Prezentacja AZS PWSZ Wałbrzych (foto)
Zanim jednak do tego dojdzie wałbrzyszanki zaprezentowały się kibicom i dziennikarzom w Galerii Victoria w Wałbrzychu. Na prezentację przybyły 24 piłkarki. Do koleżanek nie dojechała tylko Agata Sobkowicz, nowy nabytek AZS PWSZ, którą zatrzymały sprawy rodzinne. Przyjechała jednak Kamila Okoń, która ostatni mecz w barwach AZS PWSZ rozegrała w kwietniu, doznając poważnej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych. Kamila jest już dawno po operacji, przechodzi rehabilitację i ma nadzieję powrócić do treningów jeszcze jesienią. Były obecne nowe nabytki AZS PWSZ - Anna Rędzia, Jessica Ludwiczak, Angelika Smagur, Julia Kowalczyk. Te dwie ostatnie są za młode, by grać w Ekstralidze, ale będą podstawowymi zawodniczkami AZS PWSZ II, który awansował do II ligi.
Prezentacja, którą poza PWSZ AS i Gminą Wałbrzych wspierali także WZK Victoria SA, Ronal Polska, Fundusz Regionu Wałbrzyskiego, WSSE Invest Park, Aqua Zdrój, Galeria Victoria, ZG AZS, zaczęła się od przedstawienia wszystkich zawodniczek wraz z ich ligowym i reprezentacyjnym dorobkiem. AZS PWSZ ma bowiem obecnie aż 7 kadrowiczek (Antończyk, Rędzia, Sobkowicz, Mesjasz, Miłek, Botor, J. Pluta), ma też cztery mistrzynie kraju U-16 (Milek, Botor, J. Pluta, Smagur). I w sumie 7 piłkarek, które mają za sobą już występy w ekstralidze (Antończyk, Gonzalez, Bosacka, Okoń, Lizoń, Brzeska, Mesjasz).
Następnie głos zabrał prezes klubu Tadeusz Pogorzelski, który mówił o celu drużyny na ten sezon. A jest nim miejsce w najlepszej szóstce i gra w grupie "mistrzowskiej". Trener Marcin Gryka deklarował przede wszystkim ambitną grę, twierdził, że drużyna wykonała dużą pracę, że wszystkie dziewczyny bardzo ambitnie walczą o miejsce w podstawowym składzie.
Kapitan drużyny, Aleksandra Bosacka, zapewniła, że już w pierwszym meczu w ekstralidze padnie dla AZS PWSZ pierwsza, historyczna bramka w Ekstralidze. A najbardziej utytułowana i doświadczona, mająca już na swoim koncie aż pięć tytułów mistrzyni kraju, Daria Antończyk również twierdziła, że zespół jest w stanie mocno namieszać w tabeli.
Podczas pierwszego meczu AZS Biała Podlaska dla kibiców przygotowano słodki poczęstunek, będą liczne upominki. Największą radość jednak wałbrzyskim kibicom przyniosą gole i punkty zdobyte przez piłkarki AZS PWSZ. Ligowa rzeczywistość zweryfikuje plany i oczekiwania.
Prezentacja, którą poza PWSZ AS i Gminą Wałbrzych wspierali także WZK Victoria SA, Ronal Polska, Fundusz Regionu Wałbrzyskiego, WSSE Invest Park, Aqua Zdrój, Galeria Victoria, ZG AZS, zaczęła się od przedstawienia wszystkich zawodniczek wraz z ich ligowym i reprezentacyjnym dorobkiem. AZS PWSZ ma bowiem obecnie aż 7 kadrowiczek (Antończyk, Rędzia, Sobkowicz, Mesjasz, Miłek, Botor, J. Pluta), ma też cztery mistrzynie kraju U-16 (Milek, Botor, J. Pluta, Smagur). I w sumie 7 piłkarek, które mają za sobą już występy w ekstralidze (Antończyk, Gonzalez, Bosacka, Okoń, Lizoń, Brzeska, Mesjasz).
Następnie głos zabrał prezes klubu Tadeusz Pogorzelski, który mówił o celu drużyny na ten sezon. A jest nim miejsce w najlepszej szóstce i gra w grupie "mistrzowskiej". Trener Marcin Gryka deklarował przede wszystkim ambitną grę, twierdził, że drużyna wykonała dużą pracę, że wszystkie dziewczyny bardzo ambitnie walczą o miejsce w podstawowym składzie.
Kapitan drużyny, Aleksandra Bosacka, zapewniła, że już w pierwszym meczu w ekstralidze padnie dla AZS PWSZ pierwsza, historyczna bramka w Ekstralidze. A najbardziej utytułowana i doświadczona, mająca już na swoim koncie aż pięć tytułów mistrzyni kraju, Daria Antończyk również twierdziła, że zespół jest w stanie mocno namieszać w tabeli.
Podczas pierwszego meczu AZS Biała Podlaska dla kibiców przygotowano słodki poczęstunek, będą liczne upominki. Największą radość jednak wałbrzyskim kibicom przyniosą gole i punkty zdobyte przez piłkarki AZS PWSZ. Ligowa rzeczywistość zweryfikuje plany i oczekiwania.
Tekst na podstawie informacji uzyskanych od Bogdana Skiby (www.skibasport.pl)
Zdjęcia: Jacek Zych
Dariusz Walory
Zdjęcia: Jacek Zych
Dariusz Walory