Poważne wzmocnienia Starówki

Joanna Kubisiak, Joanna Operskalska i Natalia Golasowska to zawodniczki, które na wiosną mogą zagrać w Starówce Nowy Sącz. O planach rozwoju klubu rozmawialiśmy z menedżerem Dariuszem Grzybem.

W listopadzie za namową Marka Fiuta - prezesa i trenera Starówki Nowy Sącz dołączyłem do klubu sportowego - mówi Dariusz Grzyb - menedżer klubu oraz m.in. rzecznik Polskiego Związku Biathlonu.
Pierwszym naszym założeniem jest zbudowanie dobrego zespołu w Nowym Sączu opartego o mocny sponsoring. Mamy kilka firm, które chcą nam pomóc. Do tego dochodzi jeszcze wsparcie Urzędu Miasta. Chcemy powalczyć o I ligę, ale zdajemy sobie sprawę, że strata punktowa do Bronowianki jest duża i może się to w tym sezonie nie udać. Ale postaramy się powalczyć i spłatać figla.

Drużyna do rundy wiosennej przygotowuje się na zgrupowaniu w Wapiennym k. Gorlic.
Dziewczyny mają do dyspozycji 16 hektarów terenu oraz luksusowy hotel czterogwiazdkowy oraz wszystko co jest potrzebne do dobrego przygotowania.

Drużyna zostanie też solidnie wzmocniona kadrowo:
Już dziś mogę powiedzieć, że naszą zawodniczką jest Joanna Kubisiak była zawodniczka Medyka Konin i Podgórza Kraków. Ponadto na zgrupowaniu przebywają z nami Joanna Operskalska oraz Natalia Golasowska (byłe kadrowiczki). Te zawodniczki zgłosiły chęć gry u nas. Jesteśmy po słowie z poprzednim ich klubem i pozostaje nam postawienie „kropki nad i”.
Ponadto zainteresowani jesteśmy sprawdzeniem dobrej bramkarki. Rozmawiamy teraz z dwiema  bramkarkami. Jeśli uda się je załatwić to będzie bardzo fajnie, jeśli nie - to w bramce stanie nasza utalentowana zawodniczka.

W lutym na zgrupowaniu kadry U19 przebywała Dominika Fiut. Wystąpiła też w sparingowym spotkaniu przeciw Medykowi Konin wygranym 3:1.
To ogromne wyróżnienie dla niej. Bardzo się cieszę że była to pierwsza zawodniczka ze Starówki, która zagrała w kadrze. Mam nadzieję, że nie ostatnia. Bardzo dobrze układa nam się współpraca z klubami włoskimi. Planujemy, że po sezonie dwie najlepsze zawodniczki pojadą tam na testy - zakończył Dariusz Grzyb.