Jaszczak: Nie ma kalkulacji, mamy wygrać
Po meczu Medyk Konin - Wexford Youths Womens AFC (6:0) odbyła się konferencja prasowa. Oprócz szkoleniowców obu drużyn obecne były także Katarzyna Daleszczyk - autorka dwóch bramek oraz Kylie Murphy, piłkarka Wexford Youths.
William Doyle, trener Wexford Youths FC: Jesteśmy rozczarowani rezultatem, nie daliśmy sobie też rady w tak trudnych warunkach atmosferycznych. Medyk zagrał bardzo dobrze, jestem pod wrażeniem ich postawy na boisku. My zagraliśmy o wiele lepiej niż gdy gramy w domu i mimo tego, że chociaż popełniliśmy za wiele błędów i tak jestem zadowolony.
Roman Jaszczak, trener Medyka POLOmarket: Jestem pod wrażeniem postawy zawodniczek Wexford i ich determinacji gry do ostatniej minuty. W Polsce z reguły jest tak, że jak pada bramka na dwa, trzy do zera, zespół, który strzela te bramki czy też ten, który je traci, przestaje grać. Zarówno Cardiff jak i Wexford zrobiły na mnie wrażenie i na pewno w swojej pracy trenerskiej wykorzystam te wnioski. Nie ukrywam, że w meczu turniejowym, w momencie w którym mój zespół straciłby trzecią bramkę, zmieniłbym taktykę, cofnąłbym zespół na niski pressing i zrobił wszystko aby zostało 0:3.
Jestem bardzo zadowolony z postawy mojego zespołu, co prawda do skuteczności można mieć zastrzeżenia ale nie o to chodzi. Wiem, że wątek temperatury ciągle się przewija ale dziś mieliśmy tylko 29 stopni i moje dziewczyny fantastycznie zniosły ten mecz. Wielkie gratulacje dla mojej drużyny, która zagrała świetne zawody i cieszę się, bo przecież takie momenty jak dziś, kiedy setka osób stoi i bije brawo dziewczynom, to są chwile, dla których warto pracować i w ogóle warto poświęcać całe swoje życie. Jestem dzisiaj szczęśliwy. Mam nadzieję, że meczem wtorkowym i tym dzisiejszym dziewczyny udowodniły, że warto przyjść na stadion miejski w niedzielę o godzinie 17 i je dopingować. Grają widowiskową piłkę, strzelają przepiękne bramki i zasługują na to aby kibice się pojawili i byli razem z dziewczynami. Nie ma żadnych kalkulacji, w niedzielę Medyk wyjdzie na murawę po to żeby wygrać. Będziemy szczęśliwi jeżeli strzelimy o jedną bramkę więcej.
Kylie Murphy, piłkarka Wexford Youths FC: To jest nasz pierwszy występ na tym poziomie. Był to ciężki mecz, naprawdę się starałyśmy, chciałyśmy zagrać na swoim najwyższym poziomie, niestety rywalki okazały się lepsze. Ciągle podkręcały tempo, nie można było ich zatrzymać. Dla nas nie było ważne jak wysoko przegramy, chciałyśmy grać najlepiej jak umiemy i dawać z siebie wszystko.
Katarzyna Daleszczyk, piłkarka Medyka POLOmarket: Cieszy na pewno wynik, postawa całego zespołu. Założenia były takie aby nie stracić bramki oraz jak najwięcej ich strzelić żeby mieć mały handicap przed trzecim meczem. Nie zdawałyśmy sobie sprawy, że aż tak wysoko wygramy ale naprawdę się cieszymy, że pokazałyśmy dobrą piłkę. Chcemy wygrać ten turniej i to jest nasz główny cel.
Roman Jaszczak, trener Medyka POLOmarket: Jestem pod wrażeniem postawy zawodniczek Wexford i ich determinacji gry do ostatniej minuty. W Polsce z reguły jest tak, że jak pada bramka na dwa, trzy do zera, zespół, który strzela te bramki czy też ten, który je traci, przestaje grać. Zarówno Cardiff jak i Wexford zrobiły na mnie wrażenie i na pewno w swojej pracy trenerskiej wykorzystam te wnioski. Nie ukrywam, że w meczu turniejowym, w momencie w którym mój zespół straciłby trzecią bramkę, zmieniłbym taktykę, cofnąłbym zespół na niski pressing i zrobił wszystko aby zostało 0:3.
Jestem bardzo zadowolony z postawy mojego zespołu, co prawda do skuteczności można mieć zastrzeżenia ale nie o to chodzi. Wiem, że wątek temperatury ciągle się przewija ale dziś mieliśmy tylko 29 stopni i moje dziewczyny fantastycznie zniosły ten mecz. Wielkie gratulacje dla mojej drużyny, która zagrała świetne zawody i cieszę się, bo przecież takie momenty jak dziś, kiedy setka osób stoi i bije brawo dziewczynom, to są chwile, dla których warto pracować i w ogóle warto poświęcać całe swoje życie. Jestem dzisiaj szczęśliwy. Mam nadzieję, że meczem wtorkowym i tym dzisiejszym dziewczyny udowodniły, że warto przyjść na stadion miejski w niedzielę o godzinie 17 i je dopingować. Grają widowiskową piłkę, strzelają przepiękne bramki i zasługują na to aby kibice się pojawili i byli razem z dziewczynami. Nie ma żadnych kalkulacji, w niedzielę Medyk wyjdzie na murawę po to żeby wygrać. Będziemy szczęśliwi jeżeli strzelimy o jedną bramkę więcej.
Kylie Murphy, piłkarka Wexford Youths FC: To jest nasz pierwszy występ na tym poziomie. Był to ciężki mecz, naprawdę się starałyśmy, chciałyśmy zagrać na swoim najwyższym poziomie, niestety rywalki okazały się lepsze. Ciągle podkręcały tempo, nie można było ich zatrzymać. Dla nas nie było ważne jak wysoko przegramy, chciałyśmy grać najlepiej jak umiemy i dawać z siebie wszystko.
Katarzyna Daleszczyk, piłkarka Medyka POLOmarket: Cieszy na pewno wynik, postawa całego zespołu. Założenia były takie aby nie stracić bramki oraz jak najwięcej ich strzelić żeby mieć mały handicap przed trzecim meczem. Nie zdawałyśmy sobie sprawy, że aż tak wysoko wygramy ale naprawdę się cieszymy, że pokazałyśmy dobrą piłkę. Chcemy wygrać ten turniej i to jest nasz główny cel.