II liga łódzka - podsumowanie sezonu
1. KS RASZYN
Od dwóch sezonów Raszynianki otwarcie mówiły o awansie. W zeszłym roku mimo, iż do I ligi awansowały aż dwa zespoły, to nie udało im się zrealizować postawionego celu. Przed sezonem 2014/2015 ekipa KSu wzmocniła się transferując z MUKS Praga Warszawa pomocniczkę – Weronikę Bekker i wygląda na to, że to właśnie było brakujące ogniwo dające upragniony awans. Piłkarka ta zdobyła bowiem 14 goli i zaliczyła aż 30 asyst głównie przy trafieniach najskuteczniejszej strzelczyni – Patrycji Sadeckiej (25 goli). Ten duet zapewnił awans do wyższej klasy rozgrywkowej, ale czy wystarczy na pozostanie w niej na kolejny sezon?
2. KS PELIKAN ŁOWICZ
Spadkowicz z I ligi zakładał powrót na I ligowe boiska po jednym sezonie gry na II ligowym poziomie. Celu tego nie pozwoliła zrealizować bardzo słaba w wykonaniu Łowiczanek runda jesienna, gdzie dały się ograć między innymi 1:3 Stali Radomsko. Za usprawiedliwienie ekipy Pelikana można uznać fakt, że na jesieni grała bez kliku zawodniczek w tym kluczowej - Marty Kosiorek. Boisko wykreowało zaś inną gwiazdę pola – dotychczasową bramkarkę Karolinę Szulc, która strzela regularnie i to głównie dzięki jej trafieniom Pelikan zakończył rozgrywki na pozycji wicelidera.
3. PIASTOVIA PIASTÓW
Ekipa z Piastowa przed sezonem zapowiadała awans do I ligi. Obok Pelikana Łowicz jest więc kolejnym przegranym w wyścigu o wyższą klasę rozgrywkową. Tak jak w Raszynie – Weronika Bekker, w Pelikanie – Karolina Szulc, tak w Piastowie Beata Cabaj rządzi i dzieli. Zawodniczka ta zdecydowanie przewyższa umiejętnościami poziom II ligi i aż dziw, że jeszcze właśnie w II lidze gra. Piastovia jest „Beti-zależna” - z nią w składzie potrafi ograć najgroźniejszych przeciwników, bez niej męczy się z rywalami znacznie niżej notowanymi. Wspólnie z Emilią Wiaderną i Moniką Wasil tworzą super-ofensywne trio. Głównie dzięki ich grze ekipa z Piastowa zajęła najwyższe w swojej historii miejsce w tabeli II ligi.
4. MOSiR MOŃKI
W rundzie jesiennej postawa beniaminka była wręcz sensacyjna, piłkarki z Podlasia nie przegrały bowiem ani jednego meczu, a o sile zespołu stanowiły doświadczone i ograne: Joanna Konończuk, Małgorzata Jezierska i Marleny Kalisz, a po dołożeniu do tego solidnej oraz bramkostrzelnej Karoliny Wojdałowicz punktowały regularnie. W przerwie zimowej działacze zapowiedzieli, że zespół walczy o awans do I ligi. Runda wiosenna była jednak okresem weryfikacji, która rozpoczęła się od porażki 0:2 z AZSem Uniwersytet Warszawski, potem były dwie przegrane w stosunku 2:5 z Piastovią Piastów i KS Teresin oraz na zakończenie rozgrywek przed własną publicznością 1:3 z KS Raszyn (pierwsza porażka u siebie w tym sezonie). Działacze z Moniek przenoszą zespół do Białegostoku, łączą się z męskim futsalowym klubem Helios i od nowego sezonu ekipa będzie występowała pod nazwą „DTS Helios Eko-Sport Białystok" . Ta zmiana powinna pomóc zespołowi w walce o awans do I ligi w przyszłym sezonie.
5. KS TERESIN
Ekipa z Teresina rozgrywki zakończyła na 5 pozycji w tabeli. W rundzie wiosennej była niepokonana – zanotowała 7 zwycięstw i 3 remisy. Trener Mariusz Zaborowski jak zwykle jest bardzo aktywny na rynku transferowym. W okienku zimowym ściągnął do zespołu kolejne zawodniczki (Krzyżewską, Szewczyk, Wypasniak) i jeżeli utrzyma tę kadrę na kolejny sezon, to obok Pelikana Łowicz, to właśnie Teresinianki będą jednym z faworytów do awansu do wyższej klasy rozgrywkowej.
6. KU AZS UNIWERSYTET WARSZAWSKI
Do Akademiczek przyklejona została łatka ligowego średniaka i po tym sezonie zdecydowanie takim średniakiem są. Przed rundą wiosenną na półroczne wypożyczenie do MUKS Praga Warszawa - AZS puścił dwie zawodniczki: Magdalenę Fornalczyk i bramkostrzelną Katarzynę Włodarczyk nie wiedząc jeszcze wtedy, że będzie to początkiem problemów kadrowych, w tym bardzo poważnych kontuzji Urszuli Sieńko i kapitan Karoliny Kołodziejczyk. Grające wiosną w mocno okrojonym i nieco odmłodzonym składzie Akademiczki wygrały pewnie z zespołami z miejsc 7-11, jednak z czołową piątką potrafiły zapunktować tylko dwukrotnie i ostatecznie zajęły dopiero 6 miejsce w tabeli.
7. UMKS ZGIERZ
UMKS Zgierz to mieszanka bardzo doświadczonych zawodniczek i pukającej na II ligowe boiska młodzieży. Wprawdzie Zgierzanki zapewniły sobie II ligowy byt, jednak ich gra była znacznie poniżej oczekiwań. Zgierzanki wygrały z kim trzeba, żeby się utrzymać, ale mimo ambitnej postawy, szczególnie w pierwszej części sezonu, na nic więcej ich nie było stać. Przerwa letnia powinna pomóc w ustabilizowaniu sytuacji i kto wie czy Zgierzanki znów nie będą się liczyły w walce z najlepszymi.
8. STAL RADOMSKO
Ekipa Stali Radomsko grę opierała na trzech zawodniczkach: bramkostrzelnych Darii Tarabasz i Klaudii Jarzębskiej oraz Karolinie Kubiak. Potrafiła sprawić niespodziankę choćby wygrywając w rundzie jesiennej u siebie z Pelikanem Łowicz 3:1. Niestety, kiedy którejś z tego tria nie było na boisku o dobrą grę zespołu było dużo trudniej. Stal utrzymała się na II ligowym poziomie rozgrywek, ale okupiła to kontuzjami kluczowych piłkarek i jeżeli chce dokonać tego samego w przyszłym roku musi mocno popracować.
9. FK JANTAR OSTROŁĘKA
Jantar Ostrołęka to bardzo młoda ekipa przed którą przyszłość. Szkoleniowiec zespołu – Rafał Kosek wykonuje dużą pracę i drużyna gra coraz ładniej dla oka, tyle że dość nieskutecznie szczególnie w grze defensywnej. Idąc na mecz Jantara można się spodziewać dużej liczby bramek zarówno strzelonych, jak i straconych. Zespół zajął pierwsze miejsce „pod kreską” i kto wie, czy wobec degradacji Zamłynia Radom na najniższy poziom rozgrywkowy, nie uda mu się utrzymać.
10. DAF PŁOŃSK
Dziewczęca Akademia Futbolu z Płońska przez III ligowe rozgrywki przeszła jak burza i po awansie zapowiadała utrzymanie i grę o górną część tabeli. Już w pierwszym meczu kubeł zimnej wody wylały na nie Akademiczki z Warszawy, które zaaplikowały Płońszczankom aż 9 goli. Wraz ze wzrostem trudności drugoligowych bojów kadra zespołu zmniejszała się i zapał zawodniczek słabł. Ostatecznie na wiosnę Płońszczanki dostały lanie od zespołów, z którymi jesienią wygrywały i sezon zakończyły w strefie spadkowej. Przed działaczami trudne zadanie – odbudowa zespołu.
11. WISSA SZCZUCZYN
Zespół, który po awansie do II ligi w poprzednim sezonie, prezentował się więcej niż przyzwoicie. W tym roku ze względu na problemy oddal 3 walkowery i został zdegradowany do III ligi. Należy zaznaczyć, że o ile drużyna Wissy wystartuje w przyszłym sezonie w III ligowych rozgrywkach to nawet gdyby je wygrała, na awans będzie musiała poczekać 2 sezony, bowiem zgodnie z regulaminem zespół nie może awansować w pierwszym roku po degradacji.
Od dwóch sezonów Raszynianki otwarcie mówiły o awansie. W zeszłym roku mimo, iż do I ligi awansowały aż dwa zespoły, to nie udało im się zrealizować postawionego celu. Przed sezonem 2014/2015 ekipa KSu wzmocniła się transferując z MUKS Praga Warszawa pomocniczkę – Weronikę Bekker i wygląda na to, że to właśnie było brakujące ogniwo dające upragniony awans. Piłkarka ta zdobyła bowiem 14 goli i zaliczyła aż 30 asyst głównie przy trafieniach najskuteczniejszej strzelczyni – Patrycji Sadeckiej (25 goli). Ten duet zapewnił awans do wyższej klasy rozgrywkowej, ale czy wystarczy na pozostanie w niej na kolejny sezon?
2. KS PELIKAN ŁOWICZ
Spadkowicz z I ligi zakładał powrót na I ligowe boiska po jednym sezonie gry na II ligowym poziomie. Celu tego nie pozwoliła zrealizować bardzo słaba w wykonaniu Łowiczanek runda jesienna, gdzie dały się ograć między innymi 1:3 Stali Radomsko. Za usprawiedliwienie ekipy Pelikana można uznać fakt, że na jesieni grała bez kliku zawodniczek w tym kluczowej - Marty Kosiorek. Boisko wykreowało zaś inną gwiazdę pola – dotychczasową bramkarkę Karolinę Szulc, która strzela regularnie i to głównie dzięki jej trafieniom Pelikan zakończył rozgrywki na pozycji wicelidera.
3. PIASTOVIA PIASTÓW
Ekipa z Piastowa przed sezonem zapowiadała awans do I ligi. Obok Pelikana Łowicz jest więc kolejnym przegranym w wyścigu o wyższą klasę rozgrywkową. Tak jak w Raszynie – Weronika Bekker, w Pelikanie – Karolina Szulc, tak w Piastowie Beata Cabaj rządzi i dzieli. Zawodniczka ta zdecydowanie przewyższa umiejętnościami poziom II ligi i aż dziw, że jeszcze właśnie w II lidze gra. Piastovia jest „Beti-zależna” - z nią w składzie potrafi ograć najgroźniejszych przeciwników, bez niej męczy się z rywalami znacznie niżej notowanymi. Wspólnie z Emilią Wiaderną i Moniką Wasil tworzą super-ofensywne trio. Głównie dzięki ich grze ekipa z Piastowa zajęła najwyższe w swojej historii miejsce w tabeli II ligi.
4. MOSiR MOŃKI
W rundzie jesiennej postawa beniaminka była wręcz sensacyjna, piłkarki z Podlasia nie przegrały bowiem ani jednego meczu, a o sile zespołu stanowiły doświadczone i ograne: Joanna Konończuk, Małgorzata Jezierska i Marleny Kalisz, a po dołożeniu do tego solidnej oraz bramkostrzelnej Karoliny Wojdałowicz punktowały regularnie. W przerwie zimowej działacze zapowiedzieli, że zespół walczy o awans do I ligi. Runda wiosenna była jednak okresem weryfikacji, która rozpoczęła się od porażki 0:2 z AZSem Uniwersytet Warszawski, potem były dwie przegrane w stosunku 2:5 z Piastovią Piastów i KS Teresin oraz na zakończenie rozgrywek przed własną publicznością 1:3 z KS Raszyn (pierwsza porażka u siebie w tym sezonie). Działacze z Moniek przenoszą zespół do Białegostoku, łączą się z męskim futsalowym klubem Helios i od nowego sezonu ekipa będzie występowała pod nazwą „DTS Helios Eko-Sport Białystok" . Ta zmiana powinna pomóc zespołowi w walce o awans do I ligi w przyszłym sezonie.
5. KS TERESIN
Ekipa z Teresina rozgrywki zakończyła na 5 pozycji w tabeli. W rundzie wiosennej była niepokonana – zanotowała 7 zwycięstw i 3 remisy. Trener Mariusz Zaborowski jak zwykle jest bardzo aktywny na rynku transferowym. W okienku zimowym ściągnął do zespołu kolejne zawodniczki (Krzyżewską, Szewczyk, Wypasniak) i jeżeli utrzyma tę kadrę na kolejny sezon, to obok Pelikana Łowicz, to właśnie Teresinianki będą jednym z faworytów do awansu do wyższej klasy rozgrywkowej.
6. KU AZS UNIWERSYTET WARSZAWSKI
Do Akademiczek przyklejona została łatka ligowego średniaka i po tym sezonie zdecydowanie takim średniakiem są. Przed rundą wiosenną na półroczne wypożyczenie do MUKS Praga Warszawa - AZS puścił dwie zawodniczki: Magdalenę Fornalczyk i bramkostrzelną Katarzynę Włodarczyk nie wiedząc jeszcze wtedy, że będzie to początkiem problemów kadrowych, w tym bardzo poważnych kontuzji Urszuli Sieńko i kapitan Karoliny Kołodziejczyk. Grające wiosną w mocno okrojonym i nieco odmłodzonym składzie Akademiczki wygrały pewnie z zespołami z miejsc 7-11, jednak z czołową piątką potrafiły zapunktować tylko dwukrotnie i ostatecznie zajęły dopiero 6 miejsce w tabeli.
7. UMKS ZGIERZ
UMKS Zgierz to mieszanka bardzo doświadczonych zawodniczek i pukającej na II ligowe boiska młodzieży. Wprawdzie Zgierzanki zapewniły sobie II ligowy byt, jednak ich gra była znacznie poniżej oczekiwań. Zgierzanki wygrały z kim trzeba, żeby się utrzymać, ale mimo ambitnej postawy, szczególnie w pierwszej części sezonu, na nic więcej ich nie było stać. Przerwa letnia powinna pomóc w ustabilizowaniu sytuacji i kto wie czy Zgierzanki znów nie będą się liczyły w walce z najlepszymi.
8. STAL RADOMSKO
Ekipa Stali Radomsko grę opierała na trzech zawodniczkach: bramkostrzelnych Darii Tarabasz i Klaudii Jarzębskiej oraz Karolinie Kubiak. Potrafiła sprawić niespodziankę choćby wygrywając w rundzie jesiennej u siebie z Pelikanem Łowicz 3:1. Niestety, kiedy którejś z tego tria nie było na boisku o dobrą grę zespołu było dużo trudniej. Stal utrzymała się na II ligowym poziomie rozgrywek, ale okupiła to kontuzjami kluczowych piłkarek i jeżeli chce dokonać tego samego w przyszłym roku musi mocno popracować.
9. FK JANTAR OSTROŁĘKA
Jantar Ostrołęka to bardzo młoda ekipa przed którą przyszłość. Szkoleniowiec zespołu – Rafał Kosek wykonuje dużą pracę i drużyna gra coraz ładniej dla oka, tyle że dość nieskutecznie szczególnie w grze defensywnej. Idąc na mecz Jantara można się spodziewać dużej liczby bramek zarówno strzelonych, jak i straconych. Zespół zajął pierwsze miejsce „pod kreską” i kto wie, czy wobec degradacji Zamłynia Radom na najniższy poziom rozgrywkowy, nie uda mu się utrzymać.
10. DAF PŁOŃSK
Dziewczęca Akademia Futbolu z Płońska przez III ligowe rozgrywki przeszła jak burza i po awansie zapowiadała utrzymanie i grę o górną część tabeli. Już w pierwszym meczu kubeł zimnej wody wylały na nie Akademiczki z Warszawy, które zaaplikowały Płońszczankom aż 9 goli. Wraz ze wzrostem trudności drugoligowych bojów kadra zespołu zmniejszała się i zapał zawodniczek słabł. Ostatecznie na wiosnę Płońszczanki dostały lanie od zespołów, z którymi jesienią wygrywały i sezon zakończyły w strefie spadkowej. Przed działaczami trudne zadanie – odbudowa zespołu.
11. WISSA SZCZUCZYN
Zespół, który po awansie do II ligi w poprzednim sezonie, prezentował się więcej niż przyzwoicie. W tym roku ze względu na problemy oddal 3 walkowery i został zdegradowany do III ligi. Należy zaznaczyć, że o ile drużyna Wissy wystartuje w przyszłym sezonie w III ligowych rozgrywkach to nawet gdyby je wygrała, na awans będzie musiała poczekać 2 sezony, bowiem zgodnie z regulaminem zespół nie może awansować w pierwszym roku po degradacji.