, wygrana z Czarnymi Sosnowiec 2:0. Ostatnie dwa lata to dramatyczne pojedynki z Unią Racibórz w Poznaniu (2:1) i z AZS Wrocław w Ostródzie (3:2). Gdyński finał to już 11 szansa na zdobycie tego cennego trofeum, co w latach dominacji AZS Wrocław czy Unii Racibórz było dla Medyka "pucharem pocieszenia". Do tej pory wielkopolanki mają bilans remisowy. Pięć zwycięstw (2005,2006,2008,2013,2014) i pięć porażek (2001,2003,2004,2007,2012). W drodze do finału wygrały z Medykiem II, GOSiRKami Piaseczno i KKP Bydgoszcz.
W konińskim teamie z pewnością wszyscy chcieliby uniknąć emocji jakie towarzyszyły podczas pojedynków w Poznaniu i w Ostródzie. Czy podopieczne trenera Jaszczaka wyjadą z Gdyni w dobrych nastrojach? Za Medykiem, oprócz aktualnej, wysokiej formy, stoi przede wszystkim doświadczenie w tych wymagających rozgrywkach. Tego nie może powiedzieć o sobie Górnik Łęczna, który na tym poziomie jest zdecydowanym nowicjuszem. Debiut w rozgrywkach centralnych przypadł na pojedynek z Sokołem Kolbuszowa Dolna w 1/16 finału (2005/2006). Lokalny rywal został pokonany na wyjeździe 4:1. W 1/8 Górnik przegrał w Krakowie z Podgórzem 2:3. Aby zagrać o trofeum Łęcznianki wygrały z AZS UJ Kraków, Sokołem Kolbuszowa Dolna (wyjazdy) i z Mitechem Żywiec. Teraz poprzeczka jest zawieszona znacznie wyżej bo choć Medyk jest faworytem to klub z Lubelszczyzny także jest dobrym zespołem i wszystko się może zdarzyć. Mecz zapowiada się pasjonująco!
(Dariusz Walory)