Fair Play kobiecej Ekstraligi


Rozgrywki Ekstraligi kobiet w sezonie 2014/2015 przyniosły nam zdecydowanie więcej pięknych bramek aniżeli kar indywidualnych nakładanych na poszczególne piłkarki w formie żółtych kartek. W minionym sezonie na boiskach Ekstraligi średnio padało 4,2 gola na mecz. Mniej - ale w pozytywnym sensie - pracy miały natomiast sędzie, które na mecz pokazały statystycznie po 2,1 żółtej kartki. Jeszcze mniej było czerwonych kartek w formie bezpośredniego wykluczenia z gry. Bezpośrednie czerwone kartki, po których pauzuje się minimum jeden mecz wyciągane były przez sędzie średnio raz na pięć ligowych kolejek.

Zespołem, który przez cały sezon zgromadził najmniejszą ilość żółtych i czerwonych kartek a więc zespołem Fair Play został 1. FC AZS AWF Katowice. Piłkarki z Katowic które już spadły z Ekstraligi średnio otrzymywały 0,75 kartki na mecz. Minimalnie gorszy był Górnik Łęczna ze średnią 0,77 i trzeci w zestawieniu - Mitech Żywiec ze średnia 0,9 kartki na mecz.

Na dalszych miejscach w zestawieniu uplasował się Medyk Konin, AZS PSW Biała Podlaska (lider klasyfikacji Fair Play za poprzedni sezon), Olimpia Szczecin, Stilon Gorzów Wielkopolski, Zagłębie Lubin, GOSiRki Piaseczno, KKP Bydgoszcz, Czarni Sosnowiec oraz najgroźniej grający w tym sezonie AZS Wrocław.

W całym sezonie najwięcej żółtych kartek (7) otrzymała Magdalena Dudek występująca w GOSiRkach Piaseczno. Z kolei Marlena Konieczna - piłkarka Czarnych Sosnowiec jako jedyna zawodniczka w lidze aż dwukrotnie w wyniku drugiego napomnienia skutkującego czerwoną kartką musiała opuścić plac gry.

Z pośród 22 sędzi Ekstraligi najbardziej szczodrymi w wyciąganiu żółtych kartoników były Małgorzata Drosio (4,0), Monika Mularczyk (3,3) i Marta Lau (3,2). Najmniej z kartek korzystały zaś Monika Plona-Herbst (1,0), Angelika Kuryło (1,2) i Aleksandra Olesiak (1,5). W tym zestawieniu uwzględniono 21 sędzi które poprowadziły w sezonie minimum trzy spotkania.