Po meczu Medyk-Sztorm
Robert Chałaszczyk, trener Sztorm AWFiS Gdańsk: Spodziewaliśmy się, że będzie to najcięższy mecz w lidze. Liczyliśmy na to, że Medykowi po spotkaniach, które rozgrywał w eliminacjach Ligi Mistrzyń, będzie ciężko wrócić do ligowych realiów. Liczyliśmy na to, że jeżeli postawimy twarde warunki w obronie, że jeżeli będziemy grali skutecznie w odbiorze, determinacją i walką będziemy w stanie tutaj zremisować a przy odrobinie szczęścia wygrać. To by była wtedy mega niespodzianka. Oczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni, dziewczyny zostawiły sporo zdrowia, nie cofały nogi. Nie mamy jeszcze umiejętności aby w Ekstralidze walczyć o najwyższe cele. Na tę chwilę jesteśmy zespołem, który się uczy i staramy się konsekwentnie grać z tyłu w obronie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyniku.
Roman Jaszczak, trener Medyka POLOmarket: Chciałbym pogratulować trenerowi drużyny gości za fantastyczny mecz. Dziewczyny ze Sztormu, po pierwsze: nie wystraszyły się przeciwnika. Po drugie: naprawdę fajnie i skutecznie grały w obronie. Pani sędzia nie poradziła sobie do końca. Ale realia są takie a nie inne. Trzeba przyjmować to, co się stało. Ja, jak zawsze będę sobą i powiem tak: ten wynik może nam pomóc w zdobyciu tytułu mistrza Polski. W szatni mówiłem cały czas o tym, że po takim turnieju zawsze przychodzi słabszy moment, że nie liczy się to, co było wczoraj, tylko liczy się to, co tu i teraz. Że nie wolno zlekceważyć przeciwnika i za przykład podawałem ostatni sezon i mecz we Wrocławiu, który wyglądał dokładnie tak samo, jak ten dzisiaj. Nie udało mi się na tyle zmotywować drużyny żeby dzisiaj zawalczyła na sto procent i wygrała to spotkanie.
Olga Sirant, piłkarka Sztormu AWFiS Gdańsk: Było bardzo ciężko, to na pewno ale nie dałyśmy za wygraną, walczyłyśmy i jakoś się udało ten remis uzyskać.
Anna Gawrońska, piłkarka Medyka POLOmarket: Ja również gratuluję drużynie przeciwnej sukcesu. Niestety straciłyśmy dzisiaj punkty i nie wiem co mam powiedzieć. Spodziewałyśmy się, że Sztorm będzie bronił. Nasza nieudolność z przodu i nasze niewykorzystane stuprocentowe sytuacje, tak jak w meczu z Wrocławiem w zeszłym sezonie, zemściły się. Za mało gry kombinacyjnej, za mało ruchu. Z przodu widać było zmęczenie po Lidze Mistrzyń. Nie udało się, straciłyśmy punkty, ale walczymy dalej. Mam nadzieję, że tak jak trener powiedział, ta strata punktów będzie nauczką i Medyk nie straci już punktów do końca sezonu.
Roman Jaszczak, trener Medyka POLOmarket: Chciałbym pogratulować trenerowi drużyny gości za fantastyczny mecz. Dziewczyny ze Sztormu, po pierwsze: nie wystraszyły się przeciwnika. Po drugie: naprawdę fajnie i skutecznie grały w obronie. Pani sędzia nie poradziła sobie do końca. Ale realia są takie a nie inne. Trzeba przyjmować to, co się stało. Ja, jak zawsze będę sobą i powiem tak: ten wynik może nam pomóc w zdobyciu tytułu mistrza Polski. W szatni mówiłem cały czas o tym, że po takim turnieju zawsze przychodzi słabszy moment, że nie liczy się to, co było wczoraj, tylko liczy się to, co tu i teraz. Że nie wolno zlekceważyć przeciwnika i za przykład podawałem ostatni sezon i mecz we Wrocławiu, który wyglądał dokładnie tak samo, jak ten dzisiaj. Nie udało mi się na tyle zmotywować drużyny żeby dzisiaj zawalczyła na sto procent i wygrała to spotkanie.
Olga Sirant, piłkarka Sztormu AWFiS Gdańsk: Było bardzo ciężko, to na pewno ale nie dałyśmy za wygraną, walczyłyśmy i jakoś się udało ten remis uzyskać.
Anna Gawrońska, piłkarka Medyka POLOmarket: Ja również gratuluję drużynie przeciwnej sukcesu. Niestety straciłyśmy dzisiaj punkty i nie wiem co mam powiedzieć. Spodziewałyśmy się, że Sztorm będzie bronił. Nasza nieudolność z przodu i nasze niewykorzystane stuprocentowe sytuacje, tak jak w meczu z Wrocławiem w zeszłym sezonie, zemściły się. Za mało gry kombinacyjnej, za mało ruchu. Z przodu widać było zmęczenie po Lidze Mistrzyń. Nie udało się, straciłyśmy punkty, ale walczymy dalej. Mam nadzieję, że tak jak trener powiedział, ta strata punktów będzie nauczką i Medyk nie straci już punktów do końca sezonu.