Podsumowanie przygotowań Medyka POLOmarket

Przed nowym sezonem Medyk POLOmarket przeszedł ewolucję. Końca dobiegła saga z odejściem Ewy Pajor do Wolfsburga, odeszły również piłkarki, które swoją przyszłość postanowiły związać z innymi klubami upatrując w nich szansy czy to na więcej minut spędzonych na boisku czy też na większe zarobki.

Podsumowano również okres przygotowawczy. - Najlepszą oceną jest wynik sportowy. Podczas zgrupowani w Słowenii a które było tzw. kalką turnieju Ligi Mistrzyń, graliśmy w tym samym rytmie, o tych samych godzinach. Celowo tak dobraliśmy przeciwników aby budować nie tylko formę sportową ale i formę psychiczną stosując trening mentalny. Na zgrupowaniu był trener Lemański, nasz psycholog. Ostatni przeciwnik był tak przygotowany, aby dziewczyny przegrały, ale sprawiły mi psikusa - powiedział Roman Jaszczak. Zadowolony był także z nowych nabytków. - Spełniło się moje kolejne marzenie, aby mieć w kadrze 18 zawodniczek prezentujących wyrównany poziom. Gdyby ktoś mnie dzisiaj zapytał o skład na jutro, nie byłbym w  stanie tego składu podać.

Mówił także o przygotowaniach do Ligi Mistrzyń. - Śledzimy poczynania przeciwników. Anna Gawrońska pracuje na analizą gry rywali. Na ostatnim zgrupowaniu oglądaliśmy mecz Gintry (jeden z eliminacyjnych rywali Medyka – dop. D.W.). Jest to bardzo groźny przeciwnik natomiast nie wolno lekceważyć i nie lekceważymy żadnego. Każdego przeciwnika szanujemy.

Przygotowaniami turnieju zajmuje się komitet organizacyjny, dzięki czemu trener Jaszczak mógł skupić się na pracy szkoleniowej. A jak przedstawia się sprzedaż biletów na turniej? - Ku mojemu zdumieniu nikt nie kupuje pojedynczych biletów, wszyscy kupują karnet. Mamy sprzedane około 300 biletów na 1400 miejsc. Po to staraliśmy się o organizację turnieju aby kibice mieli możliwość obejrzenia najlepszych drużyn w Europie.

Następnie zaprezentowano nowe piłkarki w zespole, chociaż "nowe" w przypadku Natalii Chudzik i Agaty Tarczyńskiej to lekkie nadużycie ponieważ wróciły do Konina po występach w innych zespołach. Po raz pierwszy w białych-czarnych barwach więc pokazały się Katarzyna Daleszczyk i Dagmara Grad.

Dariusz Walory




Galeria